Teksty

Lifestyle: Rysownik w szkole 27

Tagi:

Zdjęcie


Zbliża się wrzesień a ja zazdroszczę uczniom. Niekoniecznie wstawania o godzinie 6 rano (na studiach budzę sie o 10.00 po to, by stwierdzić, że na wykład pójdę jednak za tydzień). Zazdroszczę biegania po sklepach i poszukiwania nowych akcesoriów do szkoły. Piórniki, kredki, pisaki, brokatowe długopisy... Wbrew obiegowej opinii, w szkole można się czegoś nauczyć. Nie mam jednak na myśli wiedzy z podręczników. Podczas dłużących się lekcji można się rozluźnić bazgrając coś na marginesach. A bazgranie jest doskonałym rysunkowym ćwiczeniem! Prace wykonane na wykładach lub w szkole są zazwyczaj wykonane długopisem. Nie można więc poprawiać ich poprzez wymazywanie. Jedyną metodą korekty jest nakładanie kolejnych warstw. I właśnie te warstwy są kluczem do sukcesu. Dzięki nim praca jest bardzo wyrazista i dopracowana. U mnie zdarzało się, że jeden rysunek powstawał w trakcie kilku wykładów. Jeden wykład trwa 1,5 h. Daje to kilka godzin pracy nad jednym, zazwyczaj małym fragmentem kartki!

W <notce o rysowniku w podróży> zamieściłam link do filmiku, na którym pewna kobieta maluje obrazek w sepii. Zwróćcie szczególną uwagę na to, jak wyglądają pierwsze kreski, jakie stawia artystka. Są... brzydkie. Mija sporo czasu zanim zaczynają przypominać kompletny obraz. To jest właśnie klucz (jeden z kluczy) do uzyskania świetnego rysunku. Bazgranie! Albo lepiej: przyjemne bazgranie. Gdy ręka uwalnia się od krytycznych uwag rozsądku ("Przestań natychmiast! To jest brzydkie!"), zaczynają się tworzyć niezwykłe, wyraziste prace.

Przyjrzyjcie się swoim „bazgrołom”. Co przedstawiają? Ja pewnego dnia zorientowałam się, że w kółko rysuję na lekcjach oczy. Oczy o różnych kształtach, przypominające czasem roślinki. I te właśnie oczy wyewoluowały z czasem w „oczkologię”. By zobaczyć więcej obrazków z tej serii zapraszam do <galerii> .

 

Akcesoria

Jak osłodzić sobie powrót do szkoły? Oczywiście fajnymi akcesoriami! Dla mnie wybieranie zeszytów, piórników i długopisów było wspaniałym doświadczeniem i pozwalało mi łagodnie przygotować się do roku szkolnego.

Zacznijmy od piórników. W podstawówce chyba wszyscy z mojego rocznika mieli kolorowe piórniki z przegródkami, które zawierały kolorystycznie poukładane kredki, długopisy i inne akcesoria. Pamiętam, że spędzałam długie godziny w hipermarkecie by wybrać ten idealny, który nie tylko zawierał wszystko, co trzeba ale też ładnie wyglądał. W czasach mojej podstawówki mieliśmy w klasie zwyczaj podpisywania się na piórnikach. Do dziś mam saszetki podpisane przez kolegów. Dziś preferuję piórniki, do których można wszystko szybko wrzucić, gdy zajęcia się kończą. Mam już 22 lata i zaczynam studia magisterskie. Mimo to noszę ze sobą na wykłady różne kolory długopisów; zazwyczaj czarny, niebieski, zielony i czerwony, czasem także superkolorowy zestaw (notka o kolorowych długopisach <tutaj>). Oprócz tego przydają się kolorowe zakreślacze (oto co można ciekawego z nimi zrobić <klik>). Ich kolory można ze sobą mieszać tworząc  nowe odcienie. W sklepach widziałam także zakreślacze w nietypowych (jak na zakreślacze) kolorach: fioletowym, malinowym, czerwonym. Nadają się nie tylko do zaznaczania najważniejszych informacji ale też do tworzenia lub poprawiania rysunków. Chyba się na takie skuszę...

 

taniec smoków

To przykład obrazka, który wykonałam na zajęciach. Zaczęłam od szkicu ołówkiem, który potem uzupełniłam o kontury zrobione cienkopisem. Na kolejnym wykładzie dorysowałam kolorowym długopisem mocne cienie. Całość poprawiłam jeszcze zakreślaczami, intensywnie mieszając kolory. Na końcu dodałam ramkę i góry w tle.

 

Co do pisania? Długopis oczywiście ale polecam takie, z wkładem o ładnym kolorze. Dlaczego by nie pisać tuszem ciemnofioletowym lub ciemnozielonym? Ja mam pewien system, jeśli chodzi o notatki. Pewnie nie każdemu przypadnie on do gustu ale zapewniam, że jest bardzo skuteczny. Otóż na wykładach notuję wszystko szybko i niedbale a między tekstem maluję dużo obrazków (niekoniecznie związanych z tematem zajęć :) ). Gdy zbliża się sesja zabieram się za przepisywanie tych notatek na czysto bardzo ładnym charakterem pisma. Najważniejsze informacje podkreślam, domalowuję śliczne ramki czy rysunki poglądowe. Tworzenie takich notatek trwa dość długo ale dzięki przepisywaniu dużo łatwiej zapamiętuję wszystkie informacje. Testowałam ten system trzy lata i wiem, że w moim przypadku zadziałał idealnie. W kwestii pisania jeszcze jedna sprawa...

Otóż, jak już wspominałam na <Fanpage'u> , nie potrafię trzymać długopisu. Jak się okazało, wiele z Was także! Przeciętny człowiek chwyta go w trzy palce (opiera na jednym z nich i podtrzymuje dwoma). Ja z jakiegoś nieznanego mi powodu zawsze chwytałam artykuły do pisania w cztery palce. I strasznie cierpiałam... Bo na "dodatkowym" palcu (czyli serdecznym) zawsze po długim pisaniu tworzył mi się bolesny bąbel. W paczce od firmy Stabilo (ślicznie dziękuję!), o której już kiedyś wspominałam znalazło się także specjalne pióro do nauki pisania. A ja oczywiście nie potrafię go prawidłowo trzymać, bo jest dopasowane do osób, które piszą normalnie. Wygląda na to, że zaczynam naukę pisania od nowa i wracam do podstawówki...

 


Zdjęcie

 

Zdjęcie


Paczka od Stabilo zawierała także cienkopisy. 30 kolorów! Oczywiście pierwsza reakcja najbliższych była do przewidzenia: „Weź je wystaw na Allegro”. Ani mi się śni! Nawet przez myśl mi nie przeszło coś w stylu „Tak właściwie to na co mi tyle kolorów?”. Szkoda, że nie miałam ich, gdy byłam w szkole. Za czasów mojej podstawówki od ilości posiadanych kolorów zależała pozycja w klasowej społeczności. A teraz? Wyobraźcie sobie miny moich kolegów z uczelni, gdy zabiorę pisaczki na wykład :)

 


Zdjęcie

 

A tutaj jeszcze ciekawy długopis, który nie raz i nie dwa uratował mi życie na sprawdzianach z chemii... :)

 


Zdjęcie

Zdjęcie

 

Wróćmy jednak na ziemię i zajmijmy się zeszytami. Na studiach niezbędne są takie, które posiadają kołowroty, ponieważ są wygodne i mieszczą się nawet na małych ławeczkach. Warto wybrać tańszy egzemplarz i ozdobić go po swojemu, przyklejając wywołane zdjęcia lub robiąc własną okładkę (zobaczcie <tu>). Całkiem przyjazne dla uczniów są też zeszyty Memobook (notka <tutaj>), w których zamiast kratek czy linii są... kropki. Ja używam ich do projektowania komiksów z Małym Elfem ale koleżanka stwierdziła, że nadają się także do pisania. Mają jednak pewien minus – brak kołowrotka.

 


Zdjęcie

 


Zdjęcie

Uwielbiam malować paznokcie, mimo że zazwyczaj są w fatalnym stanie.

 

Fajny zeszyt można wykonać tanim kosztem samodzielnie. Dostałam kiedyś darmowy zeszyt reklamowy z wielkim logiem uczelni, do której kandydowałam. Na miękkiej okładce przymocowałam zszywaczem czysta kartkę z bloku rysunkowego i przez kilka wykładów rysowałam na niej mnie i moje najbliższe koleżanki z uczelni. Oto efekt:

 

Zdjęcie

 

 

Czego nie polecam? Jest wiele rzeczy, które – choć kolorowe i piękne – są dość niepraktyczne. Należą do nich m.in. kolorowe, pachnące gumki do mazania (np. w kształcie truskawek), które nie dość, że nie są w stanie wymazać ołówka to jeszcze szybko tracą ładny wygląd. Odradzam także wszelkie kolorowe ołóweczki z księżniczkami czy samochodami. Linie, które można nimi namalować są blade a rysowanie nie sprawia przyjemności. Zamiast tego polecam np. ołówki dopasowane kształtem do dłoni. Moim najnowszym ulubieńcem jest ołówek Easy Graph, który dostałam od Stabilo. Bardzo fajnie leży w dłoni, ponieważ ma dostosowane do palców wypustki i jest nieco większy od tradycyjnych ołówków. Dodatkowo, kreski nim rysowane są nieco ciemniejsze od tych robionych tradycyjnym HB.Ja ostatnio używam go do wykonywania szkicu do realistycznych rysunków. Zobaczcie to na przykładzie obrazka z notki <Pamiętnik rysownika: Śniadanie u Tiffany'ego>.

 


Zdjęcie

 

W poprzedniej notce kilku osobom spodobał się mój ukochany segregator z koniem, w którym trzymam swoje rysunki. Mam jeszcze jeden, który bardzo lubię. Trzymam w nim swoje notatki ze studiów.

 


Zdjęcie

 

Zdjęcie


Ozdabianie okładek i marginesów

Na początku każdego roku szkolnego szkolną twórczość zaczynałam od projektowania okładki. Do czasów dzisiejszych zachowały się zdjęcia mojej okładki zeszytów do biologii (czaszka i kościotrup odrysowane z podręcznika) i religii. Integralna częścią projektu jest oczywiście tytuł. Przyznajcie się, ilu z Was zaczynało kaligraficznym pismem stawiać pierwsze litery, by potem przekonać się, że napis jednak się nie mieści? :) Problem można łatwo rozwiązać – wystarczy przeliczyć litery i podzielić przeznaczoną przestrzeń tak, by wpasować w nią tekst. Sprawa jest ułatwiona, gdy zeszyt jest w kratkę. Co proponujecie na okładki poszczególnych przedmiotów?

Chętnie zobaczę na <Fanpage'u> Wasze projekty :)

 

liceum

Moje zeszyty z liceum.

 

Marginesy zazwyczaj są wykorzystywane do rozpisania długopisu, który odmówił posłuszeństwa. Można je jednak wykorzystać znacznie ciekawiej... Moją inspiracją do zagospodarowania marginesów były m.in. pocztówki, które kupiłam na Wawelu. Do ich zrobiania wykorzystałam ołówek (szkic), markery (mieszałam je, by uzyskać różne kolory) i pióro z czarnym atramentem (poprawiłam nim kontury).Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia przed wyjazdem. Bedzie niebawem :)



Zdjęcie

 

 

Galeria

Czyli „The best of... moja twórczość wykładowa” :)

 

Zdjęcie

Bardzo często tematem mojej twórczości wykładowej były smoki...

Zdjęcie

... I Mały Elf. Zazwyczaj szkicowałam go w pozie, w której jak się aktualnie znajdowałam – drzemiącą na wykładzie lub zadającą sobie filozoficzne pytanie „I co ja tutaj robię?”.



Zdjęcie

Zdjęcie

Socjologia kultury – bardzo ważny przedmiot :)



Zdjęcie

Zdjęcie

Oczki, oczki i jeszcze raz oczki. Dużo oczków. Wszędzie oczki...

Zdjęcie


Zdjęcie


Zdjęcie


Zdjęcie

Zamki i góry to kolejny temat, który często powtarzałam. Właśnie w górach były moje myśli, gdy słuchałam kolejnego wykładu z logiki. Notka o rysowaniu gór <tutaj> .



Zdjęcie


Zdjęcie

Panorama Mordoru :)


Zdjęcie

Nie wiem, dlaczego wciąż rysuję te domki na liściach.



Zdjęcie

 

To, co nieświadomie bazgracie sobie na lekcjach czy wykładach może z czasem przerodzić się w charakterystyczną dla Waszej twórczości tematykę. Czasem warto odłączyć dłoń od mózgu i pozwolić jej rysować samej. Nie karćcie się za to, że obrazki nie wychodzą takie jak trzeba, bo wtedy nici z zabawy.

 

 

Zobacz także

- notkę <Krok po kroku: portret Cersei Lannister>, w której pokazałam jak stworzyć obrazek na okładce zeszytu nieco inaczej

- wpis <DIY: "Stara" okładka>, gdzie pokazałam jak prosto ozdobić nieciekawy zeszyt

- fantastyczny <projekt> zeszytu do matematyki > :)

- <filmik> o organizacji szkolnych rzeczy. I fajny pomysł na spersonalizowany segregator na notatki (od 5:24) 

- <filmik> (i drugi <filmik> ) autorstwa Michelle Phan, na którym w bardzo ładnej formie pokazuje jak pomalować się do szkoły. Oglądanie takich video bardzo poprawia nastrój przed  zbliżającym się wrześniem.

 

Mam nadzieję, że wpis się podobał mimo, że nie zdążyłam upchnąć w nim tutorialu. To trochę dziwne ale wpis o szkole redagowałam siedząc pod drzewkiem kiwi w Czarnogórze. Sądzę jednak, że i tak wystarczająco długo zwlekałam z tym wpisem. Prawdopodobnie na <Fanpage> powrzucam jeszcze kilka plenerków z wakacji, żeby nie zrujnować do reszty wakacyjnego klimatu.

 

 

Ps. Możecie linkować w komentarzach swoje szkolne dzieła i zdjęcia biurek. Macie porządek czy artystyczny nieład?

 

biurko kwioatowe

 

Ps. 2. Kilku z Was spodobał się mój tatuaż, który pokazałam w poprzedniej notce. Zgodnie z życzeniem wrzucam zbliżenie:

 

tat

Niestety ostrość złapała się nie tam, gdzie trzeba.

 

 

 

Komentarzy: 27 Dodane komentarze:

Czajna

napisz prosze kilka porad jak narysowac oko ;)

karol

oczki są najlepsze! jakie ty dziwne przedmioty masz na tych studiach... ! ;P

Julia21

Bardzo fajna notka, zresztą jak zwykle! Także jestem za smokami, nigdy żadnego nie narysowałam, a kusi, oj bardzo. Ciekawa byłaby tez notka o rysowaniu roślin kredkami (mniej więcej w tym stylu: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9c/Kwiat_Dalii.JPG), dałoby się coś zrobić? Moja szkolna twórczość to zazwyczaj wymyślone postacie rysowane w stylu komiksowym, rośliny i... oczka. c: Lubię tez nabazgrać czasem jakiś krajobraz, a najlepiej rysuje się na biologii, technice i niemieckim (trzy najnudniejsze lekcje, przypadek?). Pozdrawiam, życzę weny! :D

Elfik777

Anitka, jeżeli nie wiesz co rysować to... podążaj za marzeniami. Pomyśl w jakim miejscu chciałabyś się znaleść, co robić i z kim (lecieć na smoku? wylegiwać się na plaży?). Fantazjuj o wymyślonych krainach (całkiem realnych jak cudne jezioro w górach lub bardziej fantazyjnych jak moja Oczkolandia). U mnie pomysły rodzą się właśnie w szkole i na studiach. Możesz też przeprowadzić eksperyment, który zrobiła mi kiedyś koleżanka studiująca psychologię. Poczytasz o tym na moim starym blogu w tej notce: http://elfik777.blog.onet.pl/2010/06/11/obserwacji-ciag-dalszy-relaks-i-inne/ Nawiasem mówiąc to, co kiedyś narysowałam jako niedoścignione marzenie spełniło się - właśnie wróciłam z Czarnogóry, gdzie wszystko wyglądało dokładnie tak jak na moim obrazku. Czary :)

Anitka

Podziwiam Cię :) bardzo ładnie rysujesz. Moim zdaniem ja też całkiem nieźle sobie radze , lecz zawsze mialam problem z tematem rysunku , nie potrafiłam wymyśleć co ma być na tej nieszczęsnej kartce. Moze masz jakieś propozycje jak na to zaradzic ;)

Patrycja

I jeszcze o rysowaniu kwiatów i świec,ale o smokach najwcześniej.

Patrycja

O,a oprócz o smokach możesz zrobić o cieniowaniu twarzy ogólnym.

natalia

Właśnie weszłam, żeby zaproponować jakiś konkurs, ale widzę, że jest już taki komentarz pode mną :D. Czekam niecierpliwie na następną notkę ;) pozdrawiam ;)

ola

MOglabys czasem zorganizowac jakis konkurs, albo poprostu wyzwanie bez zadnych nagrod,gdzie podasz jakis fajny temat

Patrycja

Ja też właśnie szukałam,ale jedyne co znalazłam to w innym języku. Na facebooku K-i-N teraz przeczytałam,że rzekomo jest on międzynarodowym e-shopem. Tak,ale płaci się tam tylko kartą i tylko w euro... Szal-art znam,to faktycznie z tego co słyszałam dobry e-shop,ale jak szukałam to jedyna opcja płatności to przelew kartą,a ja mam 14 lat...w ing banku coś ostatnio było,że osoby od 12 do 18 lat mogą tam założyć konto za zgodą rodziców. Jak zapytałam mamę,czy się zgodzi to odpowiedź była taka: Masz skończć gimnazjum jako wzorowa co roku,tak więc.... P.S. Też jestem za notką o smokach XD .

Magda441

Jakiegoś tam smoka narysowałam z dragoarta tylko wyszedł tak sobie dlatego czekam na notkę XD.A twoje smoki są świetne.PS fajny długopis na ściąge lol

Elfik777

Patrycja, ja szukałam kilka razy sklepu internetowego, który by należał tylko do KINa ale nie znalazłam. Ale ich produkty można kupić w innych sklepach (np szal-art.pl) lub na allegro :)

Patrycja

Ja najczęściej w szkole rysuję różne twarze wymyślonych postaci lub z jakihś bajek. Praktycznie zawsze są one krzywe,a włosów jest stosunkowo mało :D . P.S. Nie wiem,czy wcześniej przeczytałaś,ale ponawiam pytanie:wiesz,czy istnieje sklep internetowy Koh-i-Noor? A jeśli tak to podaj link,proszę. Z gõry dziękuję.

Elfik777

Jemich, zdarza się (i to dość często), że jakiś rysunek wykładowy przenoszę na większe formaty. Zazwyczaj te szkolne bazgrołki mają dobrą kompozycuję i całkiem ciekawe tematy (zwłaszcza te oczkowe). Zresztą, tak jak pisałam - cala oczkologia zrodziła się ze szkolnych bazgrołów :)

Elfik777

Najwyraźniej z notki o smokach się już nie wywynię :)

natalia

Bardzo mi się podoba ten pierwszy rysunek, jest świetny :). Odnośnie trzymania długopisów to ja trzymam w 3 palcach, a mimo to mam odcis na środkowym ;D. Ostatnio widziałam pióro o nietypowym kształcie (3 zdj w notce) i teraz wiem do czego służy, dziękuję ;D. W tym roku w większości moich zeszytów na notatkach były rysunki, "ozdabiałam" też zeszyt koleżanki z ławki i przyznaję, że pod wpływem fascynacji lekcją biologii (sarkazm) wychodzą całkiem ciekawe rysunki :D. Popieram wszystkie komenatrze pode mną, żebyś zrobiła notkę o smokach, bo w sumie nie umiem ich rysować, a tak może się uda. Fajnie, że zrobiłaś taką luźniejszą notatkę :) pozdrawiam ;)

Patrycja

Ja zawsze na coś namawiam mamę. Ale mimo tego i tak zawszę dostaję BICi zamiast Koh-i-Noorków...ech,mimo to w tym roku następna próba. Jak z książką się udaje to może... Wiesz,czy istnieje e-shop Koh-i-Noor? Bo słyszałam,a nie mogę znaleźć...

Gosia1809

Ja robię takie wycinanki jak w notce :) Na lekcjach najczęściej rysuję postacie i oczka :)

Kam

Ja też zawsze i wszędzie rysuję oczy :) Masz rację, kupowanie akcesoriów na nowy rok szkolny jest bardzo motywujące i sprawia wielką przyjemność. Ja postanowiłam, że w tym roku chociaż jedną okładkę zeszytu zrobię sama! A co do biórka - zdecydowanie artystyczny nieład ;)

Jemich

Świetne rysunki, też jestem miłośnikiem lekcyjnej twórczości i trochę już się tego zebrało :) Czy kończysz swoje rysunki w domu albo przerysowujesz je czasem "na porządnie" czy zawsze pozwalasz im żyć własnym życiem w zeszytach?? Pozdrawiam ;) PS. Też popieram notkę o smokach :)

Ania

Ja też jestem za notką o smokach :D Smoczki są fajne :D Fajny projekt okładki do matematyki, te wczesniejsze już u Cb gdzieś widziałam xD Ja na wykładach rysowałam Prosiaczka, Kubusia Puchatka, Papę Smerfa, Smerfetkę i Pluta xD Kiedyś na zajęciach historii w LO poczyniłam takiego elfa: http://photos.nasza-klasa.pl/12288605/125/other/std/0e755490a5.jpeg Znajomi śmieli się, że o takich skutkach Unii Lubelskiej to jeszcze nie słyszeli xD A ten chyba jest z zajęć języka polskiego: http://photos.nasza-klasa.pl/12288605/129/other/std/124ec52d65.jpeg Ach! No i dostałam w końcu te kredki :D zdecydowałam się na koh i noor i są genialne. Strasznie miękko się nimi maluje a efekt po rozmyciu wodą? Normalnie brak mi słów, jestem strasznie zadowolona :D Jak zwykle nie na temat xD Pozdrawiam

Magda441

Jestem za notką o smokach ;).Ale nie przepadam za rysowaniem na lekcjach prawdopodobnie dlatego że zawsze nauczycielka tak chodzic w tą i z powrotem więc nie bardzo mam warunki XD.Ale jak sprawdzian się trafi to zawsze jest cały w granatowych kwiatkach.A smoków nigdy nie umiałam rysowac.A to na sprawdzianie z angielskiego:http://photos.nasza-klasa.pl/32880084/526/other/std/2744633747.jpeg bo nauczycielka gdzieś poszła i wiem że brzydki ale ma słodki pyszczek XD.

Elfik777

Danusia, do notki o smokach zbieram się już dwa lata. Cały czas mam w szufladzie kilka szkiców specjalnie na tą okazję ale wciąż zwlekam z notką, bo uwielbiam smoki a chciałabym, żeby wpis o nich był naprawdę super. Ale Twój komentarz mnie zmotywował i pewnie w końcu zabiorę się za ten wpis z;0

Danusia

Wygląda na to, że potrafisz narysować smoka z pamięci (bo na wykładach na nic nie patrzysz nie?). Może notka o rysowaniu smoków? Sądzę, ze oprócz mnie będzie tu wielu fanów fantastyki :)

Elfik777

Kaś, chyba kosztował jakieś 14 zł. Kupiłam go w jakimś dużym hipermarkecie. Możliwe, że w Realu albo Auchan. :)

Kaś

Świetny ten segregator!!! Gdzie go kupiłas i ile dałaś???

Daria

masz chyba najpiękniejsze notatki na świeie! :))))