Teksty

Anatomia rysunku: rysunek fotorealistyczny 5

Tagi:

Tym razem postaram się przyblizyć Wam fotorealim. To styl uważany przez wielu za mało ambitny, poniewaz polega na kopiowaniu zdjęcia. Rysunek tak wykonany potrafi wywołać niemałe wrażenie na widzu. Celem tej zabawy jest stworzenie czegoś do złudzenia przypominającego zdjęcie.

Fotka, którą wybrałam do dzisiejszego tutorialu jest dość trudna- pani na niej ma czekoladowy odcień skóry a na dodatek po twarzy spływa woda dająca hipergładką powierzchnię i intensywne błyski świetlne. Rysunki z wodą są bardzo efektowne. Oto zdjęcie:

  

(Przepraszam za jakość ale zrobiłam zdjęcie zdjęciu, bo nie miałam skanera pod ręką)

By nadać rysunkowi ponadczasowego charakteru pozbyłam się ręczników (i przy okazji dłoni) a na głowie narysowałam turban. Jako, że jesteśmy rysownikami wolno nam manipulować tym co rysujemy lub przerysowujemy. Zdradzę jeszcze pewien sekret ludzi zajmujących się fotorealizmem. Często (choć nie zawsze) zostawiają oni wokół rysunku białą ramkę różnej szerokości. Dzięki temu mają oni mniej powierzchni do pokrycia i mogą skupić się na detalach i dopracowywaniu gładkości. No a oprócz tego wygląda to bardzo nowocześnie. Z takiej ramki skorzystam też ja.

Żeby nie zniechęcać Was już na wstępie powiem, że wbrew pozorom narysowanie tej pracy nie zajęło mi wcale tak dużo czasu. Wspomniana biała ramka zdecydowanie skróciła pracę.

Rysunek należy zacząć od bardzo starannego szkicu. Odwzorowywanie proporcji opisałam w notkach poświęconych szkicowi. W wypadku tego rysunku nie zależało mi na podobieństwie, więc darowałam sobie linie pomocnicze. Ale Wam się raczej przydadzą.

O pewnych sztuczkach (m. in rozmytym tle i realistycznych refleksach światła we włosach) pisałam już w notce o rysunku realistycznym. Znajdziecie ją tutaj.

 

Skóra pod wodą a skóra sucha

Mimo, że pani na zdjęciu to mulatka, do rysowania jej skóry użyłam tych samych ołówków, co do jasnej skóry. Spływająca woda utworzyła na twarzy taflę tak gładką, że musiałam przyciskać mocniej. Jak już może wiecie z notki o fakturach i wygładzaniu (tutaj) mocniejszy nacisk powoduje ciemniejszy odcień i sprawia, że ołówek głębiej wnika w strukturę papieru, co daje jednolitą powierzchnię. Część pod wodą to zatem ołówki 3B i 2B mocno wygładzone ołówkiem HB. Nałożyłam mnóstwo warstw. Oczywiście miejsca bardzo ciemne wymagały użycia miększych ołówków. Myślę, że sami będziecie w stanie wyczuć kiedy zmienić ołówek. To jest jak ze zmianą biegów w aucie.

Część znajdująca się pod wodą rysowało mi się świetnie, bo była gładziutka. O wiele trudniej było dla kontrastu uzyskać chropowatą powierzchnie skóry suchej. Zwykle wszystkie drobne nierówności ignorujemy ale tutaj, by podkreślić efekt wody warto było skupić się na niedoskonałościach. Użyłam ołówka 3B i przyciskałam bardzo delikatnie tak, by nie cała powierzchnia się pokryła. Te drobne białe miejsca, które pozostały przypominają fakturę skóry. Dodałam też kilka plamek ołówkiem 4B, by jeszcze bardziej podkreślić różnice między hipergładką wodą a chropowatą skórą.

 

Woda

Pewnie myślicie, że narysowanie czegoś przezroczystego jest trudne. A wcale tak nie jest. Wystarczy zasugerować widzom o co chodzi w rysunku a reszty się domyślą i będzie dla nich oczywista. W tym wypadku ściekające po brodzie strużki dają do myślenia, że po twarzy także coś się leje. W ten sposób już na pierwszy rzut oka widać, że dziwne kształty wokół oka to bąbelek tajemnicze białe plamy to odbicia światła. Zobaczmy najpierw co dzieje się na oku:   

Spływająca woda zniekształciła lewe oko (prawe z resztą też). W uproszczeniu widać trzy, nieregularne, przecinające są okręgi, których brzegi są wyraźnie jaśniejsze niż reszta otoczenia i kilka jaśniejszych plamek. Ciemne rzęsy odbijają się w bąbelkach dlatego kilka ciemniejszych miejsc także znajdzie się na banieczkach. Normalnie raczej mało kto by się zorientował, że chodzi o wodę. Ale widz ogarnia rysunek w  całości i wie, że to banieczki.
Teraz zajmijmy się błyskami światła.

  

Mają one nieregularne kształty ale ich brzegi są bardzo wyraźne (inaczej niż w przypadku odbić światła we włosach czy na suchej skórze twarzy). Tu sztuczki z gumką do mazania niewiele pomogą. Białe miejsca trzeba po prostu omijać (a wcześniej uwzględnić je w szkicu) i dbać o to, by się nie zamazały. Biel można sobie co jakiś czas odświeżać dobrze zaostrzoną gumką. Ja swoją pokroiłam nożem. A pozostałe po mazaniu okruszki gumki polecam zdmuchnąć a nie strzepywać palcem...

Zajmijmy się jeszcze strużkami wody:

 

Te spływające po twarzy przypominają warkoczyki. Są jakby pofalowane. Grzbiety wyznaczają błyski światła. Są też ciemniejsze miejsca. Oczywiście wszystko ekstremalnie wygładzone twardymi ołówkami typu HB, H, 2H.

Z kolei rysowanie tych strużek spływających z brody było nieco utrudnione przez ciemną szyję w tle. Najpierw naszkicowałam sobie jak układają się strużki. Uwzględniłam też to jak rozkłada się światło (tu granica między tym co jasne a tym co ciemne jest bardzo wyraźna). To, co było zakryte przez rękę dorysowałam z głowy. Nie było to trudne, bo obserwując zdjęcie można wyłapać 'rytm' z jakim woda spływa.

Potem ołówkiem 6B zaczęłam cieniować ciemne miejsce zarówno w wodzie jak i te na szyi. Roztarłam to lekko ołówkiem 3B. Oczywiście nie kopiowałam wszystkiego bardzo dokładnie. Wystarczyło załapać regułę według której cienie na wodzie się rozkładają. Ołówkiem HB poprawiłam jeszcze zarówno miejsca ciemne jak i jasne. Najjaśniejsze miejsca trzeba było odświeżyć gumką do mazania. Co w przypadku tych cieniutkich, białych kreseczek może być dość trudne. Prawdopodobnie po tym zabiegu trzeba będzie znów docieniować trochę ołówkiem 6B.

  

 

Włoski

Do rysowania brwi nie wystarczy po prostu zastrugać ołówek. Czasami trzeba go wręcz lekko... złamać na końcu, by uzyskać naprawdę ostry szpic. Ja zwykle robię tak, że wkładam ołówek (lub w tym wypadku grafit) do strugaczki pod kątem, strugam a potem odłamuję powstałą końcówkę.

 

Tak przygotowanym ołówkiem rysuję te najcieńsze włoski w brwiach. Oczywiście trzeba ten zabieg powtarzać, ponieważ ostra końcówka szybko się zużywa. W rysowaniu włosków warto pamiętać o tym, że ich końcówki są cieniutkie dlatego trzeba w tym momencie słabiej przycisnąć.

  

 

Dopasowanie odcieni (na przykładzie ust)

Na zdjęciu wargi miały odcień niemalże identyczny co skóra wokół nich. Po przełożeniu tego na skalę szarości różnicy prawie nie było widać. Ale nie martwcie się- po raz kolejny zadziała sugestia. Widz wie, że w tym miejscu powinny znajdować się usta dlatego oglądając rysunek sam dopowiada sobie pewne rzeczy. Mimo to przyda się Wam umiejętność dobrego dobierania odcieni. Najlepiej postawić rysunek obok zdjęcia i oddalić się od nich. Z daleka nie widać szczegółów a to pozwala się skupić na odcieniach. Obserwując swoją pracę i zdjęcie zadajcie sobie pytania: czy na obu najciemniejsze miejsca są takie same? czy udało mi się zachować kontrast? czy cienie tak samo się rozkładają? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedź jest twierdząca można wrócić do rysowania.

 

Przy okazji tego fragmentu macie też małą powtórkę z rysowaniu zębów. Tutorial o nich znajdziecie tutaj.

 

Manipulowanie zdjęciem

To, że rysujemy w stylu fotorealistycznym nie oznacza, że musimy twardo trzymać się zdjęcia. Jeżeli przykładowo nie podoba nam się tło możemy zastąpić je innym. Jak wspominałam na początku notki ja pozmieniałam kilka rzeczy. Rysując turban skorzystałam ze zdjęcia znalezionego na internecie. Nie zmieniło to jednak faktu, że musiałam go dopasować w wyobraźni do swojego rysunku. Zmieniając tło z kolei warto pamiętać o tym, by je odpowiednio rozmyć. Szczegółowe tło przy szczegółowej twarzy wygląda sztucznie i można zapomnieć o efekcie zdjęcia.
Do rysunków fotorealistycznych nie polecam zdjęć z okładek gazet. Są one mocno wygładzone w programach graficznych i wyglądają bardzo sztucznie. Najlepiej wybrać zdjęcia nie obrabiane, może z albumu rodzinnego albo nawet zrobione przez Was samych.

 

Głębia

Ważną rzeczą w fotorealizmie jest także to by uwzględnić głębię ostrości zdjęcia. Aparaty ustawione na zdjęcia makro rozmywają często nie tylko tło ale także elementy twarzy znajdujące się dalej. Niestety na zdjęciu, które wybrałam takiego efektu nie ma (no chyba, że minimalnie na chustce ale widać to za słabo bym mogła podać to za dobry przykład). Warto jednak o nim pamiętać.

 

I to by było tyle z samego tutorialu. Gdy znajdę inne warte przerysowania zdjęcie to je rozłożę na czynniki pierwsze w kolejnej notce o fotorealizmie.

Są ludzie, który uważają, że takie przerysowywanie zdjęć to nie sztuka. Ale ja osobiście bardzo lubię ten styl rysowania, bo najłatwiej wywołać nim wielkie 'woooow' u widza. Nie uważam jednak by był to jedyny słuszny sposób. Wręcz przeciwnie. Idealnego kopiowania zdjęć z czasem nauczy się każdy. Za to szybkie i trafne szkice nie są już w zasięgu wszystkich. O nich też kiedyś napiszę.

Komentarzy: 5 Dodane komentarze:

Jula_Diabolina

TO NIE TY RYSOWAŁAŚ!

Kimi

All of these articles have saved me a lot of heseachda.

Magda441

Dajcie spokój.Ja nie zwracam uwagi na pisownie wyrazów ale na te CZADOWE rysunki tak poza tym to nie lubię sztywnych kursów jak np. te książkowe przecież każdy człowiek wygląda inaczej i ma inne proporcje a tam ciągle jedno i to samo ;D.Rysunek jest czadowy nigdy nie umiałam rysowac realistycznie wody -i chyba się nie nauczę XDD. Pozdrowionka i nara.

Klaudia

Chciałabym tak pięknie rysować jak ty Elfik777. Niestety czeka mnie jeszcze sporo pracy, ale myślę że za kilkanaście lat może będę :)

Dorota

Elfik, mnie się podoba jak piszesz, zwłaszcza, gdy mam zaaplikować pigment w ilości "wielkości kupy chomika" :)) Jeśli ktoś przyszedł tu nauczyć się czegoś od Ciebie to nawet nie zauważy błędów. Wiesz jak to jest.. nasze umysły skupione są na tym co nas interesuje. Pozdrawiam