Teksty

Kreska "pozbawiona poczucia winy" i realistyczne szrafowanie 40

Tagi: szrafowanie jak szrafować jak rysować długopisem jak narysować portret rysowanie długopisem sansa stark sandor clegane portret

 

Rysowanie zaczyna się w głowie

Ostatnio jestem mistrzynią w nadawaniu dziwnych tytułów notek. Czytelnicy ich nie lubią, wyszukiwarki internetowe także. Ja jednak wciąż się przy nich upieram, a dział <"styl życia, psychologia i filozofia [rysunku]"> uparcie rozwijam. Wieżę, że nasz Święty Graal, czyli uniwersalny sposób na naukę rysowania, zostanie pewnego dnia okryty właśnie tutaj. Bo rysowanie zaczyna się w głowie, nie w dłoni.

Prawda jest taka, że bez odpowiedniego nastroju i nastawienia nawet najlepiej zredagowany tutorial nic Wam nie pomoże. A nastrój może być różny. Niektóre rysunki wymagają szaleństwa, inne – stoickiego spokoju. Zdecydowana większość – odwagi i radości. Dlatego dziś opowiem o swobodnej, pozbawionej poczucia winy kresce. Kresce, która sprawia przyjemność artyście i która jest zaskakująco piękna.

 

 

Do dzisiejszego rysunku nieprzypadkowo wybrałam długopis. Co więcej – długopis bez wsparcia ołówka. Brak linii pomocniczych i używanie medium, którego nie da się wymazać sprawiło, że praca nad rysunkiem była nadzwyczaj relaksująca. Poczułam, że nikt nie będzie ode mnie wymagał, by szkic wyglądał doskonale i dzięki temu zupełnie się nią nie stresowałam. Inaczej mówiąc, nie miałam poczucia winy, że rysunek wyjdzie nie tak, jak oczekują tego inni. Dodatkowo stosowanie mojego ukochanego szrafowania pogłębiło fantastyczny, pełen entuzjazmu nastrój. Nim przejdziemy do tutorialu zobaczcie czym ono jest.

 

Szrafowanie

Szrafowanie to mądrzejsza nazwa czegoś, co nazywam zazwyczaj "kreseczkowaniem". Polega na wydobywaniu odcienia za pomocą kresek. Intensywność tego odcienia można modyfikować częstotliwością stawiania linii, ich grubością i ilością krzyżujących się warstw. Dla mnie jest to jeden z najprzyjemniejszych sposobów cieniowania. Pozwala się odstresować i z pasją stawiać kreseczki tak, jakby świat wokół nie istniał. Choć zaciemniona tą metodą powierzchnia nie jest gładka, można ją stosować także do realistycznych rysunków. Z oddali drobne kreseczki zlewają się w jedną całość. Widziane z bliska przypominają misternie tkany materiał.  

Ta technika cieniowania wymaga oczywiście pewnych umiejętności. Najlepiej nabyć je poprzez regularne ćwiczenia. Idealną sytuacją do nauki jest nudna lekcja czy rozmowa przez telefon. Podczas szkicowania kreseczek zwróćcie szczególna uwagę na to, by znajdowały się w tek samej odległości od siebie i miały podobną długość.

 

 

Krok po Kroku: Pies i Ptaszyna

Dla wielu z Was połączenie Sansy Stark i Sandora Clegane na jednym portrecie może wydawać się dziwne (prawie tak dziwne jak tytuł dzisiejszego wpisu). Fani twórczości George’a R. R. Martina zgodnie twierdzą jednak, że ich relacja była bardzo ciekawym wątkiem w Pieśni Lodu i Ognia. A kiedy okazało się, że czytelnicy Basi A. A. Michalskiej (pozdrawiam, Ayuś!) także się z tym zgadzają, nie miałam już żadnych wątpliwości co do wyboru kolejnych postaci do sportretowania :).

 

Wybór zdjęcia

Tym razem znalezienie odpowieniego zdjęcia było dość trudne. Planowałam narysować parę na podstawie kadru, na którym znajdowali się oboje ale nie mogłam wyszukać idealnego. <Tu> na przykład mamy scenę, która nie do końca pokazuje skomplikowaną relację "psa i ptaszyny". <Tutaj> z kolei sytuacja została pokazana z punktu widzenia Ogara. <Tu> - Sansy. Mi zależało na tym, by na obrazku wyeksponować obie historie. Zdecydowałam więc, że połączę dwa zdjęcia. Wybrałam takie, na którym Sansa wygląda dorośle a Sandor jest odwrócony ładniejszą stroną twarzy. Udało mi się znaleźć screeny, na których bohaterowie spoglądają w różne strony, jakby ich drogi zyciowe i poglady na zycie się rozmijały. Idealnie! Fotografie połączyłam w programie Paint:

 

 

Nie martwiłam się tym, że zdjęcia mają różny kontrast, ponieważ wiedziałam, że długopis doskonale zniweluje te różnice.  

 

Technika

Jestem ostatnio zakochana w długopisach, dlatego wciąż opowiadam o nich na blogu. W dzisiejszym projekcie odgrywają one ważną rolę, ponieważ nie da się ich bezboleśnie wymazać. Dzięki temu miałam poczucie, że rysunek nie musi być idealny a ja jestem zwolniona z obowiązku oddania podobieństwa. Zero stresu!

 

Szkic

Zazwyczaj opisanie procesu szkicowania przychodzi mi łatwo. Tym razem miałam z nim spory problem. Podczas pracy czułam, że moja dłoń rysuje sama. Przez większość czasu uważnie obserwowałam zdjęcie i badałam każdą kreskę wzrokiem. Hedonistycznie zachwycałam się każdym zaobserwowanym kształtem i odwzorowywałam go na kartce. Starałam się nie dociskać długopisu do papieru a moje linie były hmmm – finezyjne, artystyczne wręcz.

 

 

 

Nie narzuciłam sobie żadnej dyscypliny, żadnej „słusznej” kolejności. Początkowo miałam ochotę naszkicować detale twarzy Sandora. Później poczułam potrzebę zaznaczenia ogólnego kształtu głów. Moja dłoń szalała a ja powiedziałam jej: „a rób co chcesz!” :)

 

 

 

Bardzo ważne na tym etapie okazały się granice cieni, które występowały na twarzach. To one były moimi punktami orientacyjnymi i na ich podstawie budowałam kolejne proporcje. Światłocień (zwłaszcza ten na twarzy Sansy) był wystarczająco wyrazisty, by zaznaczyć go na szkicu kreską.

 

Założyłam sobie, że jeżeli na rysunku zrobię jakiś błąd, to po prostu dorysuję na nim nową, właściwą kreskę. Paradoksalnie podczas całego procesu tylko jeden element (konkretnie usta Sansy) naszkicowałam nie tam gdzie trzeba i mimo założeń nie musiałam prawie nic poprawiać.

 

 

W ten właśnie dziwny sposób powstał szkic, który – ku mojemu zdziwieniu – dobrze oddał podobieństwo postaci. Okazało się, że rysowanie tą metodą spełniło swoje zadanie.

 

Cieniowanie

Cóż, z opisem cieniowania także miałam niemały problem, bo rysowałam bez planu, chaotycznie. Pracowałam dokładnie nad tymi fragmentami, na które miałam ochotę. W pewnym momencie nos Clegane’a wydał mi się nadzwyczaj interesujący, więc się nim zajęłam. Chwilę później oczy Sansy zaczęły kusić i przeszłam do nich. Nastrój ekscytacji! Ani przez chwilę nie pomyślałam czegoś w stylu: „o nie, jeszcze musze zacieniować te włosy...”. Po prostu robiłam swoje.

 

 

Miejsca, które powinny być jasne (np. oświetlona część skóry twarzy) także ciniowałam warstwą kreseczek. Dzięki temu podkreśliłam te partie, które na zdjęciu były idealnie białe np. błyski światła w oczach.

 

 

Nie cieniowałam rysunku metodą "od ogółu do szczegółu", bo ona zakłada, że rysunek powstaje równomiernie. Ja co jakiś czas zakreskowywałam najciemniejsze miejsca, by wymusić na sobie konieczność uzyskania odpowieniego kontrastu.

 

Uważam, że biurko to najodpowiedniejsze miejsce do rysowania ale czasem nawet ja lubię odejść od tej reguły i malować w dziwnej pozycji np. z nogami wyżej niż głowa :)

 

Styl, którym tworzyłam tą pracę, trochę przypominał ten znany z banknotów. By zachować spojność na rysunku, także włosy cieniowałam krzyżującymi się kreseczkami. Mimo to starałam się oddać grę cieni na fryzurach oraz sposób, w jaki układają się pasma.

 

 

 

Gotowy obrazek wygląda tak:

 

 

Musiałam poprawić kontrast w programie graficznym, ponieważ długopis, którego używałam, był dość blady.

Co sądzicie o swobodnym stylu rysowania i "kreseczkowaniu"? Wydaje Wam się, że moje teksty są coraz bardziej dziwne? Jeśli tak, mimo to spróbujcie przetestować zawarte w nich rady, bo sądzę, że są dobrą alternatywą dla klasycznych tutoriali.

 

Nawiasem mówiąc

Macie marzenia?
Ja od pewnego czasu mam takie jedno. Bardzo bym chciała, by pisanie bloga stało się kiedyś moją pracą. By mój dzień zaczynał się od pisania tesktu przy kawie a kończył na pisaniu tekstu przy herbacie. Bym mogła siedzieć w lesie i robić zdjęcia swoim rysunkom. Nagrywać śmieszne filmiki, których scenariusz wymyślam sama.

Sądzę, że wygrana (albo zajęcie jakiegoś wysokiego miejsca) w konkursie na BLOG ROKU mogłaby mi trochę pomóc. Dlatego jeśli wierzycie w marzenia (i we mnie!), wyslijcie dla mnie małego SMSika za 1,23 zł o treści J00003 (cztery zera) na numer 7122. Może w tym roku to blogi rysunkowe będą tryumfować obok modowych i kulinarnych? :)

Skomentuj ten wpis:

Komentarzy: 40 Dodane komentarze:

Adrian

Marzenie jest realne i na pohybel ci, co mówią , że niemożliwe. "Kiedy kochasz to dusza nie śpi, kiedy kochasz wiesz, że żyjesz". Ludzie często mówią o sobie z perspektywy ofiary i próbują przekonać innych, że też są ofiarami. Takie nastawienie mają ludzie, którzy są przesiąknięci strachem i brakiem odpowiedniej perspektywy. Perspektywa rozjechanej żaby, albo perspektywa narodowa. :-) Marzenia i dążenia do nich są źródłem naszej wędrówki. Ja podobnie jak Pani uciekam w świat rysunku i doskonale rozumiem co w tym świecie jest takie niezwykłe. Trzymam kciuki.

Ola

Nie wiem dlaczego ale kiedy patrzę na twoje prace po raz pierwszy jakoś tak nie zgadzają się z moim kanonem pięknego rysunku. Dopiero kiedy czytam i oglądam twoje prace po jakiejś dłuższej przerwie po raz drugi zaczynam rozumieć dlaczego twoje prace są tak magiczne i piękne chociaż nie są niezwykłe. Nie wiem od czego to zależy może od tego że twoje prace różnią się od innych zwłaszcza pod względem pasji i fantazji jaką wkładasz w pracę. I myślę że nie umiem jeszcz spojżeć na twoje rysunki tak by zrozumieć całą ideę twoich rysunków. Pozdrawiam :)

Elfik777

Traktuję rysowanie jako sposób na przeniesienie się do wymarzonego świata, relaks, odskocznię od rzeczywistości. Nie myślę o swpoich pracach jak o dziełach sztuki. Może to dlatego sporo osób ma na ich temat zdanie podobne do Twojego :)

Natalia

Jejku , zawsze chciałam zrobić taki rysuneczek nak na banknotach gdy byłam mała (z 7lat ) ale wychodziły mi jakoeś wykrzywione mordy jak to rysują dzieci w tym wieui ;D ale postanowiłam że do tego wróce tym razem poważniej, staranniej

Elfik777

Ja też wracam w rysunkach do swoich marzeń z dzieciństwa. Odkrywanie, że coś, co kiedyś było niemożliwe do osiągnięcia, teraz jest łatwe, jest naprawdę przyjemne :)

Pati

Coś na inspirację:w najnowszym numerze,,Mojego Atelier''(1\2014) jest temat o inspiracjach na każdy dzień-http://www.bpv.pl/pl/gazeta/1744/Moje_Atelier_1_2014/?from=79 . Możesz to kupić w kiosku lub salonach prasowych sieci Empik. _-__ hAH,To zabrzmiało jak reklama. No ale na poważnie to na prawdę chyba warto kupić. Kiedyś miałam jeden numer tego magazynu,a teraz jakoś tak nie mogę znaleźć.

Elfik777

O, super! Przejrzę, jak będę w Empiku :)

A jak już zostanę redaktor naczelną tego pisemka, to dla czytelników Elfika będzie za darmo :)

qwerty

świetne! kiedyś już pisałam, że długopisy mnie nie lubią... ale próbuje! :D @Blue także kocham mitologie grecką, a Tobie, Elfiku zazdroszczę imienia "Atena". Może pasuje do Ciebie określenie bogini mądrości? xD

Elfik777

Niestety fajne imię nie pomogło i zostałam boginią mądrości. :) 

Olga

1187 minut. Aha. Kochajmy YouTube :) A co do rysunku, to widzę, że powinnam nauczyć się ignorować moją obsesję gładzenia każdej kreseczki. Gdybym potrafiła "uniewinnić" swoją kreskę, pewnie dokańczałabym ze dwa razy więcej prac :) Kiedyś mi się wydawało, że tylko hiperrealistyczne rysunki mają jakąkolwiek wartość, ale z czasem zaczęłam zauważać, że przecież z każdym, nawet drobnym szkicem, twórca staje się mądrzejszy. Nie samym hiperrealizmem człowiek żyje! Szrafowanie ma w sobie mnóstwo uroku i wbrew pozorom nie jest tylko do oglądania z daleka, bo i z bliska wygląda naprawdę interesująco - misternie tkany materiał to idealne określenie. Tak nawiasem, ja chcę więcej takich tytułów :D Owszem, Twoje teksty stają się coraz dziwniejsze, ale przecież drugiego takiego bloga i takich tutoriali nie znajdzie się w całym internecie. To już nie są zwykłe poradniki, to filozofia!

Elfik777

Filozofia i psychologia rysunku wciągają mnie coraz bardziej, więc takich tekstów na pewno będzie coraz więcej. I więcej :)
 

Jeśli chodzi o dylemat gładko vs nierówno, to moim zdaniem oba style są równie wartościowe a wybór zależy od tego, co chcemy przekazać swoim obrazkiem. Przykładowo twarz osoby starszej to idealny temat do hiperrealizmu, bo wszelkie zmarszczki i plamki pokazują życiową mądrość i przeżycia. Emocje lubię zaś pokazywać kreseczkowaniem. :)

dana

kiedy cosik nowego? ;)

Elfik777

Niech ten obrazek stanowi odpowiedź :)

 

Ula

Piękny tytuł :-) Naprawdę mi się podoba. Gdybyś ten post nazwała: "jak kreskować długopisem " nie czytałoby się go aż tak przyjemnie. Mam wrażenie, że coraz lepiej piszesz :-) Tak naturalnie , jakbyś mówiła. A co do mitologii to fajnie byłoby zobaczyć twój rysunek np. Ateny. Ja jestem po lekturze ostatniej z wydanych części Herosów Olimpijskich. Słyszałaś coś o Percym Jacksonie? Książka pod względem stylu pisania przeciętna, ale sam pomysł ciekawy :-) Hmm... chyba powinnam w komentarzu napisać komentarz, a nie recenzję ostatnio przeczytanej książki... No nic to, DŁUGOPISY SĄ ŚWIETNE i tego się trzymajmy

Elfik777

Myślę cały czas o mitologii. Chciałabym stworzyć serię rysunków, która będzie się wyróżniała czymś ciekawym ale jeszcze nie wiem czym :) 

Bardzo, bardzo, bardzo mnie cieszy, że doceniasz moje postępu w pisaniu, bo ostatnio jest ono moją pasją (drugą po rysowaniu) :)

Martyna

Elfik jesteś już skończona na mym portrecie. Wyglądasz... no b. dobrze. A więc na jaki adres e-mail wysłać prace? Bo są dwa i nie wiem za bardzo ^.^ A i jeszcze takie pytanko: Mogłabym Ci podesłać jeszcze dwie prace? Chciałabym żebyś je oceniła ;) Pozdrawiam!

Elfik777

Ojej, dziękuję ślicznie! :)

Mail dla czytelników, na który można wysyłać rysunki to: elfik777@gmail.com

 

 

ola

co do rysunku z początku bylam sceptyczna co do takich powaznych prac dlugopisem ale dzisiejsza notka ujelas mnie w 100% zaczelam juz rysunek dlugopisem w dodatlu juz wiem jak bedzie miala na drugie moja corka kiedys tam.. pozdrawiam

Elfik777

Długopis kojarzy się z czymś zwykłym i nie wartym uwagi ale w praktyce można nim stworzyć cuda :)

Blue

łiiiiiiiii SanSan:D naprawdę dobrze wyszło, rysowane tak bez linii pomocniczych, to szrafowanie daje ciekawy efekt, muszę sama wypróbować. Atena?:D świetne imię, kocham grecką mitologię, może to dlatego tak mi się podoba:) oo właśnie, a nie myślałaś żeby zrobić jakiś rysunek w takim stylu, tzn. narysować jakiegoś greckiego boga czy herosa? nie przypominam sobie, żebym u Ciebie coś takiego kiedykolwiek widziała:D

Elfik777

Właśnie zbieram tematy do rysunków z wyobraźni i właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że mitologie idealnie tu pasuję. Dzięki! :)

Ela

Ja już wysłałam : D Życzę Ci, żeby Twoje marzenia się spełniły. Muszą, bo ktoś mi kiedyś powiedział, że dobro wraca podwójnie, a jesteś jedną z najlepszych osób, które znam (oczywiście nie znam Cię osobiście, ale od dawna czytam Twojego bloga). Powodzenia : )

Elfik777

Dziękuję Ci bardzo!!! :*

danusia

niesamowite, że udało ci się pokazać podobieństwo bez linii pomocniczych. megatalent!

Elfik777

Też jestem w szoku! :)

Magda

Coś w tym jest, kiedy nie masz możliwości poprawienia czegoś dokładnie, nie czujesz też presji, że wszystko ma być idealnie wykończone... Ja też kocham kreseczki! Wyglądają super i są niesamowicie przyjemne przy rysowaniu.

Elfik777

Zgadzam się w 100%! :)

Damiano

Faktycznie coraz bardziej szalone te tytuły dajesz. Ale to dobrze! Ile można czytać w kółko o tym samym. Ten długopis chyba faktycznie za jasny ale za to widzę, że w ogóle nie plami i ma ładną dość grubą linię.

Elfik777

Odcień tego długopisu jest idealny do cieniowania skóry ale faktycznie tworzone nim obrazki wyglądają blado. No i nie do końca jest prawdą, że nie plami, bo kilka wpadek się zdarzyło. Co ciekawe, wszystkie plamki wypadły na Sansie :)

Martyna

Witam :) Świetnie to wygląda, nawet z tym małym błędem w ustach. Ja również czasem rysuję "od tak" bez proporcji itd. Atena! Nie pomyślałabym... Ja mam Martyna Małgorzata. Nie wiem jeszcze jakie wybrać na bierzmowanie. (Zastanawiam się nad tym od kiedy miałam 8 lat ;)) Wiesz, zaczęły mi się ferie :D Koleżanki poprosiły o rysunki. Jedna chce Arianę Grande, druga Ellie Goulding, a trzecia królika.O Dam radę... Poza tym mam zamiar namalować swój pierwszy "na poważnie" malunek. Płótno 50x60, pędzelki i farby olejne (firma Reves). No i jeszcze pojadę do babci na wieś. Mieszka tam mój kuzyn i jest tam przytulnie, dużo miejsca i idealne warunki do malowania, piękne widoki.... :D To pozdrawiam i miłego weekendu!

Elfik777

Ja też nad swoim trzecim imieniem myślałam bardzo długo. I byłam szczerze zrozpaczona faktem, że nie ma Świętej Arweny ;D.

kinn

niesamowicie to wygląda na zbliżeniu!!!

Sandra

Widziałam sporo rysunków, które przedstawiały Sansę i Ogara i przyznam, że byłam tym fenomenem trochę zdziwiona. Teraz chyba zaczynam rozumieć co takiego fajnego jest w tej historii. Piekna i Bestia, ogień i woda, zabójca (nie bójmy się używac tego słowa) i niewinna dziewczynka. Moim zdaniem byłoby fajnie, gdyby Sansa wtedy podczas oblężenia Kings Landing poszła z Ogarem. To mogłaby być ciekawa historia. Sorry za off-topic. Rysunek wyszedł fajnie ale te kreseczki wyglądają na bardzo trudne i chyba bym sie na nie nie odważyła...

Elfik777

Nie potrafie jednoznacznie stwierdzić, czy te kreseczki są trudne czy nie. Z jednej strony narysowanie ich w równej odległości wymaga pewnej wprawy a zdrugiej przychodzi tak naturalnie. Nie wiem, co powiedzieć. Chyba trzeba po prostu spróbować :)

Daria

Wooow, zazdroszczę takich pięknych, nietypowych imion (zwłaszcza Ateny)! Spodziewałam się jakiejś Anny albo czegoś innego a tu takie zaskoczenie :)

Elfik777

Uwielbiam swoje drugie imię! Sprawia, że czuję sie wyjątkowa ("hej, mam imie po greckiej boginii!") :)

Daria

Jakie imiona kryją się pod tymi dwoma literkami "a" w Basi A. A. Michalskiej? Intruguje mnie to :)

Elfik777

Atena (nie - Aneta :) ) i Amelia :)

 

 

Lukasz

Żart :-)

Lukasz

Pierwszy