Teksty

B. Bagnall "Rysować każdy może" RECENZJA 22

Tagi: poradnik dla artystów rysować może każdy b. bagnall a. hille kurs rysunku recenzja poradnik dla rysownika jak rysować nauka rysunku

 



W dzisiejszej notce recenzja kolejnego poradnika dla rysowników, który znalazłam w bibliotece. Chodzi o "Rysować każdy może" B. Bagnalla. Tym razem dla odmiany powitała nas nieco ładniejsza okładka i minimalnie bardziej kreatywny tytuł niż zazwyczaj. Sprawdzę dla Was, czy zawartość jest wystarczająco dobra, by wyjść po nią z domu.
 

Wygląd

Jak zwykle zacznę od szaty graficznej i ogólnych wrażeń estetycznych, ponieważ moim zdaniem to dość ważny aspekt. Lubię patrzeć na daną publikację jak na całość, a ładny wygląd znacznie uprzyjemnia przeglądanie.  ​

Sam układ tekstu, czcionka i rozmieszczenie ilustracji jest ładne choć (jak zwykle!) nie powalające. Warto jednak zwrócić uwagę na NIESAMOWITE rysunki Briana Bagnalla, które towarzyszą nam przez cały czas. Prace są porywające, pełne życia i - co najważniejsze! - bardzo charakterystyczne. Wykonane w stylu, który wyróżnia ich autora spośród szarej masy innych. Bagnell bawi się kompozycją, kolorami i fakturami, ma kreskę, na którą miło się patrzy. To wszystko naprawdę ma ogromny wpływ na to, jak odbieram ten podręcznik (a dla kontrastu możecie na chwilkę wrócić do <publikacji E. Zawady>, by poczuć różnicę).



 

Powyżej kilka przykładów na to, jak kreatywnie i wyraziście autor podchodzi do prostych tematów.
 

Przejdę teraz do tego, jak zbudowana jest książka...

Wstęp to szalenie nieskładny zlepek informacji wszelkich (ponieważ ta tendencja przewija się przez wszystkie strony, jeszcze do tego wrócę). Później mamy... - tak! zgadliście! - historię rysunku, opis materiałów dostępnych na rynku oraz perspektywy.
 

Jeżeli ktoś mi znajdzie książkę, w której rozdział o materiałach wnosi coś nowego, to stawiam Colę!
 

Ale później jest już lepiej! Są np. rozdziały o komponowaniu rysunku czy motywach (też rysunku). Mamy ciekawe zagadnienia jak rysowanie na wakacjach (gdzie pojawia się urocze stwierdzenie "urlopowe rysuneczki"), tworzenie odcienia skóry, a także przydatne fragmenty o dobieraniu techniki i przygotowaniu (także psychicznym!) do procesu twórczego.


 

Oczywiście są też rozdziały, które ja (bloger ekspert ;) ) bym wyrzuciła. Przykładowo cały rozdział o mieszaniu technik podsumowałabym słowami "Techniki mieszać można". Trzeba Wam więcej informacji? :) Trafiłam także na rozdział o martwej naturze, ale to zdecydowanie nie na moje nerwy...    

 

Rozdziały co jakiś czas są przerywane trafnymi wstawkami zatytułowanymi "Jak robili to inni?". Tam (jak nazwa wskazuje) można znaleźć nie najgorzej dobrane przykłady prac znanych artystów, które są alternatywnym spojrzeniem na poruszane tematy. A najlepsze jest to, że w większości na tle rysunków autora wypadają blado! :).
 

 

Wszystkie zawarte w poradniku... porady sprowadzają się do jednej filozofii - "eksperymentuj i baw się dobrze"! Wskazówki są czasem pisane w formie opowieści, przez co czujemy się zżyci z autorem. O ile informacje o materiałach i historii rysunku bez problemu znajdziemy w Google, o tyle tak podanych tekstów jak te, których właśnie wspomniałam, nie znajdziemy już nigdzie indziej. I właśnie to, czyni tą publikację tak wyjątkową.

 

 

I jeszcze trochę o treści

Nie jestem w stanie w mojej mini-recenzji pominąć sprawy tak istotnej jak styl, w jakim została napisana ta książka. Jak wspominałam wyżej, autor (autorzy?) ma irytującą tendencję do gubienia wątku. Przykładem jest już sam wstęp (zatytułowany "O książce"). Okazało się, że wszelkie lekcje poświęcone pisaniu rozprawek/esejów/prac licencjackich nie są wcale takim złym pomysłem. Gdyby autor (autorzy?) uczestniczyli w choćby jednej z nich, pewnie nie staraliby się wrzucić do wstępu wszystkich "niezbędnych" informacji, jakie wpadły im do głowy. Taki styl wypowiedzi przewija się przez całą książkę i... szalenie mi się podoba. Bo to właśnie w nim ujawnia się, jak bardzo autor (autorzy?) jest związanych emocjonalnie z rysunkiem. Każde słowo wyraża radość i entuzjazm. Dodatkowo wiele fragmentów jest zredagowanych pierwszoosobowo przez co całość przypomina nieco... bloga. Bloga o rysunku. I wiecie co? #Czytałabym (takiego bloga).
 

Podsumowując...

Autorzy nie do końca mają pomysł na kompozycję książki ale ich uroczy entuzjazm w połączeniu z niesamowitymi ilustracjami wyzwala w czytelniku ogromną chęć sięgnięcia po kredki i zatopienia się w rysunku. To jedna z niewielu publikacji, które spełniają obietnice złożone we wstępie (lub - jak w tym wypadku - na tylnej okładce). Na pewno bym się nie obraziła dostając taką książkę w prezencie, bo na wyjątkowe rysunki B. Bagnalla z chęcią spoglądałabym częściej ku inspiracji.
 

Poradnik "Rysować może każdy" pozwolę sobie podsumować cytatem ze środka (oczywiście wyrwanym z kontekstu):

"... nie cofajmy się przed tym, co podpowiada nam fantazja lub zwykła złośliwość"   

 

 

Inne poradniki dla artystów, które zrecenzowałam na blogu:

<R. Alexander, "Lekcje rysowania i malowania fantasy. Krajobraz i widoki miast">
<B. Edwards "Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu">
- <I. Sidaway i inni "Jak rysować">
- <E. Zawada "Nauka Rysunku>

- <Jose. M. Parramon "Jak rysować i malować kredkami">

- <J. Horton "Szkoła Rysowania i Malowania" >

 

 


Nawiasem mówiąc...

U mnie w pełni trwa sezon biegowy! Moimi największymi sprzymierzeńcami w walce o kondycję (Projekt Plaża 2015) są aktualnie:

- brak Internetu

- cudowna pogoda

- Parki na Powiślu + Park Łazienkowski

- aplikacja Endomondo (kiedy wiesz, że Twój wynik leci na Fejsa, jakoś tak masz większą motywację...)

- butelkowana, zielona herbata Soti - polecam osobom, które tak jak ja nie znoszą słodkich napojów

Jeśli macie swoich biegowych ulubieńców (miejsca, gadżety, muzykę), koniecznie dajcie znać :D

 

 


ELFIK w Internecie:
<ELFIK TV> - czyli moja mała telewizja​ o rysunku​

<INSTAGRAM> - życie codzienne elfa w świecie ludzi

<FACEBOOK> - zostańmy przyjaciółmi

​<PODŁE BRZOSKWINKI> - "Za to, by nigdy nie dorastać!"  ​

Komentarzy: 22 Dodane komentarze:

Aneta

Jestem pod wrazeniem wspanialy blog ❤️ Ja tez od niedawna mam bloga uczesierysowac.blogspot.com ... Ale ja prowadze Bloga o nauce rysunku ( mojej nauce) zapraszam ❤️❤️

Hella

no co tu dużo pisac... Autor jest Artysta i przez to wybacza sie niedociągnięcia słowne, gubienie wątków itd. to Artysta rysownik który Siebie wyraża obrazem a nie słowem. tak bym podsumowała ta książkę, poszukam jej na półce w bibliotece bo inne recenzowane przez cb znalazłam i przejrzałam :) Pozdrawaim

grzeg

Mam pytanie.... czy telefon w #biuru działa ? bo zawsze jak tam zadzwonię to "wybrany numer nie odpowiada" a chciałbym z tobą pogadać :)

Elfik777

Dzwoniło do nas tak dużo osób, że telefonik nie nadążał od odbieraniem i zapisywaniem połączeń. Padł. Ale zapytam ekipy, może włączą znowu :)

Kania

Elfiku, z jakiej biblioteki korzystasz? :)

Elfik777

Chodzę do bibliotek na Waszawskim Śródmieściu - najczęściej jestem w tej na Czerniakowskiej, rzadziej na ul. Okrąg i Nowym Świecie. :)

Juliaa

Zrecenzujesz "Wielką księgę rysowania" Lee Hammond? ;)

Elfik777

Tak! Widziałam ją u siebie w bibliotece, to zgarnę przy okazji :)

Patrycja

A ja z innej beczki: jak zrobić/gdzie kupić takie elfie uszy, jakie masz na ostatnim zdjęciu?

Elfik777

Mozna kupić na allegro. Ja polecam droższe modele (powyżej 70 zł), bo tańsze nie wyglądają realistycznie. Kiedy mam te uszy to nawet na żywo zdarza się ludziom pomylić :)

karol

bardzo urocze to zdjęcie na dole! fajny masz widok z balkonu (jeśli to twój balkon of course) ;)

Elfik777

Tak, to mój balkon. Uwielbiam ten widoczek :D

Małgo

Uwielbiam wchodzić rano na twojego bloga i "odkrywac" nowy tekst :). Podoba mi się seria w której recenzje poradniki bo dzięki temu wiem które wybrać w bibliotece. Tego na pewno poszukam! Ilustracje faktycznie wspaniałe!

Elfik777

Fajnie, że ta seria się przydaje. Bałam się, że to będzie klapa :)

Daaaria

Właśnie czegoś takiego szukałam! Dzieki I miłego dnia! :))

Elfik777

Pozdrawiam i nawzajem! :D

karo211

Na co ty się patrzysz z takim utęsknieniem na tym ostatnim zdjęciu? Bo chyba nie na ten plac zabaw na dole? :))

Elfik777

Odpowiem tajemniczo: patrzę na coś, co jest na zdjęciu ale go nie widać. Nie na plac zabaw (bo plac widać :) ). 

glamonik

Rzeczywiście jak patrzę na rysunki, to mi się buźka uśmiecha i może autor (czy tam autorzy) nie jest stworzony do pisania książek, jednak po stylu można wnioskować, że jest niewypalonym artystą nie lubiącym banalnych sześcianów, a ciekawe kompozycje, zestawienia kolorystyczne oraz spontaniczna kreska czynią tą książkę czymś, co chciałbym mieć dla samego faktu posiadania, bo i tak nigdy nie jestem w stanie skorzystać z tutoriali :D

Elfik777

Doskonale powiedziane! "To poradnik, który fajnie mieć dla samego faktu posiadania go". Takich słów mi własnie zabrakło, gdy pisałam ten tekst :).

mikolaj

też używam endomondo :) mój cel- 6 km dziennie (chodzenie ). dlaczego akurat tyle ? bo to spala około 400 kalorii czyli tyle ile przeciętna kawa latte .

Elfik777

Latte ma aż 400 kalorii? Wow!