Teksty

Pamiętnik Rysownika: Fotorealistyczny portret Ragnara Lothbroka 53

Tagi: fotorealizm rysunek fotorealistyczny portret jak rysować jak rysować portret portret ze zdjęcia ragnar lothbrok wikingowie vikings

Rozpoczął się drugi sezon niesamowitego serialu Wikingowie. Po wykonaniu portretu intrygująco pięknej <Aslaug> i wojowniczej <Lagerthy> przyszedł czas na głównego bohatera – Ragnara. Podczas lektury tego „Pamiętnika Rysownika” polecam szczególną uwagę zwrócić na daty, bo po raz kolejny praca nad rysunkiem zajęłam mi z róznych względów bardzo dużo czasu. Jak zwykle zachęcam, by nie zaglądać na koniec notki. Chciałabym, byście poczuli niepewność w stosunku do ostatecznego efektu. :)

 

Pamiętnik Rysownika: Ragnar Lothbrok

 

12.XII.2013 Warszawa

Pracę nad nowym rysunkiem zaczęłam od wyboru zdjęcia. Jak słusznie zauważyła jedna z uczestniczek <konkursu „Jesteś moją inspiracją”>, fotorealizm nie polega na tym, by narysować coś idealnego. Właśnie dlatego w tym stylu najlepiej prezentują się osoby „niedoskonałe”. Piękne kobiety z Wikingów nie wyglądałyby w tym stylu tak dobrze jak wojownik Ragnar, którego twarz ma wiele blizn i innych drobnych niedoskonałości. Skoro nie mamy już wątpliwości, co do wyboru postaci, przejdźmy do wyboru zdjęcia. Fotografii Ragnara, które się nadają, nie ma wiele. Większość jest zbyt mała lub za bardzo rozmyta. Na dysk pobrałam kilka, by się im dokładniej przyjrzeć.

 

Zobaczcie zdjęcie poniżej:

 

źródło: www.bolumrehberi.com

 

Wydaje się idealne, prawda? Ragnar został uchwycony w kadrze w momencie, gdy widzi boga Odyna. Niestety zdjęcie jest bardzo rozmyte (widać to na zbliżeniu) i przypomina raczej grafikę niż fotografię. Jeszcze jedno:

 

źródło: http://www.fanpop.com

 

Niby wszystko jest w porządku – pojawiają się drobne białe włoski, które na rysunkach fotorealistycznych wyglądają fantastycznie, tło jest rozmyte, ubranie szczegółowe... W czym więc problem? W tym, że... nie oczarowało mnie. Będę na nie spoglądać bardzo długo w najbliższym czasie, więc powinno mi sie podobać. A z jakiegoś powodu mi się nie podoba. Kolejne:

 

 

To zdjęcie z kolei nadaje się idealnie, ponieważ intensywne światło prezentowałoby się wspaniale. Nie wybrałam go z tego względu, że Ragnar ma na nim smutne spojrzenie, bo za nim znajduje się pan z siekierą, który zamierza skrócić go o głowę. To może oczywiście nadać obrazkowi interesujący kontekst ale ja zdecydowałam się na inne zdjęcie. Takie, na którym Ragnar... flirtuje z Aslaug :).

 

 

Na zdjęciu jego skóra lekko się błyszczy a tło jest rozmyte, co idealnie pasuje do stylu foto. Po małym obrobienia zdjęcia w programie graficznym (które polegało na wykadrowaniu oraz delikatnym zwiększeniu kontrastu), wydrukowałam je.

 

 

Być może z moich tesktów wnioskujecie, że jestem oazą spokoju. Owszem, jestem – zazwyczaj. Mam jednak w sobie, coś, co sprawia, że nie potrafię usiedzieć w miejscu przez dłuższy czas. A rysowanie fotorealistycznego obrazka z tym się właśnie wiąże... Radzę sobie z tym biorąc ciepłą kąpiel lub czytając książkę przed rysowaniem. Najlepiej na raz!

 

 

Po wyjściu z wanny i dokładnym wysuszeniu włosów (żeby nie kapały na rysunek!) siadłam w końcu do rozłożonych na stole akcesoriów. Wybrałam sztywną kartkę papieru do pasteli, ponieważ trudniej ją zgiąć. Naturalnie zdecydowałam się rysować na jej gładszej stronie, bo jest... hmmm - gładsza. Do tego nieśmiertelny komplecik ołówków KOH-I-NOOR, poukładany w ślicznym pudełku, gumka do mazania Factis i strugaczka. Zauważyłam, że sporo z Was pyta mnie o temperówki. Ja prawie zawsze używam metalowej, w dość popularnym modelu. Średnio raz na miesiąc gubię i kupuję nową, taką samą. Jakoś nie czuję potrzeby przetestowania innej. Ta się nie łamie (jak plastikowe) i nie kojarzę, by kiedykolwiek się stępiła.

 

 

 

Dziś zajmowałam się szkicem. O tym, jak go wykonać, poczytacie więcej <tu>, <tu> i <tu>.

 

Proces szkicowania zazwyczaj przebiega u mnie w następujący sposób: bazgranie (w celu wybrania kompozycji), ustalanie proporcji, szkicowanie detali, oczyszczenie szkicu.

 

 

 

 

Przyznam, że pewne rzeczy zdarza mi się szkicować niedokładnie. W przypadku tego portretu nieszczególnie skupiłam się na odwzorowaniu ucha, zarówno jego umiejscowienia i kształtu. Mając świadomość tego, że ucho narysowałam „na oko” (haha), nie traktowałam go jako punktu orientacyjny podczas rysowania kolejnych elementów.

 

Tym razem najtrudniejsze było ustalenie pozycji oka, które – naturalnie – jest bardzo ważne. Dziś wyjątkowo nie mogłam sobie z nim poradzić.

 

Próba pierwsza.

 

I druga...

 

Trzecia...

 

Także walka o to, by uchwycić uśmieszek rzucony w kierunku Aslaug trwała długo.

 

 

 

 

W końcu mogłam zabrać się za wyczekiwane cieniowanie. Zaczęłam od lewej strony, by nie rozmazywać sobie rysunku. Wykonywanie rozmytego tła wałkowałam już kilka razy (<tu>, <tu> i <tu>), więc nie ma sensu się powtarzać. To, co trzeba, zobaczycie na zdjęciach:

 

 

 

 

 

 

 

Przejdę do czegoś, co z pozoru nie jest ważne, ale narysowane niepoprawnie mogłoby zepsuć cały rysunek. Chodzi o kawałek materiału, którym Ragnar ma związane włosy. Przyznam, że rysowanie go było niezwykle wciągające. Starałam się zwrócić szczególną uwagę an to, by skontrastować matową ale chropowatą powierzchnię z błyszczącymi włosami i jasną, gładką skórą.

 

 

Materiał narysowałam kombinacją ołówków, które miały zbliżone rodzaje miękkości. Dzięki delikatnej warstwie zrobionej 4B utworzyła się lekka faktura a nałożenie kolejnych twardszymi ołówkami złagodziło ją i utworzyła się powierzchnia przypominająca aksamit.

 

 

 

 

Zazwyczaj staram się, by włosy na rysunku fotorealistycznym nie były zbyt błyszczące, ponieważ sprawia to, że wyglądają nierealistycznie. Na zdjęciu pasma wyglądają jednak na dość lśniące, więc tak też je odwzorowałam. Najciemniejsze miejsca to ołówek 8B (mocno dociśnięty, by otrzymać gładki efekt). Tony pośrednie uzyskałam wybierając 4B, a najjaśniejsze – 2H. Ta duża rozbieżność w rodzajach ołówków sprawiła, że błysk we włosach jest bardziej kontrastowy a przez to także bardziej lśniący.

 

 

 

 

 

Z każdym kolejny rysunkiem fotorealistycznym staram się wkroczyć na nowy poziom odwzorowania detali. Tym razem postanowiłam pokazać na rysunku gęsią skórkę. Na wydruku nie było jej widać ale na szczęście podczas szybkiego spojrzenia na Facebook (ok, raz mi się zdarzyło) zerknęłam jeszcze na zdjęcie Ragnara w wersji cyfrowej.

 

 

13.XII.’13

Piątek 13go to nie jest dobry dzień na rysowanie. Znając moje szczęście na portret Ragnara spadła by kanapka z majonezem.

 

18.XII.’13

Dopiero po kilka dniach przerwy, późnym wieczorem znalazłam czas, by popracować nad rysunkiem. Zamieszczam kilka zdjęc fryzury, którą rysowałam w sposób podobny do tego, w jaki tworzyłam warkocz:

 

 

 

 

 

Nie wiem, co mi strzeliło do głowy ale zdecydowałam się już teraz narysować oko. Nie jest to zbyt fortunne posunięcie, ponieważ fragment głowy na lewo jest jeszcze niegotowy, więc jest ryzyko, że podczas pracy nad nim prawa strona się rozmaże...

 

 

15.III.’14

Przez resztę Grudnia, cały Styczeń i Luty nie znalazłam chęci na dokończenie tego portretu. Pochłonęło mnie pisanie notek o rysowaniu z wyobraźni (zobaczcie <tu> i <tu>) oraz o rysunku mangowym (<tu> i <tu>). Kilka dni temu zaczęłam jednak oglądanie drugiego sezonu Wikingów i natchnęło mnie, by powrócić do rysunku. Zaczęłam od posprzątania stołu, rozłożenia na nim ołówków, przygotowania kartki...

 

 

... i zaparzenia kawy....

 

 

Ups.

I tym oto sposobem Elfik stworzył pierwszy (prawdopodobnie) rysunkowy tutorial, który wywołał u czytelników emocje. Moje notki staja sie teraz nieprzewidywalne jak odcinki Gry o Tron. :) Rysunku mi naturalnie szkoda al .po obejrzeniu trzech nowych odcinków Wikingów stwierdzam, że Ragnarowi należało się takie potraktowanie.

 

Czego dowiedziałam sie podczas pracy nad tym portretem?

- Nigdy nie stawiać kawy blisko rysunku. Nigdy!

 

Inne teksty o rysunku fotorealistycznym:

- <Anatomia: rysunek fotorealistyczny> (rysowanie realistycznej wody, zestawianie różnych powierzchni, triki na przyspieszenie pracy)

- <Pamiętnik Rysownika – Śniadanie u Tiffanyego> (jak wykonać realistyczny szkic ze zdjęcia)

- <Krok po kroku: portret Tyriona Lannister’a> (organizacja stanowiska pracy, dodatkowe akcesoria, porady dotyczące cieniowania)

- <Fotorealistyczny rysunek wykonany cienkopisami>

- <Jak dobrze rozmazywać ołówek?> (porady dotyczące wykonania realistycznego, rozmytego tła)

 

Pozostałe "Pamiętniki Rysownika":

- <Pamiętnik Rysownika: Hobbit> (realistyczny rysunek kredkami)

- <Pamiętnik Rysownika: Śniadanie u Tiffany'ego> (fotorealistyczny rysunek ołówkami)

- <Pamiętnik Rysownika: Ucieczka w świat fantazji> (realistyczny portret kredkami i spełnianie własnych marzeń na rysunku)

Skomentuj ten wpis:

Komentarzy: 53 Dodane komentarze:

Martyna

Ragnar to przez twoje bycie chujem (nadal po 4 sez hah)

Stiven

No niee!! A ja czekałem na efekt końcowy a tu niespodzianka :-D ale skoro mu się należało to tak ma być :-) Pozdrawiam ciepło

Piotr

Ach to wypadek ale rysunek przez to zyskał na wartości.

B.

Basiu, ale ten obrazek da się uratować. Ja także raz miałam taki wypadek, tą plamę da się szybko i prawie zupełnie wyczyścić wilgotnym wacikiem. Trzeba wacik lekko przyciskać do kartki, aż plama zejdzie.

Elfik777

Niestety po tylu dniach jest już na to za późno :(

K.

Wcześniej link się nie wkleił. To mój blog -----------------> rys-uje.blogspot.com

Elfik777

Dzięki za linka, chętnie odwiedzę. Jeśli chcesz mogę go wrzucić do swoich linków na blogu, tylko powiedz jak podpisać :).

K.

Po przeczytaniu notki cały dzień chodziłam zdołowana :/ Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam :)

diana

ooo, jaka szkoda ;( ale w sumie to też dobra okazja by zrobić ten obraz jeszcze lepiej. moim zdaniem ragnar ma cudowny kolor oczy, wiec może go zrobisz w kolorze? :)

Elfik777

O, dobry pomysł! Też uwielbiam kolor jego oczu :D

Kamil Stark

Basiu, zrobiłaś to niczym Dracarys ziejący kawą :) Choć szkoda rysunku :( HAHA muszę przyznać, że sam wylałem trochę herbaty na siebie którą trzymałem w ręku ( Poczułem się jak Ragnar :) ) Po tym wpisie mam straszną chęć porysować, z resztą jak po każdej notce :) Ale niestety nie mogę bo muszę zrobić geometrie (straszne :( ) Choć podczas robienia lekcji więcej raczej rysuje po zeszytach :) :3

Elfik777

Mam nadzieję, że Twoja herbata nie wylała się na rysunek, tak jak u mnie :).

Natalia

Co z mangowymi ? Szkoda taki piękny

Elfik777

Czytelnicy uświadomili mi, że najpierw powinnam zająć się tematem rysowania ludzkiego ciała z wyobraźni, bo bez tego nie ruszę ani z mangą ani z innymi obrazkami "z głowy". Teraz mam w planach dwa wpisy o szkicowaniu ludzkiej sylwetki a potem zobaczę :).

Łukasz

Zabiłbym za te narysowane włosy, cudo :P Pamiętam, że kiedyś przy rysunku z Śniadania u Tiffaniego mówiłaś, że chciałabyś, aby na rysunek wylała się kawa ! NO I WYLAŁA SIĘ. Jestem zły na Ciebie, żeby to był ostatni raz kiedy pijesz kawę przy rysunku :) Elfiku, musisz sobie kupić taki zamykany kubek z rurką ( kiedyś taki miałem), bo drugiej pracy w kawie nie wytrzymam, no chyba, że coś w stylu rysunku za pomocą kawy (kiedyś taki wykonałaś węglem i kawą) :) Ja ostatnio sobie rysuję czarnymi cienkopisami i staram się uchwycić fakturę przedmiotu za pomocą kresek, kropek, kółek ... itp.

Elfik777

Juz po raz kolejny się przekonałam, że "nie jestem zwykłą kobietą - moje słowa spełniają się" XD. Trzeba uważać na to, co się mówi. O tak, chyba muszę zainwestować w kubek-niechlapek. Taki z jakiego uczą się pić dzieci :).

pablo

George Martin polskiej blogosfery! Z tym że ty zabijasz ludzi na rysunkach XD Fajnie że się zdecydowałaś mimo wszystko wrzucić notkę. Nie ma to jak mały zawał z rana XD

Elfik777

Wooow, dzięki! Bardzo miło usłyszeć TAKIE porównanie! :D

Caro

Nietypowy wpis... Bardzo nietypowy... x3 Rzeczywiście wywołał u mnie emocje, chociaż sama niekoniecznie bym się ich spodziewała. Na początku było podekscytowanie przy wybieraniu zdjęcia, kiedy przy każdym pokazanym zdjęciu już wyobrażałam sobie pracę końcową. Zafascynowanie każdym kolejnym dodanym elementem (najbardziej włosami, które kiedyś lubiłam rysować, a teraz są po prostu złem wcielonym xD) i podziw dla dokładności, którą ja już dawno bym porzuciła( jak pewnie całą pracę). Na końcu oczywiście był wielki smutek, że tak świetnie zapowiadająca się praca nie doczekała się dokończenia. Ale co najdziwniejsze, jako pierwszy pojawił się żal, że w ogóle taka zasmucająca notka się pojawiła... nie jestem zadowolona z takiej reakcji, szczególnie, że notka jest bardzo pouczająca, ale to pewnie dlatego, że jak do tej pory wszystkie prace, notki i inne rzeczy w twoim wykonaniu okazywały się takie idealne, perfekcyjne po prostu bez żadnej plamy. Później pojawił się ten smutek i rozpacz, dotycząca tego, jak mogłaś tę kawę wylać. Dopiero na końcu pojawiła się myśl " Przed swoim bazgroleniem odsunąć się na co najmniej metr o stołu, minimum kilka metrów od siostry i psa, oraz w innej odpowiedniej odległości do innych możliwych zagrożeń dla pracy " A teraz został tylko smutek nad niedokończonym rysunkiem... Przestroga o kawie także poszła już w niepamięć xD

Elfik777

I tak jestem w szoku, że dopiero teraz coś rozlałam, bo ja zawsze rysując mam w pobliżu coś, co może zaplamić kartkę. Zobaczymy przy najbliższych rysunkach, czy coś zapamiętałam z tej lekcji :).

Pati

ja bym poczekała na efekt tej kawy :D może tak miało być i coś fajnego wyjdzie xd

Elfik777

Niestety kawa w jakiś sposób naruszyła strukturę papieru i sprawiła, że zaczął on jakoś inaczej przyjmować ołówek. :(

Dawid

Zapomniałbym XD Jakie było pierwsze słowo polskiej bloggerki po zobaczeniu kawy na rysunku? Czyżby "o cholercia, cóżem ja uczyniła"?

Elfik777

Dla zachowania kultury na blogu, powiedzmy, że mniej więcej tak to brzmiało :D.

Doris

Nieee taki piekny rysunek :( ale rzeczywiscie wpis nieprzewidywalny bo aż do tej pory bije mi serce :)

Elfik777

Jak widac wywoływanie emocji za pomoca rysunku jednak mi się udaje. To dopiero sztuka :)

Dawid

Panie Dawidzie z dołu, co się pode mnie podszywasz ja się pytam :) Jesteś niereformowalna, zawsze patrzę na koniec notki, żeby zobaczyć rysunek, tym razem nie spojrzałem, opłacało się, bo takiego zwrotu akcji to nawet nie widziałem w u R.R.Martina :D Ps. http://24.media.tumblr.com/tumblr_lxepkiSI6Q1qenw12o1_500.gif już Ci to kiedyś wysyłałem, może powtóreczka?

Elfik777

Och, być porównaną do G. R. R. Martina. Uwielbiam :D <3.

 

Unexpected Drawing Time zawsze! Oto ja w moim szlafroczku XXL, inspirowanym tym, który miała na sobie Eowina z Władcy Pierścieni: <klik>

Daria

Strasznie się cieszę, że na tematy rysunków wybierasz fajne postacie z fajnych seriali. Dużo lepiej się czyta tekst, gdy na obrazkach pojawia się znana twarz. Zgadzam się z tym, że Ragnarowi się należało! Ale nie będę spojlerować i nie powiem za co :). Btw nie ma to jak tutorial rysunkowy z zaskakującym zwrotem akcji :D.

Elfik777

Niestety chyba muszę w końcu przerzucić się na jakiś nowy temat, bo ci, którzy nie lubią historyczno-fantastycznych seriali, mogą poczuć się znużeni. Jeszcze tylko zrobię Tywina... i Tyriona... i Ragnara od nowa (ale on ma cudne oczy) i Aragorna.... :D

tom

hahahaha, i właśnie dlatego nie czytam innych blogów o rysowaniu XD nigdzie indziej nie ma takich emocji XD

Elfik777

Muzyka dla mych uszu :)

ayuś

Jestem niestety trochę więźniem własnego stylu, dużo bym dała za większy realizm swoich prac, ale tu wychodzi trochę niedostatek umiejętności. :) Ale pomału zaczynam coś robić w tym kierunku, w sumie dzięki Tobie. :)

Elfik777

Posiadanie własnego, konsekwentnego stylu nie jest niczym złym. Wielcy artysci tworzyli głównie w jednym stylu :).

KacperFill

boze, jaki fail xddd :)

Dawid

z innej beczki: co to za ciekawą książeczkę czytasz?;))

Elfik777

Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj by Tomek Tomczyk (Kominek). Fajna. Polecam blogującym :)

Mikołaj

Basiu.. nie zaczynaj. napędziłąś mi tą notką stracha bo włąśnie robię rysunek fotorealistyczny:D

Elfik777

Mam nadzieję, że ten tekst sprawi, że już nigdy nie będziesz miał jedzenia na biurku :).
 

ayuś

Ajć, tego to się nie spodziewałam. :D Ani notki ani jej zakończenia. Człowiek czytając i oglądając kolejne stawiane kreseczki wpada w taki lekki trans, przewija w dół... a tu nagle brutalne przebudzenie. Przeraziłam się tym bardziej, że jedzenie i picie to nieodzowny element mojego procesu twórczego... przypomniałaś mi, że tak niewiele potrzeba by wszystko poszło się... no ten. Szkooda rysunku... :( A jakby tak uciapać go całego w kawie tworząc lekko brązowawe tło i jednak dokończyć? :D Ja się chyba nigdy do fotorealizmu nie przekonam, dzisiaj narysowałam bratanicę i jest podobieństwo portretowe, ale do fotorealizmu temu daleko - chyba musiałabym mieć większy format niż a4 żeby ująć wszystkie szczegóły tak dokładnie jak Ty. Druga sprawa że jednak kredkami trochę ciężej... (przy okazji, kredki od Ciebie sprawują się świetnie - aż się pochwalę efektem: http://i.imgur.com/40L38Ot.jpg :D) Poza tym, chyba nie mam tyle cierpliwości. :P Swoją drogą fajnie widać na takiej niedokończonej pracy, że rysunek nie jest idealną kopią w 100% nawet w fotorealiźmie (lekkie różnice we włosach, oczach, uchu, które są potem ciężkie do wychwycenia przy skończonym rysunku) dobra lekcja dla ludzi którym się wydaje, że takie rysunki powstają tylko przez kalkowanie. :)

Elfik777

Dobrze wiedzieć, że ta notka - choć pesymistyczna - przestrzeże wielu przed jedzeniem nad kartką. No i cieszę się, że wywołałam emocje. Wydawać by się mogło, że teksty o rysowaniu raczej nie są w stanie przerazić :D.

Dobrze zauważyłaś, że fotoreale nie są w 100% kopią zdjęcia. Ja często zmieniam niektóre rzeczy tak, by lepiej wyglądały lub lepiej przekazywały moją ideę. 

Obawiam się, że rysunku nie da się dokończyć, bo kawa sprawiła, że papier przestał mieć dobre właściwości dla ołówków. Ale - tak jak napisałam w jednym z komentarzy do tego tekstu - chyba się skuszę na portret Dextera umazany czymś czerwonym :).

 

Twój rysunek wyszedł słodko! Od razu skojarzyłam ten rysunek z Twoją pracą konkursową. Widać spójnośc stylu. :) Cieszę soę, że kredki się podobają. Moje już są prawie na wykończeniu :).

Potato

Nie wiem, jak to robisz, że włosy Ci tak dobrze wychodzą. Znaczy, wiem, ale... nie wiem. Chyba to tylko ja nie umiem. D:

Elfik777

Nie cierpię rysowania włosów i sama dziwię się, że wychodzą tak dobrze. W przypadku Ragnara było ich niewiele, więc hcyba nie zdążyłam się zdenerwować. :)

sara

Taka dobra praca poszła na marne, jakkkkkkk!

Elfik777

Też mi przykro. ;(

Ada

Elfiku, nie ładnie , nie ładnie ! :D trochę szkoda bo czekałam na tą notkę okropnie bo nie ma pojęcia jak narysować zarost i myślałam , że mnie oświecisz, cóż może innym razem , ale to co się zniszczyło zapowiadało się pięknie :)

Elfik777

Przymierzam się do portretu Tywina Lannistera. To będzie dobra okazja na rozwinięcie tematu rysowania zarostu :).

Mikołaj

O matko Boska Częstochowska!!! notka fajnie już myślę że to będzie jak zdjęcia a tu nagle zniszczone. ale spójrz na plusy: przynajmniej prawa strona się nie rozmazała :P najpierw myślałem że tom kawę zrobiłaś w photoshopie ale jak zobaczyłem że to koniec notki to się popłakałem.. tak fajnie się zapowiadało :'( cóż smutno mi nawet teraz ale... tym tekstem "zagoniłaś" mnie do dokończenia nowej notki. cóż... moje kondolencję z powodu śmierci pięknego fotorealistycznego. i informuję paniom że cały swój majątek przypisał pani. serdeczne wyrazy współczucia.. kiedy pogrzeb rysunku?

Elfik777

Już niestety po pogrzebie. Sama uczestniczylam w uroczystości XD

Magda441

A taki ładny rysunek by był ;-;.Ale autentycznie-post wywołał emocje XD. Mam pomysł! Oblej kawą całośc XDD...wiesz....że niby specjalnie ;DDD.*kolejna gafa Madzi...jakby nagrali o mnie film miałby tytuł ,,Wtopa'' XDD*

Elfik777

Szkoda, że kawa nie była czerwona, bo wtedy by wyglądał na zachlapanego krwią. Ej! To jest myśl! Może narysuję Dextera i zamiast kawy będe popijać sok pomidorowy? :D

mal_gosia

był piękny ! szkoda, że zachlapał się kawą. dlatego ja trzymam posiłek z dala od rysunków :D

Elfik777

Tymbardziej się cieszę, że "Śniadanie u Tiffanyego" ocalało, bo też trzymałam nad nim kawę. :)