Teksty

Derwent Graphitone 4B - "Madness, madness..." 30

Tagi:

Zdjęcie


Odświeżam nieco dział produkty, który został przeze mnie zaniedbany ostatnim czasem. Wpisy z tej kategorii nie są recenzjami tylko miejscem, w którym buduję historię wokół konkretnych akcesoriów.

Bohaterem dzisiejszej notki jest ołówek akwarelowy Derwent Graphitone 4B, którego używam do wykonania całego rysunku po raz pierwszy. Wcześniej wspomagał on kredki i cienkopisy w obrazku „Ocean Wave Sunset” (tutorial <tutaj>). Ołówek kupiłam spontanicznie podczas wizyty w sklepie plastycznym, do którego przyszłam po coś zupełnie innego. 

 

 

 Zdjęcie

 

Zaletą ołówków akwarelowych jest mnogość efektów, jakie można za ich pomocą uzyskać. Używane na sucho dadzą wyraziste kreski, na mokro – delikatne, akwarelkowe plamy. Można poeksperymentować i rozpocząć pracę nimi np. od rozwodnionego ołówka a potem dodać wyraziste kreski na sucho. Całkiem fajny efekt da także kreska namalowana ołówkiem zanurzonym na chwilkę w wodzie.

Ten konkretny ołówek akwarelowy zaskoczył mnie tym, że... ciężko go wymazać. Rysunek, który dziś pokażę będzie nieco bardziej wyrazisty od moich fotoreali, więc ta cecha ołówka nie jest wadą. Sądzę jednak, że w kolejnych pracach może sprawić to pewien problem... Graphitone ma także interesującą zaletę – mimo, że jest dość miękki (4B) nie rozmazuje się samoistnie np. po przypadkowym przejechaniu po nim dłonią. Sprawia to, że rysunek wygląda czysto. Jak wspominałam wyżej, ołówek ten był zakupem spontanicznym. Nie kupiłam go ze względu na firmę czy cenę. Po prostu poprosiłam sprzedawczynię o ołówek akwarelowy. Do wyboru było kilka twardości. Ja niestety wybrałam 4B, które okazało się nieco za blade. Uzyskanie „szalonej”, głębokiej czerni wymagało sporego zaangażowania i siły. Musiałam wielokrotnie poprawiać powierzchnię.


Wszystkie wymienione cechy ołówka lepiej uwidocznią się w tutorialu. Dziś obracam się wokół tematyki szaleństwa. Inspiracją były oczy Serja Tankiana, którego wybrałam do portretu, oraz dzika walka z uzyskaniem prawdziwej czerni na rysunku.

 

Krok po Kroku: „Madness, madness” (portret Serja Tankiana)

Osoby o charakterystycznych rysach twarzy lub mimice to idealni modele do portretów. Takie rysunki będą znacznie ciekawsze od klasycznie upozowanych postaci… Dlatego dziś wybrałam Serja Tankiana – lidera grupy System of a Down do roli modela. Jego psychodeliczny uśmiech, który oglądałam kilka godzin bez przerwy, sprawił, że sama zaczęłam nieco wariować. Zwłaszcza, że w tle szalała muzyka S.o.a.D. Wyświetlone na ekranie laptopa zdjęcie potraktowałam jak prawdziwego modela. Nie tylko odwzorowywałam proporcje jakby Serj stał obok mnie ale też – korzystając z „wolnej chaty” – pozwierzałam się mu trochę ;)


Obrazek „Madness, madness” (nie wiem dlaczego ostatnio daję angielskie tytuły) opiera się na kontraście czerni i jasnooświetlonej twarzy. Jest to praca zbudowana na spontanicznym, szybkim szkicu i wyrazistych kreskach.

 

Zdjęcie

 

Twarz Serja jest ustawiona w dość prostej pozie. Najważniejsza proporcja, jaką musimy wyznaczyć to stosunek wysokości głowy do jej szerokości.

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie

 

Na bazie naszych pomiarów jesteśmy w stanie łatwo zbudować owal twarzy.

 

Zdjęcie

 

By jeszcze łatwiej było szkicować charakterystyczna twarz Tankiana, zmierzyłam sobie pozycję nosa. Okazało się, że jest mniej więcej w połowie widocznej części twarzy (widocznej czyli od kapelusza do brody).

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie


Zdjęcie

 

Podobnie wyznaczyłam inne podstawowe kształty twarzy – oczy, uszy i usta. Bardzo istotne były także linie biegnące od nosa do kącików ust, ponieważ potęgowały uśmiech.

Podczas mierzenia proporcji bardzo ważne było oglądanie twarzy w całości i jednocześnie tak, by nie była zbytnio oddalona. Odwróciłam więc laptopa.


Zdjęcie


W kolejnym etapie walczyłam z cieniowaniem. Uzyskanie głębokiej czerni ołówkiem 4B było sporym wyzwaniem. Nałożyłam sporo warstw. Każda następna dawała coraz lepszy efekt.

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie

 

Przyszedł czas na wodę. Okazało się, że nawet bardzo niestaranne kreski wykonane ołówkiem akwarelowym rozmyły się w piękne, czyste plamy. Być może była to także zasługa dość śliskiej kartki z papieru fotograficznego, która zaskakująco dobrze radzi sobie z wodą.

 

Zdjęcie


Dla pewności zaczęłam rozwadnianie ołówka od jaśniejszych partii. Później stopniowo przechodziłam do ciemnych miejsc, które w pocie czoła cieniowałam wcześniej. Naturalnie po poprawieniu ich zwilżonym pędzelkiem odcień nieco zbladł… Nawiasem mówiąc, dopiero teraz zorientowałam się, że ten promienisty kształt za Tankianem to agawa :)

 

Zdjęcie


Zdjęcie

 

Pędzelek, który wchłonął trochę pigmentu nadał się do poprawienia ciemnych detali twarzy – brwi, oczu, brody…

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie

 

Tankian ma tutaj nietypowo umiejscowione tęczówki, które potęgują wrażenie szaleństwa. Warto to uwzględnić w szkicu.

 

Po etapie „wodnym”  dobrze jest odstawić obrazek do całkowitego wyschnięcia a potem włożyć go pod jakąś ciężką książkę (u mnie padło na kultową „Encyklopedię Rocka”, Weissa).

Obrazek wyglądał na tym etapie dość mdło, dlatego dodałam do niego kilka mocnych kresek ołówkiem akwarelowym na sucho. Starałam się zachować kontrast pomiędzy oświetloną stroną twarzy i cieniem pod kapeluszem.

 

Zdjęcie

 

Gotowa praca wygląda mniej więcej tak:

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie


Zdjęcie

 :)

 

A tak nawiasem…

Jak już pisałam, podczas pracy towarzyszyła mi oczywiście muzyka Systemu. Powiem Wam, że słuchanie „Lonely Day” gdy Twój dzień rzeczywiście jest „lonely” potrafi nieco zdołować...

 

Zdjęcie

„Such a lonely Day, and it’s my…”

 

Ostatnio wszelkie siły koncentrują na tym, by połączyć studia, pracę i elfikowanie. Mam nadzieję, że mój chwilowy spadek formy (widoczny zwłaszcza w tym tekście) nie odbija się za bardzo na czytelności wpisów. Dziś (o 18.15 dokładnie) zaczynam nowy rok akademicki. Czy jest tu może ktoś z Politechniki Warszawskiej (zwłaszcza z wydziału Zarządzania lub Informatyki)? Szukam przyjaciół :)

 

 

 

 

 

Komentarzy: 30 Dodane komentarze:

Elfik777

Amy, ja właśnie uzywam zwykłej strugaczki. Mam taką małą, metalową. Plastikowe zazwyczaj maja ostrza słabej jakości ale te, które są w całości z metalu u mnie się sprawdzają. Bardzo dobrej jakości są też strugaczki do kredek kosmetycznych. Można je kupić w drogeriach :)

Amy

Jeśli już mowa o ołówkach... Elfiku czym tęperujesz ołówki bezdrzewne/grafity w sztyfcie? Ostatnio zakupiłam takie i nie mam czym ich ostrzyć, zwykłe tęperówki się stępiły :/ Próbowałam PAPIEREM ŚCIERNYM ale wiadomo wszystko i wzędzie było pokryte grafitowym pyłem, moje ręce czarne a stół i podłogę musiałam szorować Cifem ;) Jednym słowem pomysł nie był dobry ale koniec końców udało mi się je natęperować. Czy są jakieś specjalne tęperówki do tego przeznaczone?Możesz mi coś polecić? :)

Elfik777

shanavii, dziękuję za tak fantastyczny komentarz!!! Po pierwsze cieszę się, że jest taki długi, bo takie pokazują ogromne zaangażowanie czytelnika. Jestem przeszczęśliwa, że zwróciłaś uwagę na jakość moich tekstów, różnorodność technik i pomysłów a nie np. na jakość samych rysunków (bo z tą bywa różnie...). Fajnie, że znalazły sie osoby, których seria z "Grą o Tron" nie zamęczyła. Bałam się trochę, że ludzie zaczną się nudzić jednym tematem ale okazało się, że jednak się spodobało. Pomysłów mi raczej nigdy nie zabraknie, bo jeszcze nigdy nie miałam takiej sytuacji, by nie wiedzieć, co napisać. Mam jednak nadzieję, że kiedyś pisanie bloga będzie moim zajęciem pełnoetatowym i będę mogła dawać wam więcej tekstów i organizować więcej fajnych wydarzeń :) Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za bardzo motywujący, pełen enegrii komentarz!!! :D

shanavii

Chyba pierwszy raz się odważyłam, by napisać komentarz na Twojej stronie, mimo że śledzę ją od chyba dobrych... 3 lat? Rany, szmat czasu :) Moja przygoda z rysunkiem 'na poważnie' zaczęła się właśnie od Twojego bloga, jeszcze tego zielonego. Gryzmolę właściwie od podstawówki, ale nie muszę chyba mówić, jakie były efekty. Nie wiem czy dotknęłabym się do porządnego ołówka, gdybym nie zobaczyła Twoich portretów z "Władcy pierścieni" i konkretnych tutoriali 'jak narysować cośtam'. Krok po kroku i uwierzyłam, że narysowanie ładnego rysunku to jednak nie jest aż taka czarna magia i wcale nie trzeba podpisywać cyrografu na byczej skórze :) Odkąd pamiętam jestem 'lekko' trzepnięta na punkcie fantasy, z elfami na samym czele. A u Ciebie dostałam cały pakiet. I ołówki, i elfa, i 'Władcę pierścieni', i (ostatnio) "Grę o tron"... Prawdopodobnie dlatego tak się tutaj zakotwiczyłam :) Ooo, i jeszcze taką lekką oprawę dla każdej notki - bardzo miło czyta się Twoje teksty, masz niepowtarzalny styl. I choć na ogół wolę szybko, krótko i na temat to ta strona jest wyjątkiem. Gdy tylko pojawi się jakiś nowy wpis to z ciekawości rzucam dosłownie wszystko, żeby go sobie przeczytać. Ciągle zaskakujesz jakąś nową techniką, nowym przyborem czy motywem przewodnim. Elfik nigdy nie zawiedzie :) Nawiasem mówiąc, to podziwiam Cię także za te nieskończone wręcz pomysły na kolejne notki. Do tej pory pamiętam jak po przeczytaniu o Twoich przyborach maltretowałam sprzedawcę, że koniecznie ma być gumka 'Factis' i niech nie pokazuje mi ołówków innych niż koh-i-noora :D Kiedy patrzę na swoje prace 'sprzed' i 'po' elfiku to różnica jest naprawdę kolosalna . I choć może jeszcze nie jest to Twój poziom to i tak jestem całkiem zadowolona z postępów :) Prośby znajomych, by narysować ich portret lub kogoś im bliskiego na prezent to chyba najlepszy dowód, że jest całkiem nie najgorzej ;) No i fakt, że gdyby nie Ty, to wcale by ich nie było. Śmiało mogę powiedzieć, że zaraziłaś mnie swoją pasją. Zupełnie jakbyś za rękę wprowadziła mnie do tego wspaniałego świata rysunku. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez choć paru minut rysowania. Basiu, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo jestem Ci za to wdzięczna! Jesteś po prostu moim guru. Ty i Ilojleen, którą trochę później "wytropiłam" w Twoich linkach :) Swoją drogą co za szczęście, że takie mega zdolne dziewczyny są 'nasze' - polskie i bez męczenia angielskiego da się z Wami porozumieć ;D Kurna, gdybym wiedziała, że wyjdzie mi z tego taki esej zamiast krótkiej notki to wysłałabym Ci maila, no nic :P Spróbuję być trochę bardziej aktywna i już kończę, bo kończy mi się miejsce na ekranie i tusz w kursywie ;D Ah! I pozdrawia też polibuda, z tym, że gdańska :)

Elfik777

Pati, kurcze akurat ostatnio nie miałam okazji rysować natury, bo siedzę w Warszawie i próbuje zorganizować swój tydzień. Może podczas weekendu nad jeziorem, który będę miała za niedługo, uda mi się coś wymyślić. :)

Elfik777

Sandra, bardzo, bardzo dziękuję!!! Ostatnio faktycznie pisałam bloga podczas krótkich przerw między innymi zajęciami ale teraz wiem, że było warto :) Jestem trochę w szoku, że akurat ta notka przypadła Wam do gustu, bo pisałam ją nieprzytomna. Dziękuję za bardzo fajny komentarz! :D

Pati

A ja wyjątkowo chcę notkę o rysowaniu natury! :D

Sandra

Elfik, to jest niesamowite, że pomimo takiego nawału zajęć wrzucasz tak długie i dobre teksty na bloga co kilka dni! Moim zdaniem (i wielu się z tym zgodzi) piszesz lepiej od niejednego profesjonalnego blogera! Jesteś moją idolką! Trzymaj się :D

kasia

Podpinam się do prośby o notke o samotności (kilka komentarzy niżej). To może być coś ciekawego :)

Pati

Ładne,tylko te wąsy i broda tak nierealistycznie. Ciekawe jak by to wyszło czarną kredką...?

Elfik777

orchidea, studiuję zarządzanie. :)

orchidea

o, a co studiujesz na PW?

karolajna

Tankian!!!

damiano

fantastyczny wybór modela. system rządzi! XD

Ewaaa

prześlicznie :)

joasia

bardzo fajna notka, zupełnie nie wiem czemu jestes taka samokrytyczna ;)) sądzę, że inni podzielją moje zdanie ;))

Ania

Bardzo mi się podobają Twoje notki. Bo są nie tylko o rysownaiu ale też coś opowiadają :)

Elfik777

Asia, konkurs został przedłużony do 7.10, bo wiele osób o to prosiło. Po 7.10 postaram się jak najszybciej zredagować fajną notkę, nad którą pracuję od dłuższego czasu. Chciałabym, by oprócz wyników konkursu wnosiła też coś wartościowego, dlatego przyda mi się czas :)

Elfik777

kinga, ten konkretny ołówek zaskoczył mnie tym, że ciężko go wymazać. Ładnie się rozmywa wodą a blady odcień wynika z jego twardości (4B), więc wadą nie jest. Osobiście denerwuje mnie w nim to, że jest zawinięty w papierek, który po zastrugaaniu wygląda nieładnie. Odpowiadiając na Twoje pytanie - chyba jednak wolę Aquarell Progresso :)

Elfik777

Pixie, ja jestem najbardziej zorientowana w http://szal-art.pl/ ale często korzystam też z porównywarek cen i Allegro. Bo tak zazwyczaj jest taniej :)

Asia

super to zdjęcie w lustrze P.S. kiedy wyniki ??

Pixie

Elfiku ogólenie porady jak zwykle świetnie ale czy możesz mi polecić sklepy plastyczne internetowe bo chce sobie sprawić farby akwarelowe Kredki i ogólnie trochę "mysich sprzętów" oczywiście u mnie w sklepach plastycznych o ołówek Kooh-i-noor ciężko -.-

kinga

w porównaniu do innych ołówków akwarelowcyh jakie znasz ten jest lepszy czy gorszy?

karina

że niby ta notka ci nie wyszła według ciebie? haha , wg mnie wyszła świetnie! fajny obrazek i motyw przewodni :D

Elfik777

Tysia, to jest bardzo dobry pomysł! Samotność potrafi bardzo pozytywnie wpłynąć na jakość rysunków. Artysci, którzy na nią cierpieli pod jej wpływem tworzyli bardzo przejmujące dzieła. Cisza, spokój i samotność potrafią jednoczesnie zdołować i popchnąć do pracy. Obadam ten temat!:)

Tysia

Apropos twoich ostatnich zdań- co powiesz na notkę o samotności? Wiem, że jest to dość dołujący temat, ale także idealna okazja, by wykonać jakiś nowy obrazek utrzymany w ciemnej kolorystyce, idealny na jesienne dni.

Elfik777

Mmannie, konkurs jest przedłużony do 7.10, bo wiele osób o to prosiło :)

Jemich

Rysunek to rzeczywiście czyste szaleństwo, cel osiągnęłaś w 100 % :) świetny :) Przypomniałaś mi o SOAD, dzieki ;) Juz dawno ich nie słuchałem... ale chyba wykopię ich piosenki z zakamarków muzycznej biblioteki ;P Pozdrawiam ;)

Mmannie

Ciekawy efekt i to jednym olowkiem :D Akurat SOADu nie slucham, ale dobry masz gust muzyczny ;) Btw. Moge prace na konkurs przyslac jutro? Bo juz dzis nie zdaze jej dokonczyc.

Asia

Śliczny rysunek! Za ołówkiem muszę się koniecznie rozglądnąć :)