Teksty

J. Horton i inni "Szkoła Rysowania i Malowania" RECENZJA 25

Tagi: poradnik dla rysownika kurs rysunki podręcznik rysunki recenzja książka dla rysownika szkoła rysowania i malowania

Lubicie, gdy nie zostawiam suchej nitki na podręcznikach do nauki rysunku? Wiem, że lubicie​ :) dlatego znów wracam do Was z kolejną recenzją. Dziś sprawdzimy, czy rozmiar ma znaczenie, bo sięgam po ​wielki tom - "Szkoła Rysowania i Malowania" autorstwa Jamesa Hortona, Smitha Raya i Wrighta Michaela. ​Zobaczymy, czy w parze z wielkością pójdzie także jakość.

 

 

​Zacznijmy od pierwszego wrażenia. ​

Jak nietrudno się domyślić, ​nie powaliła mnie okładka ani tytuł. ​Projektant pierwszej strony zapewne starał się jak mógł, by przekonać potencjalnych czytelników do tego, że publikacja jest zrobiona bardzo profesjonalnie. Powrzucał tam przesadnie dużo szczegółów i - o zgrozo! - podpisów.

Tak nawiasem mówiąc…, trochę dziwi mnie to, że okładki książek o rysunku (a więc o czymś ściśle związanym z pięknem!) są w większości brzydkie. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że wszystkie poradniki do rysunku mają brzydkie okładki. Znacie jakąś publikację z ładną okładką? Jeśli tak, podzielcie się w komentarzach. Niech życie znów mnie pozytywnie zaskoczy.  

 

 

​A​ jak jest z szatą graficzną "Szkoł​y Rysowania i Malowania"​?

Moim zdaniem nie najgorzej. ​Nie jest to szczyt poczucia estetyki ale wszystko jest bardzo czytelne, czcionka idealnej wielkości i harmonijne rozłożenie ilustracji, ramek i kolorów. Doceniam także miły w dotyku papier kredowy i twardą okładkę, która w połączeniu z dużym rozmiarem tomu sprawia, że trzymając go mamy wrażenie, że trzymamy coś cennego ("Precioussss…"). Bardzo miło się to przegląda i za to duży plus!


Uwagę przykuwa także fantastyczny dobór ilustracji. Są różnorodne i pokazują wiele różnych podejść do danego tematu czy techniki. Także projekty w wersji "krok po kroku" są na tyle ładne, że mam ochotę zreal​i​zować każdy z nich. ​To oczywiście zabrzmi bardzo dziecinnie, ale lubię ten poradnik właśnie za to, że ma dużo obrazków :)

 

​Przejdźmy do treści.

Książka jest podzielona na kilka dużych rozdziałów poświęconych kolejno: rysunkowi, perspektywie, akwarelom, pastelom, farbom olejnym, farbom akrylowym i technikom mieszanym. W tym zestawieniu trochę nie pasuje rozdział o perspektywie, która nijak ma się do pozostałych zagadnień. 

Zauważyłam, że wielu autorów poradników ma spory problem z rozdziałem o perspektywie. Zazwyczaj jest on umieszczany w zupełnie nielogicznym miejscu. Ba! Zazwyczaj już samo zawarcie tego zagadnienia w treści jest zupełnie bez sensu… ale to temat na osobny tekst. W każdym razie poza tą drobną niespójnością, reszta książki jest poukładana w sposób przemyślany. Każdy duży rozdział jest podzielony na mniejsze  - wprowadzenie, rys historyczny, materiały i techniki. Każdy​ pojedynczy​ materiał i technika ma zazwyczaj osobny projekt w wersji "krok po kroku" do zrealizowania. Oprócz zagadnień łatwych do przewidzenia (np. lawowanie akwarelami) są też tematy bardziej oryginalne i przydatne jak np. zbieranie materiałów do rysunku. Bardzo fajne jest to, że przy okazji omawiania różnych technik pojawiają się także poświęcone tematom ogólnym ( np. rysowaniu ​na dużych formatach​)​ i są one porozmieszczane w książce tak, by się nie powtarzać.

​Miłym dodatkiem do treści głównej są liczne ramki z poradami. Oczywiście cały podręcznik zawiera w sobie wskazówki dla artystów, jednak te w ramkach są najbardziej praktyczne ze wszystkich.​ 

 

 

Autorzy (lub wydawca, bo kto ich tam wie) mają trochę irytującą tendencję do tego, by podpisać KAŻDĄ rzecz, która jest na obrazku. Powiem Wam, że człowiek czuje się dośc gł​u​pkowato, gdy widzi na zdjęciu ołówek podpisany "Ołówek" :). ​Pozostałe podpisy są jednak przydatne i wyczerpujące. 

 

Aha​​.​

 

​Ten poradnik nie powala, jeśli chodzi o świeżość/odkrywczość/innowacyjność. Większa liczba autorów sprawia, że nie znajdziemy tu emocji związanych z procesem twórczym. Brak tu także psychologii, filozofii i stylu życia rysownika… ALE warto zaznaczyć, że nie do tego została​ stworzona. To raczej podręcznik, służący zebraniu wiedzy w jednym miejscu. A w tym akurat​ sprawdził​ się idealnie. 


- Czy ta książka nauczy nas rysować​/malować​? Pewnie nie.

- Czy rozbudza radość rysowania/malowania? Pewnie nie.
- Czy jest wyjątkowo ładnie wydana? Nie.
- Czy kupiłabym ją? Nie​,​ ale nie obraziłabym się, gdyby ktoś podarował mi ją w prezencie. 

 

​Podsumowując

Ten podręcznik nie jest niczym nowym i zaskakującym jednak jego rozmiar oraz dobra treść sprawia, że jest to bardzo wciągająca, przyjemna lektura dla pasjonatów twórczości artystycznej. A sposób wydania czyni z tej publikacji idealny prezent dla początkujących rysowników/malarzy. 

 

 

​Jak zwykle ​proszę Was o to, byście pisali mi w komentarzach Wasze propozycje książek do zrecenzowania. Ja osobiście szukam takiej, która rozbudza kreatywność i radość rysowania. Dla mnie to ważniejsze od nawet najbardziej odkrywczych porad natury technicznej. Szukam poradnika nieprzewidywalnego. Takiego, który podchodzi do rysowania w nowy, świeży sposób - bez realizowania schamaty pt. "historia rysunku -> dostępne materiały -> sposoby cieniowania sześcianów". Takiej, w której widać charakter autora… A od niedawna także takiej, która jest po prostu ładnie wydana. Bo to nie do pomyślenia, że poradniki mówiące o sztuce są po prostu brzydkie!

 

Inne poradniki dla artystów, które zrecenzowałam na blogu:

<R. Alexander, "Lekcje rysowania i malowania fantasy. Krajobraz i widoki miast">
<B. Edwards "Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu">
- <I. Sidaway i inni "Jak rysować">
- <E. Zawada "Nauka Rysunku>

- <Jose. M. Parramon "Jak rysować i malować kredkami"> 

 

 


​Nawiasem mówiąc​

Pierwsza prawdziwa lekcja walki mieczem. Powiem Wam, że rozpędzona stal Wikingów jest bardzo twarda :). 

​Ale kiedy chce się być dziewczyną w świecie facetów nie można liczyć na taryfę ulgową. I blizny nosić z dumą!​ Tak, ta ciemna plama na mojej ręce to siniak :)


#wcale_nie_bolało #benek

 

Od pewnego czasu na fanpage'u wrzucam coraz więcej zdjęć z moją ukochaną <Ms Paulily>. Ostatnio założyłyśmy wspólny, brzoskwioniowy kanał. Jeżeli lubicie klimaty wiecznego dzieciństwa, wyzwania i radosne vlogi to zapraszam na <PODŁE BRZOSKWINKI>. Here's to never growing up! :)

 

​A co tam u Was? Jak tam wiosna mija? :)​

 


ELFIK w Internecie:
<ELFIK TV> - czyli moja mała telewizja​ o rysunku​

<INSTAGRAM> - życie codzienne elfa w świecie ludzi

<FACEBOOK> - zostańmy przyjaciółmi

​<PODŁE BRZOSKWINKI> - "Za to, by nigdy nie dorastać!"  ​

Komentarzy: 25 Dodane komentarze:

Nitishia

Po poprzednich recenzjach,ta osobiście kłuje. Dla mnie jest zbyt krytyczna xD Przy części cytuję "- Czy rozbudza radość rysowania/malowania? Pewnie nie.." Te ostatnie krótkie zdanie jest jakbyś jej nie czytała tylko postawiła hipotezę ,nie czułam w niej stricte twojej opinii,jakbyś się wyłączyła i dukała jak maszyna. Zdziwiły mnie twoje wymagania do 'psychologii, filozofii i stylu życia rysownika' pierwsza myśl to skojarzenie z autobiografią. Przeczytałam/ czytam różne poradniki rysunkowe i w żadnym nie spotkałam takich wewnętrznych odczuć autora,nie w takiej skali. Ciekawa jestem która książka zapoczątkowała u ciebie takie poszukiwania.Fajnym elementem byłby twój wpis o 'dobrej' książce gdzie napisałabyś co konkretnie chciałabyś zobaczyć co byłoby przydatne w wersji osoby która nie jest laikiem bądź w obu. Inna rzecz to fakt,że nie jesteś początkująca twój pkt widzenia i rzeczy których poszukujesz nie są tak powszechne w tego typu książkach (wiem z własnego doświadczenia,że niby książki dla profesjonalistów czy z takim dopiskiem coś w stylu "dla początkujących i dla pro i kurde zwierząt domowych XD" - to bardziej chwyt bo skupiają się na laikach i oklepanych ćwiczeniach itp) Totalnie inną kwestią jest fakt,że każdy ma inne upodobania gusta, ilustracje które pokazałaś w innej recenzji nie podobały mi się, tb tak ,tutaj obraz z okładki mnie przyciąga (chciałbym zobaczyć go w większym formacie,jeśli wiesz jaki jest tytuł /autor mogłabyś napisać,bo z mróweczek ciężko dojść). Jest książka która świetnie inspiruje mnie,ale jak zadziała u cb hmmm daj znać czy podać tytuł i autora

Zajszok

Bardzo fajna recenzja :) Swoją drogą, w kwestii brzydkich okładek masz sporo racji, dużo książek o rysowaniu z wierzchu wygląda po prostu paskudnie. Osobiście ostatnimi czasy papram się raczej w książkach zagranicznych, więc żadnych po polsku polecić nie mogę, ale jakbyś miała kiedyś czas i ochotę, to bardzo BARDZO polecam książki pana Loomis'a. Są dosyć stare (co zresztą widać po ilustracjach - panie mają zupełnie niewspółczesne fryzury ;)), ale facet naprawdę miał pojęcie o czym pisał. Jakby Cię kiedyś naszła ochota, to proponuje zobaczyć sobie Figure Drawing For All It's Worth. Opisów typu 'To jest ołówek a to gumka' brak, zamiast tego jest naprawdę sensownie napisany wstęp, który mówi o podejściu do rysowania i zrozumieniu o co właściwie chodzi. Z tego co wiem, to po Internetach wałęsają się PDFowe wersje książek Loomis'a, więc dopadnięcie jej nie powinno być zbyt trudne. A tak na koniec, w kwestii szkaradnych okładek, to właśnie sobie przypomniałam o jednej, która bynajmniej brzydka nie jest --> http://70f186a60af817fe0731-09dac41207c435675bfd529a14211b5c.r92.cf1.rackcdn.com/assets/attachments_p/000/028/185/size500_book_colorandlight_cover1_500.JPG Radujmy się więc, jeszcze jest szansa na książki o rysunku z dobrą oprawą graficzną! xD Swoją drogą, Color and Light też jest świetne, i jest dokładnie o tym, o czym mowa w tytule. No, tyle mojego gadania. Rozlazł mi się ten komentarz. I chyba powinnam wstawić dopisek 'Zawarto lokowanie produktu' xD

Elfik777

Dziękuję za fajny komentarz. Bardzo lubię takie rozwlekłe, bo sama mam spory problem ze zwięzłym formułowaniem myśli. 

Nie słyszałam o książkach Loomisa (albo słyszałam a o tym nie wiem), więc bardzo dziękuję za podrzucenie inspiracji! Wrzucam to na tablicę korkową nad biurkiem, żeby nie zapomnieć :). Klękajcie Narody! Znalazłaś ładną okładkę! Tą publikacją też się muszę zainteresować, bo w jedej z książek, które recenzowałam ostatnio były bardzo długie rozdziały wyłącznie o mieszaniu kolorów i mimo że zajmowały sporą część książki, czułam niedosyt. Dziękuję za inspirację, które się przydadzą mi i reszcie elfów z bloga :).

Kurcze, dostaję tyle fajnych inspiracji, że chyba będę musiała stworzyć jeszcze filmiki typu "Haul", bo "Ulubieńcy Miesiąca" mi tego wszystkiego nie pomieszczą :)

Pachnaca

''Podręcznik artysty'' Simona Jenningsa. Gruby, ciężki, wyczerpujący i zachęcający do pracy twórczej :) Ja trenuję karate, aczkolwiek zamiast siniaków mam dwa medale jeszcze sprzed paru lat.

Elfik777

Gratuluje medali! Ja mam tylko medale z biegów. Szk0da, że nie dają z miecza. Zaproponowaną książkę wpisuję na listę "książek do ogarnięcia" :)

Kamil

Jesteś najbardziej uroczą osóbką, jaką w życiu… eee… czytałem (bo osobiście cie nie znam) :). Bardzo fajnie piszesz o rysunku i wygląda na to, że także całkiem ciekawie żyjesz. Dziewczyna i miecz? Jestem pod wrażeniem! Sam bym chętnie takie coś potrenował :)

Elfik777

Dziękuję! Miło się czyta taki komentarz! :) Jko dziecko zawsze się wolałam bawić zabawkami dla chłopaków i chyba mi zostało :)

daniela

uuuu ale siniak, z ciebie to dzielna dziewczyna jest! masz rację - noś z dumą, nie musisz być perfekcyjna ;)

Elfik777

Wszyscy mi mówią, że siniak wygląda okropnie a mi się on szalenie podoba. Mieni się wszystkimi kolorami i przypomina mi o miłym dniu spędzonym na nauce miecza. :) 

Iratze

Ładną oprawę graficzną (i treść zresztą też) ma książka "Kurs rysowania - podręcznik dla początkujących" wyd. Buchmann. Mam ją, podoba mi się, aczkolwiek chciałabym również poznać Twoje spojrzenie na tą pozycję :)

Elfik777

Nie czytałam i nie oglądałam ale wpisują na listę rzeczy "do przejrzenia". Na razie listę mam tylko na komputerze ale za niedługo zainwestuję w tablicę korkową a tam już żadna propozycja nie zginie :)

Iratze

Jestem ciekawa, co sądzisz o książce "Kolor" Davida Hornunga, bo zastanawiał się nad zakupem ;)

Elfik777

Nie czytałam i nie widziałam ale wydaje mi się, że książka, która jest w 100% poświęcona kolorowi (wnioskuję z tytułu) może być czymś bardzo ciekawym. W książce J. Parramona o kredkach bardzo mi się podobały rozdziały o teorii koloru :)

Magda

Książka którą dostalam ma urodziny to ,,Podstawy rysunku dla żółtodziobow czyli wszystko co powinienes wiedziec o..." być moze nie jest to najbardziej odkrywczy poradnik ale charakter autora Franka Fradelli jest wyjatkowo czytelny i przyjemny.

Elfik777

Byłam po tą książkę w bibliotece ale akurat jej nie mieli. Poluję już od miesiąca i we wszystkich filiach wyszła. Ale już sobie zaklepałam. Pewnie będzie jako książka kwietnia :). 

Nela

Ja osobiscie posiadam dwie książki o podobnej tematyce i jestem z nich zadowolona :D pierwsza to "Przewodnik artysty pejzaże, kwiaty, zwierzęta" Trudy Friend, a druga "Sztuka rysowania podstawowe techniki" Wydawnictwa Arkady. Jeśli jeszcze ich nie widziałaś to zachęcam :D. Miłego dnia!

Elfik777

Dzięki za rekomendacje! Przydadzą się mi i reszcie elfów z bloga :). 

Magda

Czytam te posty, w których recenzujesz książki i rzeczywiście, żadna nie miała zbyt zachęcającej okladki ani szaty graficznej. Kiedy przeglądałam książki w bibliotece, napotkałam ten sam problem. Po zaprezentowanych zdjęciach widzę, że akurat ta pozycja nie wygląda najgorzej. Ciężko jednak znaleźć coś naprawdę interesującego. Mam jednak nadzieję, że w końcu się uda :)

Elfik777

Dopiero przy tek książce zdałam sobie sprawę z tego, że ciężko znaleść ładną książkę o rysunku. A to dziwne, bo rysunek jest bardzo powiązany z pięknem. Książka z dzisiejszej notki nie jest najbrzydsza (przynajmniej w środku) ale od poradników o sztuce chyba można oczekiwać czegoś piękniejszeho :)

Weronika G.

Mnie bardziej od poradników rysowniczych inspirują... albumy z krajobrazami i końmi oraz poradniki fotograficzne :D Pełno pięknych zdjęć, aż się chce któreś maznąć ołówkiem czy kombinować z inną techniką ;) Jeszcze nie przeczytałam (maturo, won, zabierasz mi czas na pasję!), ale mam w PDF kilka poradników rysowniczych, m. in. "Eye of the painter" Andrew Loomisa, może nie powala urodą, ale o wiele bardziej mi się podoba niż te wszystkie poradniki z pierdyliardem obrazków i udziwnień nie wiadomo skąd, trochę jak stare podręczniki mające na celu konkretnie przekazać wiedzę. Po tytule sądząc i spisie rozdziałów, to może będzie to czego szukasz Elfie :)

Elfik777

O, na pewno się tym zainteresuję! Po komentarzu wnioskuję, że masz podobne podejście do publikacji o rysowaniu. Mnie w sumie też bardziej inspirują albumy. Ostatnio także gazety, bo koleżanka z pracy mi przyniosła rosjski Harpers Bazaar (pokazywałam go w Artystycznych Ulubieńcach Lutego) i kilka rzeczy mnie bardzo poruszuło. Wpisuję już w wyszukiwarkę to, co poleciłaś :D

mikolaj

zaraz ci wyślę maila z zdjęciem okładki książki"mimika twarzy" . moim zdaniem jest ładna

Elfik777

Dzięki! Zaraz się jej przyjrzę! :D

dominique

Mam tą książkę i zgadzam się z tobą w 100%! Może nie jest superodkrtwcza ale czyta się fajnie. I ogląda obrazki ;)). A co do estetyki poradników rysunkowych to po namyśle przyznaję ci rację. Faktycznie wszystkie są brzydkie. Niestety nie widziałam takiego który byłby wydany ładnie ale znajdę to się podziele informacją w komentarzu :D

Elfik777

Jak znajdxiesz coś ciekawego, to koniecznie się podziel, bo tylko przy pomocy czytelników w końcu znajdę wyjatkowy poradnik dla artystów :D