Teksty

Aktualne inspiracje #2: S. King "Ręka Mistrza" i crayons 38

Tagi: Stephen king s. king duma key ręka mistrza kredki świecowe crayons inspiracje co rysować rysowanie z wyobraźni jak rysować z wyobraźni ilustrowanie książek surrealizm

 

Siedzenie nad pustą kartką i rozpaczliwe poszukiwanie tematu na rysunek, to dość częsty problem początkujących (a czasem nawet zaawansowanych) rysowników. Z tego powodu staram się regularnie podrzucać listę inspirujących rzeczy, które sprawiają, że zalewa nas fala kreatywności i chęci. Tym razem wybrane przeze mnie rzeczy poprowadzą Was do surrealizmu, relaksu i rysowania z wyobraźni.

 

Wielokrotnie wspominałam, że jedną z najlepszych inspiracji są książki. Wystarczy sięgnąć po swoje ulubione historie i zająć się ich <ilustrowaniem>. To prosty, gotowy temat na rysunek. Powieść, o której dziś opowiem, jest wyjątkowa, ponieważ oprócz wciągającej (idealnej do ilustrowania) historii daje nam także świetną psychologiczną analizę kreatywności.

 

 

Ręka mistrza” (ang. „Duma Key”) to historia mężczyzny, który traci prawą rękę w wyniku wypadku na budowie. Pewnego rodzaju ukojeniem okazuje się dla niego pobyt na jednej z wysp Florydy oraz rysowanie. Edgar (czyli tytułowy mistrz) odkrywa w sobie nieznany dotąd talent. Udaje mu się przekształcić dość oklepany temat jakim są zachody słońca w genialne, surrealistyczne wizje. S. King po mistrzowsku opisuje proces powstawania pomysłu, a później prowadzi nas w świat kolorów, kredek, farb i surrealizmu. Wraz z głównym bohaterem poznajemy czym jest twórczy szał, pasja i kreatywność. Dodatkowo akcja jest co jakiś czas przerwana retrospekcyjnymi historiami, powiązanymi z głównym wątkiem, które noszą tytuł „Jak powstaje obraz”. Autor za ich pomocą przeprowadza nas kolejno przez etapy tworzenia: białą kartkę („biel to brak wspomnień”), szczegóły („prawda tkwi w szczegółach”), pragnienie („bądź zawsze nianasycony”), kreatywność („sztuka to magia”), eksperyment („znajdź swoją muzę”), koncentrację („ [ona] w końcu opanuje ciebie”), wiarę („uwierzyć znaczy poczuć”), odwagę („czasem sztuka to huragan”), obraz wewnątrz obrazu („taki obraz zawsze istnieje”), wytrwałość („bądź gotowy zobaczyć wszystko do końca”) i zakończenie („reszta to już tylko życie”).

 

 

 

Sądzę, że po takim opisie zachęciłam niejedną osobę do zapoznania się z tą konkretną powieścią Kinga. Najwyższy czas, by pokazać, jak przebiega proces powstawania rysunku inspirowanego tą książką.

 

Proces powstawania rysunku „relaksującego” inspirowanego książką

To, że trafiłam na doskonałą powieść, było czystym przypadkiem ale bycie rozmiłowanym w książkach generalnie wspiera naszą kreatywność. W trakcie czytania miałam nieprawdopodobną ochotę złapać za kredki i rzucić się do biurka (którego nie posiadam).  Zdarzało mi się robić notatki i bazgrać sobie coś w notatniku. Podczas czytania „Ręki Mistrza” polecam przyszłym czytelnikom skupić się zwłaszcza na:

- uczuciach, jakie w bohaterze wywołuje obcowanie z wyspą Duma Key oraz kredkami i farbami

- istocie surrealizmu, którą odkrywa artysta

- przyjemnych opisach tego, w jaki sposób dobiera kolory i jaką dziecinną radość mu to sprawia

- sposobie, w jaki Edgar odnajduje inspiracje (folder agencji nieruchomości, dźwięk muszli niesionych przez fale, lalka, wspomnienia córek, rękawice do pracy w ogrodzie)

- powtarzalności tematyki obrazów (zachody słońca) i sposobie w jaki spaja ona jego historię

- oddawaniu uczucia grozy na pracach

- symbolice kolorów (zwłaszcza czerwonego)

 

 

 A co potem? Potem wystarczy już tylko rzucić się do kredek. Bardzo ważne jest to, by zrobić to bezpośrednio po odłożeniu książki. Tym razem komputer, telefon i telewizor są zupełnie zbędne. Choć bohater „Ręki Mistrza” sięgał po zdjęcia, ja tym razem polecam wam rezygnację z nich. Chyba większość z Was marzy o tym, by jego rysunki stały się perfekcyjne. Albo przynajmniej by ich poziom był zadawalający. I dobrze - ambicja nie jest niczym złym. Sądzę jednak, że warto spojrzeć na twórczość artystyczną także od innej strony. Stworzenie pięknego rysunku może być celem samym w sobie ale polecam także przynajmniej raz na jakiś czas spróbować narysować coś dla czystego relaksu. Ja dziś postanowiłam stworzyć coś właśnie w ten sposób.

Obrazy Edgara z „Ręki Mistrza” na ogół mają proste, dość banalne tytuły (np. „Dziewczynka i statek 7). Jeden z nich był jednak wyjątkowy i zapadł mi w pamięć.  „Na muszlach rosną róże”. Poczułam coś wyjątkowego, gdy przeczytałam tą nazwę i to ona stanowiła moją największą inspirację.

Aby jeszcze bardziej przestawić się na tryb „kreatywność” postanowiłam do tego projektu użyć zupełnie nowego narzędzia. Wybór padł na najtańsze kredki świecowe. Po angielsku ich nazwa brzmi „crayons”, dlategom uwielbiam nazywaj je „krajonkami”. Co w nich fajnego? Najważniejsza zaleta to uczucie powrotu do dzieciństwa i prosta radość rysunku. Kolory są bardzo blade, a trzonki zbyt krótkie by prawidłowo je chwycić. Z tego powodu stworzenie nimi czegoś nieskończenie pięknego może być trudne. Ale co z tego! Tym razem rysuję po to, by mój zestresowany mózg odpłynął na lekkich falach Zatoki Meksykańskiej do wybrzeży Florydy.

 

 

Później jest czas na bazgranie, o którym pisałam już wielokrotnie. Zerknijcie poniżej do "Przydatnych tekstów". Gotowy obrazek z różami i muszlami pokażę w jednej z kolejnych notek i omówię go bardziej szczegółowo pod kątem technicznym. Ale… nim to nastąpi, mam nadzieję, że powrzucacie mi na ścianę kilka Waszych surrealistycznych bazgrołków, bo zamierzam nieco pociągnąć temat. Zachęcam też do podpowidania mi w komentarzach, które elementy rysunku stanowią szczególny problem. Dzięki Wam będę mogła wszystko opisać lepiej :).

 

Przydatne teksty

Aktualne inspiracje: < 1#>

Recenzje książek o rysunku: <B. Edwards „Rysunek. Odkryj talent...>, <R. Alexander "Lekcje rysowania i malowania fantasy. Krajobraz i widoki miast">, <I. Sidaway "Jak rysować">

Bazgranie: <rysunki szkolne>, <szkice koncepcyjne>, <kreska pozbawiona poczucia winy>, <kreska artystyczna>,

Surrealizm: <poszukiwanie inspiracji>, <obrazek inspirowany zdjęciem>, <surrealistyczne malowanie>

Rysowanie z wyobraźni: <przygotowanie>, <odtwarzanie sceny z pamięci>, <rysowanie sylwetki ludzkiej>, <rysowanie smoków>,

Inne: <wpływ tytułów na obrazy>

 

 

 


Nawiasem mówiąc

Ostatnio jestem dość zajęta, a kilku czujnych obserwatorów <fanpage’a> już wie, dlaczego. Aby blog nie umarł, postanowiłam skupić się chwilowo na redagowaniu tekstów o psychologii i filozofii rysunku oraz o stylu życia rysownika. Ich tworzenie jest dla mnie dużo łatwiejsze niż robienie technicznych tutoriali ale nie oznacza to, że są mniej wartościowe. Tekstów o technice rysunku znajdziecie w sieci mnóstwo, a tych o poszukiwaniu inspiracji wciąż brakuje. Mam zamiar wypełnić lukę i nauczyć Was wszystkich rysowania za pomocą nowych metod. Zobaczymy, czy „po mojemu” uda się coś ciekawego zrobić.

 

Za jakiś czas napiszę na blogu nieco więcej o krajonkach i postaram się odpowiedzieć rzetelnie na pytanie „czy nadają się do tworzenia artystycznych obrazków”. Posłużą mi do tego portrety Oberyna i Ros :). W stylu realistycznym!

 

 

Mój kanał na YouTube <tutaj> - na filmikach zawsze wszystko lepiej widać

Mój nowy fanpage <tutaj> - podzielcie się swoimi rysunkami i zobaczcie <szybkie porady i tutoriale>

 

 

 

Skomentuj ten wpis:

Komentarzy: 38 Dodane komentarze:

Zuzanna

Jesteś wspaniała! Dzięki Tobie odkrywam wiele przydatnych rzeczy, które pomagają mi w rysowaniu. Parę miesięcy temu, gdy jeszcze Cię nie znałam moje obrazki ograniczały się do postaci z bajek animowanych, a teraz czytając twojego bloga potrafię narysować ludzi, którzy wyglądają jak ludzie...XD...naprawę mi pomogłaś....bardzo dziękuje. Pozdrawiam!

Gosia

Wow ! Wreszcie znalazłam książkę którą chcę przeczytać do końca! Ja rysuję od przedszkola dokładnie. Teraz jestem już w piątej( po wakacjach) I szukałam właśnie gdzie szukać inspiracji kiedy mam dużo "zamówień" Dziękuję ci Elfiku ! Pozdrawiam!

Łukasz

Mam taki sam cel jak Ty, przeczytać wszystkie książki Kinga;) "Ręka Mistrza" rzeczywiście bardzo dobra i również polecam. Poleciłbym również (chyba nie została wymieniona) książkę pt.:"Gra Geralda". Z tyłu na okładce czytamy: "Mistrzowsko napisany horror psychologiczny, ukazujący kobietę w sytuacji ekstremalnej." I rzeczywiście tak jest;) Aktualnie planuję łyknąć "Doktor Sen".

Osaka

A po angielsku może być? :D Tak się składa, że jestem w trakcie czytania jednego. Jest on długi (nawet bardzo) - ma około 400 stron A4. LINK: http://howtotrainyourdragon2.thecomicseries.com/comics/1/ Niby na początku każdego rozdziału jest ilustracja, ale czy w czymś to przeszkadza? :D Jest co ilustrować. A drugi funfic, którego śledzę, ma na razie zaledwie 7 dość krótkich rozdziałów, ale co parę dni dopisywany jest kolejny rozdział :D Tym razem po polsku. LINK: http://www.polskieforum.pun.pl/viewtopic.php?id=17&p=1

Osaka

A skoro o książkach mowa, to czemu nie rysować do opowiadań pisanych przez fanów jakiejś serii filmowej (czy też serii książek)? Ot np. pierwsze co mi przychodzi do głowy - HTTYD, How To Train Your Dragon, czyli Jak Wytresować Smoka. Do tej pory ukazały się dwie części filmu (moim zdaniem mają więcej charakteru niż książki, które z tego względu pomijam) i każda z nich zostawiła ogrnomny margines dla fanów. Czemu tego nie wykorzystać? Ot i proszę, pół minuty i kolejny pomysł. W sieci można znaleźć mnóstwo opowiadań, czy nawet książek (!) napisanych przez fanów. A i przepraszam, jeśli taki pomysł podałaś już na blogu, nie śledzę go od początku. Przypadkiem natrafiłem na niego parę dni temu ;)

Elfik777

Nie, nie miałam takiego pomysłu na blogu. Fajnie, że go podrzuciłaś! Uwielbiam fanstory, bo sama kiedyś namiętnie takie pisałam :). Hej wszyscy, znacie jakieś fajne fanstory? 

limonka

Obejrzalam filmik z Twoimi pracami i zaniemowilam z wrazenia! Niesamowity postep! Nabralam nawet nadziei, ze i ze mnie moze cos bedzie w przyszlosci, chociaz moje poczatkowe rysunki tym z Twoich pocatkow nie dorastaja do marginesu ;D Dziekuje Ci za swietna motywacje! I otworzenie sekretnego segregatorowego skarbca, strasznie zzerala mnie ciekawosc co tam mogloby sie kryc :) Mam teraz taka wielka ochote do rysowania, tylko Ty umiesz zasadzic takiego konkretnego kopa, zeby znowu sie zachcialo zlapac za olowki :)) Ale probuje wyszukac sobie jakies ladne duze i wyrazne zdjecie (po tym jak narysowalam Tywina z wieeeelkieeeeeegooo zdjecia, ktore wrzucilas nie moglam uwierzyc ze wczesniej korzystalam z obrazkow 300x500 pixeli! efekt byl duzo lepszy :D) ale z marnym dosyc skutkiem.. Polecisz mi jakies strony z takimi fajnymi ogromniastymi zdjeciami? a moze wpisujesz jakies tajne kody w wyszukiwarke? :D pozdrawiam cieploo! :*

Elfik777

Wooow, a takie komenty mi dają motywacyjnego kopa do ruszenia się i napisania jakiejś notki! :D 


Jeśli chodzi o duże zdjęcia to ja sobie w google images ustawiam zawsze rozmiar "większe niż 2 mpx" (w narzędziach wyszukiwania). Zdjęcia z "Gry o Tron" zazwyczaj biorę ze strony www.einteriscoming.net, bo często w artykułach na stronie głównej są zamieszczone dobrej jakości zdjęcia. Fota Tywina nie miała jakiejś megasuper jakości, bo była nieco rozmyta ale już foto Ellarii, z którego korzystałam było boskie. Weź pokaż Twój rysunek z Tywinem! :D

 

whistleisok

A ja chciałabym Ci bardzo podziękować, bo Twój blog popchnął mnie trochę do stworzenia swojej strony, która mówi o mojej pasji - flażolecie i muzyce :-) Swoją drogą - Twój blog jest jednym z niewielu, który nigdy mi się nie nudzi i zawsze jest miło na niego zajrzeć. No i jestem za spotkaniem na Pyrkonie, które proponuje Pachnaca - jestem z okolic Poznania :-)

Elfik777

Wooow, dzięki za fantastyczny komentarz. Czasem mam obawy, że moje teksty są zbyt kreatywne, a takie komentarze mnie bardzo motywują. Postaram się wrócić do regularnego pisania, mimo że dopadła mnie praca.

ps.  Zarzuć linka do swojej strony! :) 

Pachnaca

Jeszcze jedno http://www.pyrkon.pl/2015/ skusisz się? Na pewno wielu fanów z Poznania i nie tylko chętnie by się z Tobą spotkało! Tu masz zeszłoroczny: http://www.youtube.com/watch?v=5quK5_CEIfw i http://www.pyrkon.pl/2014/index.php?go=opyrkonie i jeszcze https://www.facebook.com/Pyrkon?fref=ts

Elfik777

Ooo, dzięki za sugestię. Wpisuję sobie do kalendarza!

mikołaj

nutka inspiracji dla was wszystkich http://bezuzyteczna.pl/butelka-wodki-ktorej-nigdy-181826

Pachnaca

Kiedyś pisałaś, że zamierzasz kupić sobie miecz: http://www.emilitary.pl/miecz-aragorna-z-wladcy-pierscieni-pochwa.html

Elfik777

My preciousssssssss!!!!!!!!!!!!!!!! Chcę to mieć!!!!!

Liese van der Meervenne

Nie mogę znaleźć funkcji "odpowiedz" pod ostatnim komentarzem... napisałaś, że żaden horror Cię nie wystraszył - polecam książkową wersję "The Ring" (Koojiego Suzuki), na podstawie której powstał film o kasecie, która zabija. Chociaż uważam sie za horrorową wyjadaczkę, podczas lektury cały czas odwracałam sie do tyłu by sprawdzić, czy nikt za mną nie stoi... Przyzwoicie potargało mi to mózg, polecam.

Elfik777

Dzięęęęęki! Wpisuję to na Listę_Lektur_Obowiązkowych!

mikolaj

ptaszki ćwierkają ,że niedługo będzie jakiś konkurs u ciebie. czy to prawda? jeśli nie to przepraszam , mam wruble za oknem. jeśli tak, to kiedy?

Elfik777

Haha, a akurat czytam książkę w Kinga w której jest motyw ćwierkających wróbli :).

Cóż, zaczęłam niedawno pracę i jestem totalnie zmęczona, więc na razie blog mi trochę się zatrzymał. Wybaczcie :(. Postaram się ogarnąć i wrócić szybko (z konkursami też) ale na razie muszę nieco przystopować.

Olka

Hej. Świetnie rysujesz :) . Często sięgam (ale nic nie kopiuję) do twoich porad. Nawet założyłam bloga - i w tym problem. Nie ma on komentarzy i oglądalności :( . Czy mogłabyś mi coś doradzić - jak "się wybić" . Naprawdę jest to dla mnie ważne. (TheCollie.blogspot.com) D:

Elfik777

Hej!

 

No cóż, chyba każdy blog na początku miał mało (albo wcale) komentarzy. Moim kluczem do sukcesu (?) okazało się pisanie na początku tekstów pod kątem wyszukiwarek. Sporo rysowników wpisuje w google frazę "jak rysować oko" ale chyba nikt nigdy nie wpisał "kreska pozbawiona poczucia winy" (tytuł jednego z moich tekstów). Także początkowo warto przerobić najbardziej pożądane teksty. Warto też być systematycznym i po prostu pisać. Każdy tekst zwiększa szansę na pojawienie się nowych czytelników :).

Jeżeli myślisz o blogu poważnie (bo pisanie o rysowaniu i samo rysowanie to twoja ogromna pasja), to polecam książkę blogera Kominka: "BLOGER" (Tomek Tomczyk). Kilkaset stron o byciu blogerem i pisaniu dobrych tekstów :).

Pati

można ci wysyłać na emaila prace do oceny?

anastazja94

to świetnie!mam z tym największy problem :(

anastazja94

elfiku, a może zrobisz kiedyś tutorial 'jak narysować prześwitujący materiał', albo 'jak narysować koronkę'? :)

Elfik777

Koronki i przezroczyste materiały kojarzą mi się z sukniami ślubnymi, a tak się składa, że od dłuższego czasu miałam ochotę narysować jakąś piękną pannę młodą. Biorę się za szukanie zdjecia :)
 

vika

od kilku lat sie "zabieram" za kinga i jakos wciąż nie mogę. ale chyba po tym tekście w końcu po niego sięglę, bo mnie nim zaintrygowałaś. a co do "krajonków" (btw słooodka nazwa) to poczekam aż je przetestujesz. są tak tanie, że może nawet sobie kupie? :)

Maciek

Ja aktualnie czytam serie "Mroczna Wieża" ale nigdzie nie moge znalzezc ostatniej czesci -.- Mam pierwsze cztery książki,a reszte pożyczałem z biblioteki,jednak teraz nie ma migdzie ostatniej.Miasteczko Salem mam w planach głównie dlatego,ze ma pewne powiazanie z czytana przeze mnie seria ;) Oberyn zapowiada sie świetnie :D Ja jeszcze nigdy nie używałem świecówek do powazniejszego rysowania,bo nie wydawały sie do tego odpowiednie :) Aktualnie pracuje nad moją wersją Clary z "Darów Anioła" którą wykonam w bardziej komiksowym stylu.Pierwszy raz wykonuje tego typu prace i mam nadzieje,ze sie uda ^^ Pozdrawiam ;D

TomAsh

Liczyłem na jakiś mały tutek na końcu ale cóż grzecznie poczekam do najbliżej notki. Nie przestawaj pisać! Tęsknimy!

Renia

Akurat się rozglądałam za czymś do czytania! A którą z Kinga polecasz tak naj naj? Znasz kogoś, kto pisze podobnie (czyli trochę horrorowato ale nie za bardzo)?

Elfik777

"Ręka Mistrza" i "Misery" to moi ulubieńcy. Nie są to horrory w pełnym tego słowa znaczeniu, bo moim zdaniem nie sposób się na nich bać. Jest tylko kilka momentów, w których jest atmosfera grozy ale mimo to uwielbiam obie i na pewno przeczytam jeszcze nie raz. A inni twórczy? Hmmm... W podobnym klimacie będzie np. G. Masterton, choć nie trzyma on tak wysokiego poziomu. Nieco straszna jest powieść "Wyklęty". Jej pierwszy rozdział czytany w samotności po zmroku może nieco zaniepokoić, bo powód strachu jest realistyczny i nie naciągany. Moim drugim faworytem u G.M. jest "Tengu". Tu jest raczej masakrycznie niż strasznie ale akcja trzyma poziom. Pozostałych jego książek, które znam raczej bym nie polecała, bo są szablonowe, naciągane i przesycone. Ja lubię serię "Manitou" ale wiem, że nie każdemu się spodoba. Uwielbiam wracać też do "Bazyliszka", bo akcja dzieje się w m.in. w moim ukochanym Krakowie. Pod sam koniec autora nieco ponosi i na scenę wkracza hybryda człowieka, ślimaka i ośmiornicy... ale i tak to lubię :).

kajsia

jezu co tam robi nóż? (obok Oberyna w sensie) XD XD zamierzasz go zabić jak Joffa? :)

Elfik777

Haha, nawet się nie zorientowałam, że jest w kadrze. Ale skoro już jest to powiem: wydrapywałam nim jasnooświetlone włoski na głowie Oberyna i wzorki na ubraniu :).

Magda

Podziwiam cię za ten portret świecówkami :D

Elfik777

Jak zobaczysz ostateczny efekt, to przestaniesz podziwiać :D.

sabina

ale ześ mi narobiła smaka ną tą książkę! ! ! i na kinga wogóle!

Elfik777

Dla rysownika "Ręka Mistrza" będzie strzałem w 10! A jak ją przeczytasz, to na 100% sięgniesz po pozostałe. Ja z nudów sięgnęłam po "Miasteczko Salem" i w trzy tygodnie doczytałam pozostałe z listy w komentarzu poniżej. Jak szaleć to szaleć :)

dina

uwielbiam książki kinga! jakie już czytałaś i które polecasz? wiem ze niby glupie pytanie ale on tyle tego pisze, że nie wiadomo za co się zabrać

Elfik777

- "Miasteczko Salem" - pierwsza powieść Kinga jaką przeczytałam i jedna z moich ulubionych. Genialny przekrój społeczeństwa małego miasteczka i stopniowe narastanie akcji. Końcówka taka sobie.
- "Carrie" - debiut autora. Wielu uważa, że jego najlepsza ksiązka ale dla mnie najgorsza, jaką czytałam. Choć historia sama w sobie cudowna, to jednak moim zdaniem widać brak wartszatu. Dla mnie za krótka i chaotyczna.
- " Ręka Mistrza" - chyba moja ulubiona pomimo średniego zakończenia. Poza tym jak w notce.
- "Misery" - jedna z ulubionych! Akcja jest praktycznie zerowa (pisarz porwany przez swoją fankę) ale z jakiegoś powodu ją uwielbiam. Jeżeli G. R. R. Martin wkurza was tym, że zabija swoich bohaterów to "Misery" podaje prosty przepis na to, co można z tym fantem zrobić... :).
- "Bezsenność" - jedna z grubszych powieści Kinga ale moim zdaniem niepotrzebnie przedłużona. Bohaterem jest staruszek, który nie wzbudził mojej sympatii, a główny wątek (kolorowe aury ludzi i tajemniczy drugi świat) totalkie abstrakcyjny, przekombinowany i nierealistyczny. Nie lubię.
- "Worek Kości" - długie jak trzeba. Jak zwykle fajny początek i takie sobie zakończenie. Niby horror ale mało straszny. Nie wiem co mi się podobało w tej książce ale nawet ją lubię. Generalnie lubię książki, których bohaterem jest pisarz... Kiedyś się dowiecie dlaczego :)
- "Sklepik z marzeniami" - w moim rankingu byłaby gdzieś pośrodku. Jest trochę klimatu z "Miasteczka..." ale jednak czegoś brakuje. Na pewno zachęciła mnie do przemyśleń w stylu "co byłabym w stanie zrobić żeby dostać repliki wszystkich mieczy i łóków z filmów i seriali fantasy" :)
- "Lśnienie" - cudowny pomysł z umieszczeniem akcji w górskim hotelu odciętym od świata! Czytałam Lśnienie gdy byłam sama w nocy w mieszkaniu ale się nie wystraszyłam. Generalnie chyba nigdy żaden horror mnie nie wsytraszył... Może mi jakiś polecicie? Mam pod tym względem wyjątkowo mocne nerwy. Wracając do książki, klimat jest świetny, "straszne" sceny nawet trzymają klimat. I jak zawsze zakończenie takie sobie. Za bardzo abstrakcyjne by mogło wystraszyć. Ale i tak mi się podoba. Nawiasem mówiac, jeśli szukacie tej ksiązki w bibliotekach i nie możecie znaleść to poszukajcie także pod nazwą "Jasność" - to inne, mniej znane tłumaczenie. Łatwiej je dostać :).
- "Pod Kopułą" - jedna z najgrubszych Kinga. Jak dla mnie przegadana. Mnie nie wciągnęło. Może dlatego, że podobną historię (miasteczko pod kloszem) widziałąm już w Simpsonach a Simpsnów nic nie przebije :)
- cykl: "mroczna wieża" - fantastyka w wydaniu Kinga nie podoba mi się zupełnie. Nie mój klimat. Zupełnie nie mój. Ani epickości ani realizmu.
- "Joyland" - totalnie za krótkie. Historia fajna (wakacje, wesołe miasteczko, krwawe morderstwo, takie tam) ale npisane jakby skrótowo. Zupełnie nie podobne do moich ulubionych Kingów. Mimo wszystko miło było po lekturze przejśc się do mini linaparku :). A główny bohater uwielbia Władcę Pierścieni i słucha metalu! :)

W planach na najbliższe dni (bardzo szybko czytam) jest: "Desperacja", "Bastion" (chyba najgrubsza powieść Kinga) i "Doktor Sen" (kontynuacja "Lśnienia"). A Wy jakie macie doświadczenia z Królem? :)