Teksty

ART JOURNAL: tanie, podstawowe akcesoria 17

Tagi: art journal artystyczny dziennik crafting scrapbooking jak zacząć crafting materiały tanie akcesoria materiały podstawowe matte gel medium gel medium stamperia faber castell pitt artist pen

 

IMG_0902.JPG

 

W dzisiejszej notce pokażę Wam, jak zacząć przygodę z tworzeniem Art Journal czyli pięknego dziennika, w którym zamiast słów używamy obrazów. Jest to dość modne hobby, a niektóre akcesoria bywają drogie, więc ja dziś pokażę Wam, jak zorganizować sobie tani zestaw startowy. I jeszcze opowiem o moich zmaganiach ze stworzeniem pierwszej strony. Ostrzegam tylko, że to wciąga! :)

 


 

Ostatnio nałogowo oglądam filmiki z tworzenia Art Journal. Szalenie podoba mi się idea zapisywania swoich wspomnień za pomocą sztuki, czyli tego co wszyscy tu zgromadzeni lubią najbardziej! Potrafię rysować, ale przyznam, że wszelkie klejenie, wycinanie i inne prace techniczne zawsze szły mi opornie… Nie jest to jednak powód, żeby nie spróbować. Mam nadzieję, że wkrótce mój dziennik zapełni się bardziej udanymi projektami. Zobaczcie jak wyszedł mi ten pierwszy!

 

Ponieważ Art Journal to rodzaj pamiętnika, dzisiejsza strona jest inspirowana moim <pobytem w Queenstown> w Nowej Zelandii. Żeby całość nie była przesadzona, ale jednocześnie miała dużo różnych elementów, zdecydowałam się ograniczyć kolory i wybrałam zielony, czerwony i różowy jako motyw przewodni.

 

Pierwsza rzecz jakiej potrzebujecie, by wykonać stronę, to notatnik, który ma w miarę grube strony. Możecie kupić sobie go w sklepie lub tworzyć np. w kalendarzu (przebijające spod warstw daty w kalendarzu będą wyglądały świetnie!). Pamiętajcie, żeby znaleźć coś, co będzie można potem w miarę łatwo… rozwalić. Strony Art Journala są zazwyczaj grube i z czasem notatnik wymaga pocięcia okładki, żeby zwiekszyć miejsce. Polecam Wam obejrzenie <filmiku Vicky Papaionnau>, żeby lepiej zrozumieć tą ideę i przy okazji obejrzeć piękne projekty. Strona, którą Wam dziś pokażę to moje pierwsze “dzieło”, dlatego postanowiłam ją testowo wykonać na osobnej kartce. Tak się składa, że jestem, w posiadaniu pięknego elfickiego notesu, który ma wyjmowane strony, dlatego nie bałam się, że coś w nim zniszczę.

 

IMG_0870.JPG

 

Kolejną rzeczą jest podkładka. Kleje, brokaty i inne rzeczy bardzo brudzą biurko, dlatego lepiej czymś je przyktyć. Profesjonaliści używają specjalnych niezniszczalnych mat z miarkami, ale na początek nie są one niezbędne. Podkładkę możecie zrobić sobie sami. Mieszkam w starym mieszkaniu, dlatego mogę je demolować do woli i swoją podkładkę zrobiłam z dna szuflady. Miałam szczęście, bo jej drewniane listwy dodatkowo sprawiają, że jest lekko pochyła i wygodniej mi się pracuje. Na pewno użyję jej później także do rysowania.

 

IMG_0880.JPG

 

Jedną z najważniejszych rzeczy jest specjalny żel, który utrwali pracę i podłuży jako klej. Występuje w wielu wersjach m.in. jako przezroczysty i barwiący. Ja wybrałam matowy przezroczysty, który nazywa się "matte gel medium". Kosztował kilkanaście złotych na Allegro. Widziałam podobne w empiku, ale tam było dużo drożej. Taki żel nakładamy cienką warstwą przy użyciu suchego pędzla. Pamiętajcie, by go potem dobrze umyć!

 

IMG_0871.JPG

 

Naturalnie przydadzą nam się także kolorowe papiery. Ja mam jeden “zestaw kreatywny” zawierający naklejki i pasujące do siebie podkłady, ale kosztował 15 zł i moim zdaniem to dość dużo. Na szczęście posiadam sporo gazetek i map z Nowej Zelandii, które można tam dostać za darmo w każdym punkcie informacji turystycznej. W tym projekcie postanowiłam wziąć sobie mapkę miasta Queenstown oraz kilka zdjęć okolicy z broszurki reklamowej. Mapa posłużyła jako tło. Przykleiłam ją do przygotowanego wcześniej szablonu strony za pomocą gel medium, a potem pokryłam całość jego cienką warstwą. Bardzo ważne, żeby zrobić to dokładnie, bo później - kiedy będziemy pokrywać powierzchnię pisakami - może się zachowywać w nieprzewidziany sposób.

 

IMG_0882.JPG

 

Popularnym artykułem do dequpage są cienkie, kolorowe chusteczki. Ja swoich szukam raczej w sklepach z artykułami do domu, a nie w takich do decoupage. W Auchan znalazłam np. śliczne chusteczki z motywem zielonych domków. (Jeśli zobaczycie gdzieś takie ze wzorem starej mapy lub odręcznego pisma lub starych gazet, to koniecznie dajcie mi znać!) Chusteczkę rozdzieliłam na warstwy, bo zależało mi na tym by była cienka i nałożyłam ją przy pomocy gel medium. I oczywiście potem zagruntowałam wszystko także uzywając żelu.

 

IMG_0873.JPG

 

Kolejna rzecz to pisaki. Są dość ważne, bo dzięki nim możemy cieniować i konturować wszystko to, co nakleimy. Wtedy całość do siebie lepiej pasuje i ładniej wygląda. Uwaga jest taka, że pisaki powinny być wodoodporne, ponieważ będziemy je później utrwalać żelem i nie chcemy, żeby coś się nam rozmyło. Ja używałam mojego ukochanego kompletu z Faber Castell (notka na jego temat <tu>) oraz cienkopisu i flamastrów do pisania po trudnych powierzchniach. Nałożyłam je bardzo szybko, a potem roztarłam palcem zanim zdążyły zaschnąć. Dzięki temu utworzyło się pięknie (no, prawie…) cieniowanie, które scaliło chusteczki z mapą w tle. Cienie namalowałam wokół brzegów naklejek oraz na nich samych, by pogłębić wzory, które już tam były.

 

IMG_0874.JPG

 

IMG_0887.JPG

 

Kiedy tło było gotowe, przyszedł czas na dodatki. Tutaj mamy pełną dowolność. Ja uwielbiam naklejki, ale jeszcze nie znalazłam w sklepie nic szczególnie ładnego. Do dekoracji użyłam więc napisów i serc wyciętych z walentynkowego papieru oraz mniejszej mapki wyciętej z broszury. Wykonałam także coś, co imituje małe zdjęcie polaroid. Wystarczyło wyciąć obrazek z ulotki, a następnie połączyć go z białą ramką z papieru. Między nimi dodałam jeszcze folię z opakowania ołówków, żeby całość błyszczała jak prawdziwy polaroid. Potem pokryłam zdjęcie i ramkę żelem, a po wyschnięciu pocieniowałam pisakami, żeby wyglądało bardziej realistycznie.

 

IMG_0891.JPG

 

IMG_0892.JPG

 

Rozpakowując swój bagaż znalazłam na dnie resztkę ceny z jakiejś pamiątki. Jej kolor oraz napis ("I love NZ") idealnie pasował do kolorystyki mojej kartki, więc postanowiłam ją dodać do projektu. Nim posklejałam wszystko poukładałam elementy na sobie żeby sprawdzić, jak razem wyglądają. Odjęłam jedno zdjęcie, bo było za duże, a w prawym dolnym rogu dodałam serce, bo było tam za mało czerwonego. 

 

IMG_0893.JPG

 

Po przyklejeniu dodatków (i zagruntowaniu ich gel medium) dodałam cieniowanie pisakami - takie samo jak wcześniej na zielonych domkach z chusteczek.

 

IMG_0894.JPG

 

Zauważyłam, że motyw szycia pojawia się w wieli miejscach (m.in. na małej mapie i napisie “love”), dlatego postanowiłam pójść tym tropem. Zwykły, biały żelopis idealnie chwycił się powierzchni pokrytej gel medium, więc mogłam dodać nim ramkę i wzorki, a także rozświetlić niektóre elementy tak, jak to robiłam w fotorealistycznym portrecie Ellarii Sand (tutorial <tu>).

 

IMG_0895.JPG

 

I to wszystko! Gotowa strona wygląda tak:

 

IMG_0901.JPG

 

IMG_0896.JPG

 

Mam nadzieję, że moja pierwsza kartka z Art Journal Wam się spodobała i że choć kilka osób właśnie poczuło, że znalazło coś dla siebie. Koniecznie obserwujcie <ELFIK TV>, bo za niedługo pojawi się tam film ilustrujący tą notkę. I koniecznie dajcie znać, co o tym wszystkim sądzicie. I jeszcze podzielcie się swoimi projektami lub linkami do ulubionych stron Art Journal znalezionych w Internecie :)

 

Pozdrawiam!

Elfik

 


 

ELFIK W INTERNECIE

<ELFIK TV> - czyli moja mała telewizja​ o nauce rysunku​

INSTAGRAM: @barbiemichaels - życie codzienne elfa w świecie ludzi + spojlery do najnowszych rysunków

SNAPCHAT: @barbiemichaels - tutoriale na żywo i życie codzienne elfa

<FACEBOOK> - bądźcie na bierząco z nowymi notkami i filmami

<ELFIK PHOTOGRAPHY> - zdjęcia w klimacie Fashion Fairytale - możecie śmiało je przerysowywać!

Skomentuj ten wpis:

Komentarzy: 17 Dodane komentarze:

Nadia

,,Kleje, brokaty i inne rzeczy bardzo brudzą biurko, dlatego lepiej czymś je PRZYKTYĆ''. Byłaś zmęczona pomyliłaś się z nieuwagi czy co?

Hikari

Ślicznie jak zwykle :D skoro się zainteresowałaś art journalami, to polecam zajrzeć na pinterest.com i wyszukać "urban sketching", mega inspirujące (w ogóle pinterest to świetna rzecz, polecam).

Elfik777

Szaleję za Pinterestem! Potrafie na nim długo siedziec i oglądać inspiracje :)

Mr.Riddle

Widzac pierwsze zdjecie myslalam ze wszystko narysowalas :D pieknoe ci wyszlo :D ja nie mam zmyslu do kolorow , wiec najczesciej bawie sie z olowkami . Ale twoje - pikne, i chyba wszyscy sie zgodza ze czekamy na wiecej 😊

Elfik777

Super, w takim razie wrzucę coś za jakiś czas :)

Blueberry

A ja przygotowuje sie do scrapbooka, jest jeden problem... kupialm zeszyt z piekna okładką, ale prawdopodobnie uzyje samej okładki, bo jednak kartki w linie nie są najlepszym pomysłem. Więć mam takie pytanie, Elfiku, gdzie wszyscy kupują takie czyste kołonotatniki lub coś temu podobne? Nie moge tego znaleźc u siebie.. :/

Elfik777

Ten mój dostałam w prezencie, więc nie wiem skąd jest, ale kołonotatniki z gładkimi, sztywnymi kartkami widziałam w sklepach plastycznych. Kiedy szukasz takich w internecie wpisuj raczej "szkicownik" a nie "notatnik", bo te drugie zazwyczaj mają kratkę lub linie :)

Renia

Coś pięknego! Zdecydowanie czekam na więcej stron! Niby prosta mała rzecz, ale bardzo przyjemnie się na nią patrzy :)

Elfik777

Dziękuję! Tak się wciągnęłam, że chyba faktycznie coś jeszcze stworzę na bloga :)

Wiktoria

Bardzo podoba mi się to twoje małe "zdjęcie" :-) Tekst jak zawsze super, ale mam tylko jedno małebzastrzeżenie- dla ścisłości pisze się "decoupage", a nie ptzrez "q", tak jak napisałaś na początku ;)

Elfik777

Haha, dzięki! Widzę, że za każdym razem napisałam to słowo inaczej. Może miałam nadzieję, że w końcu trafię xD :)

Karina

Wow, świetna sprawa! Intryguje mnie to gel medium, bo wyglada jak klej, ale widzę, że później normalnie na tym rysujesz. Możesz opowiedzieć o tym coś więcej? A co do chusteczek w mapy to chyba widziałam takie w Pepco :)

Elfik777

O, dzięki. Na pewno sie przejdę do Pepco :). 
A co do żelu... Jest to coś w rodzaju utrwalacza. Kiedy się nałozy cienką warstwę, to wszystko to, co nakleisz lepiej się razem scala i się nie niszczy. Dodatkowo to działa jak wodoodporny klej (nakłada się go suchym pędzlem), więc jak posmarujesz podkład, to można coś na niego przykleić. A po pokrytej nim powierzchni (dobrze wyschniętej!) można malować i wszystko się ładnie trzyma. Tylko trzeba używać wodoodpornych pisaków, a potem je oczywiście utrwalić :)

aria

ale super to wygląda! o tak - chcemy wiecej! (przepraszam, zę tak sie wypowiadam w imieniu wszystkich ale chyba innym tez sie podoba :) )

Elfik777

Ok, jeśli kilka osób powie, że chce więcej, to oczywiście będzie :)

daria

To jest piekne!!! Czekam na wiecej stron!

Elfik777

Dzięki! Na moim Instagramie (@barbiemichaels) można już zobaczyć drugą. Chyba wyszła ładniej :)