Teksty

E. Zawada "Nauka rysunku" RECENZJA 25

Tagi: zawada nauka rysunku książka poradnik recenzja poradnik rysunkowy poradnik dla rysownika jaki poradnik dlan rysownika elfik777


Witam ponownie w cyklu "Elfik recenzuje poradniki rysunkowe". Cel pozostaje ten sam: szukamy publikacji, która da radę nauczyć rysunku. Czy tym razem się uda?

 

E. Zawada "Nauka Rysunku"

Dziś zajmiemy się poradnikiem o jakże oryginalnym i zaskakującym tytule "Nauka Rysunku" autorstwa Ernesta Zawady (wyd. Szkolen PWN). Zobaczmy czy warto sobie zakupić taki egzemplarz lub przynajmniej fofatygować się po niego do biblioteki.

 

 

Przyznaję, że nigdy nie zamierzałam recenzować tej publikacji, bo z góry uznałam, że będzie taka jak wszystkie inne. Kiedy jednak zaczęłam na nią trafiać w niemal każdej bibliotece uznałam, że - ze względu na jej dostępność - warto ją jednak sprawdzić. Może akurat się myliłam?

 

Zacznijmy od wrażeń czysto estetycznych.                         
Podobno nie ocenia się książki po okładce, więc daruję sobie komentarze na temat rażąco brzydkiej i nudnej kompozycji, która wita przyszłych czytelników książki. Sama szata graficzna jest w porządku choć też bez szaleństw. Na plus będzie przyjemny w dotyku, całkiem gruby papier noraz niewielka czcionka, która sprawia, że pomimo dużej ilości obrazków nadal zmieściło się tu dużo tesktu.

 

No właśnie. A jaka jest jakość tego tekstu?
Wstęp obiecuje wiele: "Oddajemy w wasze ręce książkę [...] wyróżniającą się spośród wielu podobnych publikacji na polskim rynku księgarskim". Czym książka się wyróżnia według autorów?
- wykłady terestyczne zilustrowanie rysunkami (cóż za niespotykany zabieg w poradnikach rysunkowych!)
- poruszanie zagadnień technicznych (wow!)
- praktyczne ćwiczenia (niech zgadnę... cieniowanie sześcianów?)

 

Na wypadek, gdyby ktoś nie wyczuł ironii, wolę wspomnieć, że słowa w nawiasach to ironia.

 

Ok, przejdźmy do poszczególnych rozdziałów. Zaczynamy lekturkę bardzo oryginalnie - od historii rysunku. Taaa... Później jestem niemalże w szoku - opis przyborów do rysowania! Z działu dowiemy się m.in., że rysować można kredkami, ołówkami i węglem (aha).  Oraz, że na rynku są dostępne także gumki do mazania (wow!). I że może przydać nam się także - uwaga! - strugaczka! Po tej lawinie nowych informcji przechodzimy do sposobów cieniowania (spojler: cieniować można kreską lub kratką), kompozycji (wiedzieliście, że może być owalna, trójkątna, wertykalna lub horyzontalna?) i perspektywy. Na końcu oczywiście znajdziemy zestaw ćwiczeń. We wstępie autor zaznaczył, że "niektóre zadania mogą wydać się trudne". Cóż to za zadania? Zgadliście! Cieniowanie sześcianów!  

 

 

Każdy rozdział faktycznie zawiera wiele rysunków poglądowych. Przy czym każdy z nich jest tak do bólu banalny i przewidywalny, że rysowanie wydaje się najnudniejszą czynnością na świecie. W tym miejscu bardzo doceniłam książkę "Jak rysować" (którą recenzowałam <tutaj>). Tam ilustacje były ciekawe i bardzo inspirujące. Kilka z nich nawet przerysowałam sobie do szkicownika. W przypadku "Nauki rysunku" naprawdę ciężko sobie wyobrazić bardziej oklepane szkice.

 

 

 

Podsumowując...
No miałam rację. Książka nie wniosła do mojego życia nic nowego. Nie poleciłabym jej ani artystom ani tym bardziej początkującym, bo potrafi zabić radość rysowania poprzez wałkowanie najbardziej oklepanych tematów jakie tylko mogą być. Jak na razie 3 do 0 dla Betty Edwards moi drodzy :)

 

Zobaczcie pozostałe recenzje:
- <B. Edwards "Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu">
- <I. Sidaway i inni "Jak rysować">
- <R. Alexander, "Lekcje rysowania i malowania fantasy. Krajobraz i widoki miast">

 

Mam nadzieję, że nie macie mi za złe jadu, jaki wylałam na tą publikację. Rysowanie to generalnie nie jest zbyt porywający temat, dlatego staram się wnieść do niego trochę emocji. Pomożecie mi w tym? Jakie książki poradnikowe zasługują na ołtarze, a które możemy palić na stosie? Dajcie znać!

ps. Na <ELFIK TV> znajdziecie najnowsze <wyzwanie>. Czy da się stworzyć coś fajnego za pomocą touchpada w laptopie i darmowego programu graficznego? A na <instagramie> zobaczycie mały spojler do kolejnego rysunku/filmiku/notki :).

Komentarzy: 25 Dodane komentarze:

mikolaj

właśnie mnie olśniło ! idealną inspiracją jest przerysowywanie zdjęć z okładek książek! a zwłaszcza kryminałów bo zazwyczaj mają ciekawe barwy i spory kontrast. książki fantasty również są super.

Paulina

Witam, Pamiętam, że kilka lat temu śledziłam Twojego bloga bardzo uważnie, kiedy potrzebowałam rad i zaczynałam przygodę z rysowaniem. Wtedy te prace były dla mnie ogromną inspiracją i były świetne. Z upływem czasu, widzę że jednak nie są takie dobre jak je zapamiętałam. Teraz myślę, że są przeciętne. W żadnym wypadku nie jest to krytyka. Myślę, że naoglądałam się sporo prac, bardzo dużo daje oglądanie prac lepszych od własnych. Zwłaszcza uczniów liceów plastycznych, często są lepsze niż nie jednego artysty, który tworzy 'czarno białe zdjęcia'. Sama chodzę do takowego liceum i myślę, że bardzo otworzyło mi to oczy. No, chyba tyle chciał napisać ;)

Elfik777

Hej! No ja w sumie mam podobne podejście do moich rysunków co ty. Tworzę dla przyjemności. Po prostu lubię sobie poskrobać ołówkiem po kartce. Artystką w żadnym wypadku nie jestem. Próbuje różnych tehchnik, ekperymentuję i opisuję  tp wszystko an blogu, by zarazić ludzi pasją i dać i dobry powód do tego, by wyłączyć komputer i zanurzyć się we własnym świecie. Taki tego cel. Dzięki za komentarz :). 

Karolina

Widziałam wiele książek o rysowaniu i niestety ale większość mnie zawiodła. Nudne ćwiczenia, nudna teoria: jak trzymać ołówek, jak cieniować, jak nie cieniować... za dużo tego. A ja jestem zwolenniczką zasady: trzymaj ołówek jak ci wygodnie. Więc trzymam najczęściej jak zwykły długopis. Najlepsze kursy rysunku to ... po prostu rysowanie i oglądnie prac bardziej zaawansowanych rysowników. A jak już nie wychodzi zupełnie po wielu próbach to można się posiłkować kursami takimi jak Twój czy http://ilojleen.blogspot.com/ ;) Co do książek: 1. Dostałam na urodziny "Kurs rysowania postaci" [ http://www.empik.com/kurs-rysowania-postaci-hart-christopher,prod3090024,ksiazka-p ] - jeśli masz możliwość pożyczenia takiej książki to polecam. Czasami korzystam - nie jest najgorsza, ale jestem opornym uczniem, więc książka wylądowała gdzieś na półce. Jest mało teorii (z tego co pamiętam nawet nie ma rozdziałów pt: Jak trzymać ołówek, jakich materiałów używać, tylko od razu proporcje głowy, człowieka, poszczególne części ciała, pozy, człowiek w ruchu, mięśnie itd 2. [ http://www.empik.com/podstawy-rysunku-dla-zoltodziobow-fradella-frank,2815978,ksiazka-p ] czytałam dawno i to nawet nie całą, ba! nawet nie połowę :D ale z tego co pamiętam nie była zła, jednak bardziej dla osób początkujących. Mimo wszystko polecam zerknąć 3. Manga - [ http://www.empik.com/tajniki-rysunku-manga-crilley-mark,p1052599812,ksiazka-p ] długo szukałam książki do mangi na 11-latki na prezent. Oj długo... wszystkie były wg mnie beznadziejne. Nigdy nie rysowałam w tym stylu ale kierowałam się własnym przeczuciem - czy ja potrafiłabym po takim kursie narysować mangową postać. Siostra od czasu do czasu korzysta więc chyba nie jest zła ;) 4. [ http://www.kursrysunku.com.pl/podrecznik-rysunku/ ] - kupiłam i trochę żałuję bo myślałam, że perspektywa będzie trochę dłuższym tematem... niestety myliłam się. Jednak książka zawiera wiele ilustracji i bardziej zaawansowany rysownik pewnie by sobie poradził ;) Gdybyś chciała wstępnie ocenić którąś z książek (poza "Rysunkiem dla żółtodziobów",bo nie posiadam) mogę wysłać Ci kilka zdjęć i wtedy ocenisz, czy któraś jest warta większej uwagi ;) Pozdrawiam, Karolina

Elfik777

Bardzo dziękuję za podrzucenienie informacji na temat książek. Zazwyczaj w księgarniach internetowych i na większych stronach o książkach nie możma znaleść rzetelnych opinii na temat publikacji, ponieważ firmy często same piszą sobie komentarze. Dlatego właśnie wpisy od czytelników są dla mnie bardzo cenne :). Osobiście szukam teraz internsywnie książki o mandze, która mnie porwie. Nie tylko pokaże jak rysować mangowe dłonie czy oczy ale też zauroczy tematem, wyjaśni założenia, w przystepny sposób powie o historii i stylach. Byłabym bardzo wdzięczna za podesłanie zdjęć stron z książek (mogą być nawet z Twoim komentarzem). Wkręciłam się w misję odszukania książki idealnej :). 

 

 

zuza

Raz kupiłam jakąś dziwną książkę o rysowaniu i tak samo jak u ciebie, nie wniosła nic nowego do mojego życia xD Nawet nie pamiętam jej tytułu ani autora, co więcej nie wiem, gdzie teraz jest...:D

Elfik777

Dlatego właśnie postwiłam sobie za cel odszukanie wartościowych książek. Aż chce mi się śpiewać hit "kiedyś cię znajdę" Reni Jusis :)

mikolaj

elfiku. jesteś okropna! zaraziłaś mnie rysowaniem oczków i kreseczkowaniem!

Elfik777

Ale jestem niedobra >:D.

Anaira

Hmmm... nie ma to jak rysowanie sześcianu ;-; W sztuce chodzi o coś więcej, tu nie ma granic ani zasad. To po prostu coś co siedzi w naszych głowach (albo w zdjęcia) i coś co chcemy przelać na papier, a nie sześciany ;-;

Alvayshia

Elfiku! Ostatnie prace faktycznie powstawałyna tablecie graficznym Wacom, ale starsze - powstawały na touchpadzie ;)

Alvayshia

Elfiku, chcesz wiedzieć co można stworzyć za pomocą jedynie touchpada i choćby photoshopa? Zajrzyj tutaj: las-t.deviantart.com Moja mistrzyni!

Elfik777

Wow, powalające! Nie dokopoałam się nigdzie do informacji, że jej obrazki powstają na touchpadzie ale jestem w stanie w to uwierzyć, bo mojej ostatniej próbie. Wystarczy posiedzieć nad obrazkiem dużo dłużej i można zdziałać cuda! :)

Enigma

Ja się muszę całkowicie zgodzić z Mirenimazą, "podstawy rysunko dla żółtodziobów" jest naprawdę świetną książką dla początkujących rysowników , chociaż myślę, że każdy zaawansowany powinien przeczytać tę książkę (no chyba że w ogóle nie lubi czytać...)

Elfik777

No to mamy książkę na luty 2015! :D 

Mirenimaza

A ja poleciłabym "Podstawy rysunku dla żółtodziobów" Franka Fradelli. Książka pisania jest w bardzo zabawny sposób i mimo, że jest faktycznie dla "żółtodziobów" to sądzę, że i bardziej doświadczeni rysownicy będą mogli znaleźć w niej parę wskazówek dla siebie :)

Elfik777

Dzięki za inspirację (a właściwie przypomnienie, bo już jakiś czas temu się do tej książki przymierzałam). Na bloga wrzucę recenzję, żeby inni czytelnicy się o tym dowiedzieli, a jeśli faktycznie mi się spodoba (wierzę, że tak!), to wyląduje w ulubieńcach lutego :D

Margott

Po Twojej recenzji wiem do jakiej książki nie zaglądać. Chyba by zabiła we mnie wszelkie pokłady radości z tworzenia ;) . Co do propozycji książek, to jestem ciekawa twojego zdania na temat tej pozycji "Anatomia dla artystów fantasy" Glenn Fabry.

Elfik777

"Anatomię dla artystów" chyba tylko przeglądałam raz czy dwa. Na pewno nie oceniałabym jej pod kątem poradnika, bo to (o ile dobrze pamiętam) zbiór zdjęć, które mogą pomóc artystom zastąpić żywego modela. I ta idea bardzo mi się podoba :). Przypuszczam, że z tego właśnie powodu nie skrytykowałabym jej za brak kreatywności... Ale na 100% pewna nie jestem, bo nie czytałam/oglądałam w całości. :)

Mikolaj

godna polecenia jest "mimika twarzy" Jean-Pierre Laméra

Elfik777

Zapisuję ;)

jibrill

Jesteś okropna :P Autor stara się jak może, żeby wspomóc młodych artystów, a w zamian otrzymuje recenzję do granic możliwości nasyconą sarkazmem... I like it :D Ogólnie co do książek poradnikowych to niestety Ci nie pomogę- praktycznie wszystkie z jakimi się spotkałem są tak standardowe i przewidywalne, że dochodziłem do wniosku, iż większą korzyść odniosę kupując po prostu ołówki i inne niesamowite narzędzia ;)

Elfik777

Haha, już myślałam, że jednak dostanę hejt za to, że objechałam książkę :). Dzięki za komentarz :)

Łukasz

Nowa notka :D Dziękuje za radość :D

Elfik777

Bardzo proszę! :)