Teksty

Gdziekolwiek jesteś, bądź* (rysowanie węglem i artystyczna kreska) 22

Tagi: psychologia rysunku malowanie kawą rysowanie węglem jak nauczyć się rysować nauka rysunku

Zdjęcie

 

Zapach drewna, chłód trzymanego w dłoni ołówka, szmer przesuwanego po kartce rysika. Kiedy po raz ostatni czuliście to podczas rysowania? Jeśli dawno (lub – co gorsza! – nigdy), dzisiejszy wpis odpowie Wam na pytanie: Dlaczego moje rysunki nie mają tego „czegoś”?. Albo lepiej: Jak sprawić, by moje rysunki miały to „coś”? By wprowadzić Was w temat, najpierw opowiem małą, niezwiązaną z rysunkiem historię, która wyjaśni styl życia, który jest jednocześnie tytułem tego wpisu. Gdziekolwiek jesteś, bądź. Później zobaczymy jak wpływa on na jakość rysunków.

 

Czym jest „uważność”?

Jakiś czas temu wypowiedziałam kolejne marzenie. Treść nieistotna. Istotne są jedynie okoliczności tej sytuacji: znajdowałam się wtedy na balkonie, 9 piętro krakowskiego wieżowca. Widok na Wawel, Kościół Mariacki i zamglone góry w oddali. Piłam pyszną kawę w pięknym, żółtym kubku z namalowaną Wieżą Eiffla. Nagle coś sobie uświadomiłam - Po co mi kolejne marzenie, skoro nie potrafię cieszyć się z tego, które właśnie się spełniło? Przecież zawsze chciałam mieszkać tak wysoko! Dlaczego zamiast rozkoszować wymarzoną sytuacją (poranna kawa z widokiem na stary Kraków) żądam kolejnej rzeczy? Jest duże prawdopodobieństwo, że gdy nowe pragnienia nabiorą realnych kształtów, ja myślami będę gdzie indziej. Będę siedziała w moim pięknym, drewnianym domu w Nowej Zelandii. Będę piła słodkie kakao i grzała się przy kominku. I wyobrażała sobie, jak wspaniale byłoby być teraz w trasie koncertowej w roli nowej wokalistki zespołu Nightwish. Absurd? Absurd!

 


Zdjęcie

 

Nie ma nic złego w marzeniach. Ja nie wyobrażam sobie bez nich życia. Ale umiejętność cieszenia się z nich, gdy już się spełnią też jest szalenie ważna. Teraźniejszość to jedyna chwila, w której żyjemy. Uważność. Tak nazywa się ten stan, w którym nie ignorujemy chwili obecnej, tylko cieszymy się nią. Przypomina trochę medytację, bo stajemy się obserwatorami tego, co się dzieje. Obserwacja sprawia, że obecna sytuacja wydaje się piękniejsza. Spróbuj przez chwilę poczuć, o czym mówię. Odwróć teraz (teraz!) wzrok i sprawdź. Pewnie znajdujesz się teraz w domu. Za oknem jest lodowato ale Ciebie otacza ciepło. Ogrzewa Cię kaloryfer. I komputer. Możesz w każdej chwili napić się herbaty lub kawy. Doświadczyć jej smaku (ja mam waniliowego rooibosa). Gdzieś w zasięgu Twojego wzroku jest przyjemny w dotyku koc. Lampka na biurku daje przyjemne, łagodne światło. Fajnie, prawda?

Są sytuacje, w których szczególnie powinniśmy zadbać o to,  by podtrzymać stan zwiększonego odczuwania. Jedną z takich sytuacji jest... – tak! – rysowanie.

 

Zdjęcie

 

Okładka bloku dołączonego do zestawu węgli artystycznych, którą widzicie powyżej, to przykład obrazka, który został narysowany piękną kreską. Podobną widzicie w pracach absolwentów szkół artystycznych i rysowników, którzy osiągnęli wysoki poziom. Czym się cechuje? Jest bardzo swobodna, wygląda jakby była robione od niechcenia. Wygląda jakby autor dobrze się bawił podczas rysowania. Ja w uproszczeniu nazywam ten efekt „artystyczną kreską”. Nauczenie się jej jest w zasięgu naszej ręki! Zobaczmy, jak osiągnąć go przy pomocy techniki uważnego życia.

 

„Artystyczna kreska” w praktyce

 

Zdjęcie

 

Nad łóżkiem, na nocnej półce trzymam zdjęcie pałacu w bułgarskim Bałcziku. To ono posłuży mi za bazę rysunku. To tam po raz pierwszy poczułam dotyk ciepłego morza. Z samym pałacem wiąże się ciekawa historia. Został zaprojektowany przez rumuńską królową Marię, która – oczarowana pięknem bułgarskiego miasteczka – zapragnęła w nim wybudować letnią rezydencję. Niemal każdy przewodnik, który oprowadza po tym miejscu, mówi, że Maria była fatalnym architektem. Pałac wygląda jak nieudolne połączenie meczetu, zamku warownego i... kawiarni. Jest otoczony ogrodem botanicznym, w którym można spotkać nawet najbardziej egzotyczne gatunki roślin. Niemal przez cały rok pachnie olejkiem różanym, z którego słynie Bułgaria. Za każdym razem gdy odwiedzam to miejsce, kupuję sobie kosmetyki o zapachu róży. Używam ich jesienią, by stworzyć niepowtarzalny nastrój.

 

Zdjęcie

 

Pracę nad malutkim szkicem zaczęłam od naostrzenia węgli w drewienku. Tylko te o idealnie ostrym czubku sprawiają, że rysowanie jest przyjemne. Spróbujcie podpisać się ołówkiem tępym i zaraz później zaostrzonym, a zobaczycie, co mam na myśli. Usiadła wygodnie i wprowadziłam się w miły, podekscytowany nastrój. Będę rysować! Tak, to brzmi śmiesznie. I dziecinnie. Ale mimo to spróbujcie. Wystarczy wsiąść ołówek do ręki i trochę się nim pobawić. Obracać w dłoni, uważnie obejrzeć. Może nawet powąchać (ach, ten zapach drewna...). Opuszkami palców przebiegnijcie po powierzchni papieru, na którym będziecie pracować. Ten do węgli ma ciekawą fakturę. Później można już przejść do pracy.

 

Pierwsze kreski, które postawiłam, były delikatne, lekko przerywane. W niektórych miejscach śmiało poprawiłam je i dorysowałam nowe - bardziej trafne.  Z jednej strony były „trochę od niechcenia”, z drugiej – każdą z nich czułam od początku do końca. Niemal bez przerwy wodziłam wzrokiem po zdjęciu bazowym i śledziłam wszystkie szczegóły. Każdy fragment.

 


Zdjęcie

 

Zdjęcie

 

Cienie, które znajdowały się na jasnych częściach budynku zrobiłam ołówkiem HB. I kreseczkami. Kreseczki są przyjemne, relaksujące.

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie

Na ogół nie znoszę rysowania okien. Dziś wydały mi się nadzwyczaj fascynujące.

 

Zdjęcie bazowe i jego ramka są w kolorze ciepłego brązu. Ja postanowiłam przemycić go na rysunek w postaci roślinności. Używałam do tego kwadratowego węgla drzewnego. Chyba nie ma lepszego sposobu na poczucie rysunku niż podczas pracy kawałkiem węgla, który brudzi dłonie. Oczywiście ubrudziłam się nim od stóp do głów ale jakims cudem sam rysunek ocalał.

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie

 

Zdecydowałam, że tło wykonam esencją kawy. Zapatrzyłam troszkę rozpuszczalnej w spodku od słoika i naniosłam ją pędzlem na rysunek. Doznałam miłego zaskoczenia – brązowy węgiel pięknie się rozmył po przejechaniu po nim wilgotnym pędzlem. Efekt jest – moim zdaniem – niesamowity!

 

Zdjęcie

 


Zdjęcie

 

Gotowy rysunek pokazowy wygląda tak:

 

 

Zdjęcie

 

 

Nie jest to oczywiście pełnowymiarowa praca ale sądzę, że wystarczy, byście zrozumieli ideę przyjemnego rysowania. Na wszelki wypadek zobaczcie jeszcze widoczek na stare miasto w Dubrovniku:

 

Zdjęcie

 

Zdjęcie

 

Wykonałam go na podstawie zdjęcia, które wykonałam na murach Królewskiej Przystani (relacja z tej wyprawy <tutaj>). Użyłam cienkiej pałeczki węgla drzewnego, która brudziła palce jeszcze bardziej niż brązowa. Rysunek jest szybki ale nadal wykonany z przyjemnością.

 

To wszystko na dziś. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu odrzucicie uprzedzenia i spróbujecie wykonać jakiś „przyjemny” rysunek. Wrażeniami możecie podzielić się w komentarzach. Jako uzupełnienie polecam książkę Gdziekolwiek jesteś, bądź. Przewodnik uważnego życia autorstwa J. Kabat-Zinn’a.

 

 

Komentarzy: 22 Dodane komentarze:

Tomasz

Witam, jestem tu nowy, może trochę o mnie - mam 30 lat i nie rysowałem chyba od czasów gimnazjum, czyli koło 12 lat, wcześniej nie miałem z tym problemu (szkic ołówkiem i takie tam, gorzej farbki - nigdy tego nie lubiałem) - ostatnio naszła mnie ochota i może trochę weny na rysunek pastelą i węglem (chyba na razie takie mniej szczegółowe jak np. portrety, muszę wejść znowu w wprawę) - wykonałem również rysunek węglem inspirując się twoim zdjęciem i twoją pracą (od czegoś trzeba zacząć) ... efekt w linku https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/13495393_1316085305072802_8516344258693343029_o.jpg - jak masz chwile napisz co sądzisz ... dzięki i pozdrawiam

Tom

Nikt tak nie pisze o rysowaniu!!! Najlepszy blog ever! :)

Desmond

oo tak wgl to ja już to rysuję z pamięci i mam ten sam zestaw węgielków, dostałam na Mikołajki ;)

Desmond

śliczne! mam podobny problem do Twojego; mam wszystko, czego chce,a a chce mieć jeszcze więcej :P a możesz powiedzieć jakiej gramatury jest ten papier?? prosze b. mi zależy!

Elfik777

Gramatura to 250 g/m2. Sądzę, że mniejsza (np. 150) też by się nadała :)

sami

bardzo fajny wpis! szkoda, że tych węgli już nie ma w Lidlu ;(

Elfik777

Łukasz, dziękuję za fajną inicjatywę!!! Bardzo miło mi się czyta te komentarze. Zwłaszcza przed świętami!!! Znów mam motywację, by pisać. :D :D :D

Łukasz

Odcinek nr.1 Gra o Tron :)

Pixie

Podpisałam się Pixel xD a tak serio to miło że niespodzianka była miła

Elfik777

Magda441, o tak - kreska rysowana "jakby od niechcenia" jest charakterystyczna dla artystów. Początkujący zazwyczaj za bardzo się spinają i rysują trzymając ołówek zbyt "twardo". Według mnie przyjemność jest najważniejsza w tego typu rysunkach :)

Elfik777

Pixel, nie szkodzi, że zapomniałaś. Niespodzianka była naprawdę miła! Na pewno coś jeszcze o tym napiszę, bo efekt jest niesamowity!

Liese van der M.

Chyba widzę w tej notce inspirację tekstami Beaty Pawlikowskiej :) Ciężko jest się wyłączyć i cieszyć chwilą w obliczu rzeczywistości, która pokazuje nam tylko, że musimy mieć więcej i chcieć więcej, być cięgle nienasyconym i niezadowolonym... Zawsze przed snem przypominam sobie wszystkie miłe rzeczy, jakie zdarzyły mi się w ciągu dnia i to pozwala mi zauważyć, że każdy dzień jest wspaniały :) Węgielek rozmyty kawą wyglada interesująco, tak samo interesująco brzmi pomysł Pixel - chyba wkrótce obydwu wypróbuję. Wesołych Świąt!

Dawid

Zacznijmy może od notki, artystyczna kreska oprócz tego, że daje nam tą magiczną uważność to jeszcze bardzo uspokaja! Mogę się założyć, że połowa z nas jak jest zdenerwowana, a ma papier i choćby długopis to zaraz zacznie bazgrać :D Bardzo podoba mi się oglądanie ostrych linii ołówka i lekkich rozlanych plam kawy - bardzo przypominających rośliny. Nie jestem raczej typem dziękowacza i nie umiem się rozwlec żeby opisać wszystko co dla mnie osobiście (i dla innych też, oczywiście ;)), zrobiłaś. Po prostu pozwoliłaś mi odkreskować ołówkiem przeszłość i zacząć życie od nowa! Dziękuję :)

Pati

Fajnie wyszło to połączenie.

Ula

Jakoś nikt się nie wypowiada, więc ja to zrobię ;) Basiu, dziękuję! Dziękuję za to, że zaraziłaś mnie radością rysowania. Dziękuję za to, że twoje notki motywują mnie do pracy. Dziękuje za to, że poświęcasz nam, czytelnikom tego bloga, tak wiele czasu. Podziwiam Cię za to, że też Ci się chce :D Chciałabym Ci życzyć radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Takich prawdziwych, najlepszych :D Dziękuję Basiu! P.S. Coś w tym jest, że marzy się łatwiej niż cieszy chwilą. Bardzo często nie doceniamy tego, co mamy.

Łukasz

„Drodzy Rysownicy i Czytelnicy bloga Elfika mam do Was prośbę. Jak wiecie dużymi krokami zbliżają się Boże Narodzenie i koniec roku 2013. Chciałbym, a nawet prosiłbym, aby każdy z Was, który przeczytał ten komentarz, napisał np. życzenia , podziękowania lub wierszyki skierowane do Basi. Pragnąłbym, aby w ten sposób podziękować Basi za to co dla nas zrobiła przez cały ten rok, za to, że nas wspierała, pomagała nam kiedy czegoś nie wiedzieliśmy, zachęcała nas do pozostania przy pasji jaką jest rysunek, gdy chcieliśmy się poddać :) Oto przykład :) Droga Basiu, przez ten cały rok byłaś z nami, gdy Cię potrzebowaliśmy, ani razu nas nie zignorowałaś, zawsze miałaś dla nas kilka dobrych . DZIEKUJĘ CI ZA TO, ŻE PO PROSTU JESTEŚ :) Nie potrafię tego wyjaśnić słowami , ale to, dzięki Tobie na nowo się odrodziłem. Pokazałaś mi ,iż nie należy się poddawać, tylko walczyć :) Życzę Ci wielu nowych pięknych chwil spędzonych na tym blogu. Mam nadzieję, że Twój blog i Twoje nazwisko staną się znane na całą Polskę oraz Świat. Życzę Ci wielu fantastycznych prezentów pod choinką, miłych chwil z rodziną i przyjaciółmi i następnego roku z nami. Bądź Naszym Małym Cudownym Pomocnym Wspaniałym Elfem. Nie zmieniaj się ! PS: Dużo TSA :)”

Martyna

Witaj Elfiku ! :) Na początek buziaki :* Teraz powiem, że połączenie z kawą wyszło super :D Rzeczywiście fajny efekt. I dla rozweselenia poważnej - przynajmniej dla mni - atmosfery tekstu (udzieliło mi się trochę ;P) dodam link: http://www.youtube.com/watch?v=p5l3XOVq7BY Napisz co sądzisz. Ja po prostu mam wiele pomysłów po tej piosence :D Pozdrawiam i wesołych Świąt Basiu !! Buziaki :*

Magda441

Wow ta kreska jest identyczna jak moja a ja głupia myślałam że jest okropna a tu się okazuje że jest charakterystyczna dla absolwentów ASP!!! Śmieszne XD.aten rysunek ma taki ciepły klimat podobny jak w portrecie zimowym

Ola

Uwielbiam takie nie dopracowane linie są piękne.

Łukasz

Proszę o to co pisałem w komentarzu !

Pixel

O ja głupia miesiąc temu miałam ci powiedzieć że węgiel sięrozmywa tak samo jak suche pastele pod wpływem wody {Face Palm} Dzięki mnie miałaś miłą niespodziankę ja raz narysowałam morze rozmazyjąc pastele suche wodą naprawdę pobaw się w tymo może stworzysz coś ciekawego "nową techniką"

Łukasz

Odsyłam do poprzedniej notki. Szybko klawiatury w dłoń ludzie !Elfiku Tobie nie mówię czego masz nie robić:)