Teksty

Promarkery - pierwsze wrażenie 24

Tagi: promarker promarkery pierwsze wrażenia rysunek realistyczny fotorealism copic marker gdzie kupić

 

W dzisiejszej notce będzie o promarkerach. Dowiecie się m.in​.: ​

- Czy trzeba mieć specjalne umiejętności, by ich używać? 

​- ​Czy kilka sztuk wystarczy do stworzenia realistycznego rysunku? 

​- Jakie kolory wybrać na początek, jeśli nie stać nas na pełen komplet? 

​- ​Jak perfekcyjnie blendować? 

​- ​Jaki papier będzie idealny​ do promarkerów​?




Zawsze byłam pod ogromny
​​m wrażeniem filmików, na których ktoś pokazywał rysunki wykonane promarkerami lub copic markerami. Wyglądało to tak, jakby bez najmniejszego wysiłku dało się pocieniować idealnie gładko dużą powierzchnię i w dodatku miękko łączyć ze sobą kolory. Postanowiłam je kupić i przetestować. ​Dzisiejszy wpis będzie więc zawierał odpowiedzi na te pytania, kt​óre najczęściej przychodzą do głowy na samym początku. Wraz z kolejnymi rysunkami nabiorę wprawy i będę dawała coraz bardziej szczegółowe rady.


Cena i dostępność
Podstawowym problemem z promarkerami i copic markerami jest ich cena. Pojedyncza sztuka kosztuje ok 10 zł, co oznacza, że komplet 24 kolorów wyniesie nas jakieś 240 zł. 
​Biorąc pod uwagę, że niektórzy są w stanie wydać tyle na sukienkę (Paulinko... ;) ), moim zdaniem nie jest to wygórowana kwota. Zdecydowanie lepiej kupować markery na sztuki, a nie w kompletach, ponieważ w zestawach cena za jeden pisak jest dużo wyższa. Moje kosztowały 10,50 zł za sztukę, a kupiłam je w sklepie STORM w Warszawie na ul. Mazowieckiej. 


Jakie kolory wybrać?
Najlepiej byłoby mieć 
​wszystkie dostępne kolory, ale myślę, że 10 000 zł (<nie, nie pomyliłam się w liczbie zer>) za pudełko pisaków może być dla niektórych ceną nie do przeskoczenia. Zdecydowałam, że najpierw kupię testowo 10 sztuk (konkretnie: 9 kolorów + blender), w trakcie testowania zobaczę, jakich kolorów mi brakuje i dokupię ​kolejne 10

​Na początek wybrałam: ​

- cyjan 
- magenta 
- cytrynowy żółty
- chłodny, blady odcień skóry 
- chłodną, jasną szarość
- sino-blado

​-​ niebiesko-miętowy w ciepłej wersji (najbardziej pozytywne zaskoczenie!)

- intensywną, ciepłą sjenę (największy niewypał!)
- trawiastą zieleń
- granat 

Większość kolorów okazała się bardzo trafnym wyborem. W powyższym zestawie znajdują się zarówno kolory mocno kryjące jak i prawie przezroczyste. Dobrałam kolory tak, żeby mieć zarówno ciepłe jak i chłodne odcienie w dwóch typach - kryjącym i przezroczystym. Dzięki temu mogę nakładać blade kolory na te wyraziste i dowolnie łagodzić lub pogłębiać ich odcienie. Z czasem odkryłam, że niezbędne są także pisaki o średniej intensywności. Kiedy chcemy stworzyć naturalne, łagodne przejście od ciemnego odcienia do jasnego, to dwa kolory niestety nie wystarczają. 

 

​Dokupiłam sobie markery w odcieniu:

- opalenizna (jeden z najbardziej przydatnych!)

- średnia, chłodna szarość

- umbra 

- khaki (bardzo przydatny!)

- liliowy (taka moja fanaberia)

- blady, zimny róż

- świąteczny, ciemny zielony

- blada, naturalna zieleń

- ciepła, średnia szarość

- brudny, ciepły róż​ 

 

Powyżej przykład rysunku wykonanego przy ​użyciu pierwszego zestawu kolorów. 

 

A tutaj obrazek​ wykonany 20 kolorami. Za niedługu na <ELFIK TV> będzie dokładny tutorial do tego rysunku :)


Wiecej o mieszaniu kolorów i uzyskiwaniu naturalnych, realistycznych odcieni poczytacie w <tej notce>. Polecam także <ten tekst>, ponieważ napisałam w nim nieco więcej o łagodzeniu odcieni. 

Czy używanie promarkerów jest łatwe?
Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po markery byłam negatywnie zaskoczona. Wydawały się niczym nie różnić od zwykłych pisaków - kolory były intensywne i wcale nie blendowały się idealnie. Dopiero po kilku minutach zabawy znalazłam pierwszy klucz do idealnego blendoania - tempo. Bardzo pomocny okazał się <ten> filmik, który mi to uświadomił. Zbyt szybkie nakładanie koloru sprawia, że brzegi plam są nierówne. Zbyt wolne - że kolory się nie przenikają w odpowiedni sposób. Chodzi o to, by nakładać kolor tak, by poprzednia warstwa nie zdążyła jeszcze wyschnąć. Na oko zajmuje to sekundę, ale 
​#niepotwierdzone_info

 

 

​Na pewno bardzo rozczarują się ci, którzy sądzili, że samo posiadanie promarkerów wystarczy do tworzenia oszałamiających prac. Promarkery wymagają posiadania pewnych umiejętności i dopiero osoby, które potrafią już rysować kredkami lub malować akwarelami będą umiały czarować na kartce. Przedeszystkim potrzebne jest wyczucie i artystyczny sposób stawiania kresek, o którym pisałam <tutaj>. Mimo wszystko zauważyłam, że opanowanie zasad działania promarkerów - mimo początkowego szoku - nie jest wcale takie trudne. Już po godzinie nauczyłam się je wyczuwać, a kolory zaczęły się dobrze łączyć. Odkryłam, że nakładanie tysiąca warstw nie jest błędem i to właśnie one sprawiają, że wszystko pięknie się miesza. Do tego jednak do tego potrzebny jest dobry papier...​


Jaki papier do promarkerów?
W sklepach są dostępne specjalne bloki dedykowane promarkerom. Ich cena oscyluje w granicach 50 zł. Poświęcę się
​ kiedyś​ i sprawdzę dla Was, czy warto w niego inwestować, ale najpierw sprawdziłam zwykły papier techniczny oraz papier dla ilustratorów o zwiększonej odporności na ścieranie (cena między 10 a 30 zł). 

​Dziś testowałam papier techniczny i nie wypadł on aż tak źle, ale niestety zauważyłam, że przebija i bardzo się ściera. Mimo wszystko nie jest to kompletny niewypał. W kolejce czeka także papier dla ilustratorów, który dobrze reaguje na wymazywanie, tarcie i taśmy maskujące. ​Ja mam Canson Illustration, 250 g. 

 

 

Podsumowanie
Posiadanie promarkerów nie sprawi, że Twoje prace będą olśniewające, jeżeli ogólnie brakuje ci umiejętności. Jest to jednak technika, na którą łatwo się przestawić po wcześniejszym kontakcie z kredkami czy akwarelami. Potrzeba wprawnej ręki i wyczucia, żeby nauczyć się mieszania kolorów, ale nauka jest przyjemna i daje wiele zabawy.

 

Zaczynam właśnie pracę nad nowym, realistycznym rysunkiem, a wy wypatrujcie na kanale filmiku z tutorialem do oka, które widzieliście powyżej. Będzie niedługo :)

 


Inne notki z pierwszymi wrażeniami:
<Testowanie farb akrylowych>
<Testowanie techniki suchego pędzla>

Notki, w których wykorzystałam markery innej firmy:
<Połączenie cielistych markerów i długopisu>

<Portret Karoliny z kanału Stylizacje - filmik>

 


ELFIK w Internecie:
<ELFIK TV> - czyli moja mała telewizja​ o nauce rysunku​

<INSTAGRAM> - życie codzienne elfa w świecie ludzi + spojlery do najnowszych rysunków

<FACEBOOK> - bądźcie na bierząco z nowymi notkami i filmami

<ELFIK PHOTOGRAPHY> - jeśli szukacie inspiracji do rysunku

​<PODŁE BRZOSKWINKI> - "Za to, by nigdy nie dorastać!" - czyli vlogi, wyzwania i przyjaźń ​

 

Skomentuj ten wpis:

Komentarzy: 24 Dodane komentarze:

Yoru

Kupiłem w Warszawie kilka promarkerów ale jakoś szczególnie ich nie sprawdzałem, tylko grubszą końcówkę. W domu okazało się, że czerwony marker jest totalnie zniszczony :""") Wydarta cieńsza końcówka. Jak i z resztą niektóre końcówki bardzo miękkie. Nie polecam kupować w Wawie xDDD

Celina

hej dzisiaj właśnie przyszła moja przesyłka z promarkerami i okazało się że dwa z nich w ogóle nie piszą czy jest jakiś sposób żeby je odratować czy są już do wyrzucenia ???

Ola

Mam pytanie Elfik czy na początek lepiej wybrać promarkery czy brushmarkery?

Kinga

W Warszawie w Paperconcept zestaw 12 markerów (+ blender) kupisz za 119,99 :) mają duży wybór :) Polecam również brushmarkery, są świetne :)

Majka dombro

Super notka:) (wiem że troszkę późno ją zobaczyłam ale lepiej późno niż wcale) . Ja ogólnie wolę kupować markery w zestawie ponieważ u mnie w sklepie plastycznym płaci się mniej za zestaw niż jak bym chciała pojedynczo. Przykładowo jeden marker kosztuje 10 zł a w zestawie 24 markerów płacimy 190 i od razu mówię że to nie jest żadna promocja. Ja ostatnio kupiłam zestaw 6 oraz 13 kolorów i za 13 zapłaciłam zamiast 130 to 99 zł. Więc myślę że się opłaca:) Pozdrawiam serdecznie:)

EFkaaa

Polecam całą serię książek "Zwiadowcy", Johna Flanagana. Całość, jak sam autor wspomniał, ma trochę wspólnego z "Władcą Pierścieni", chociaż nie ma elfów :/. Akcja dzieje się w świecie fantasy, bohaterowie przeżywają wspaniałe przygody, w książkach jest na prawdę bardzo wciągająca fabuła. Zapewniam mnóstwo emocji- przy lekturze raz się wzruszasz, a raz śmiejesz się do łez. Dużo zwierząt, broni, kawy, wpleciona historia prawdziwej miłości, tragicznej śmierci, oczywiście, dużo śmiechu, wspaniale opisana przyjaźń, wikingowie- Skandianie,- to i znacznie więcej można znaleźć w tych książkach! Serdecznie polecam!

Hikari

O tak, koniecznie przeczytaj Zwiadowców! Ja jestem ogromną fanką tej serii (konkretnie do 11 tomu, bo 12 mnie irytuje swoją nową główną bohaterką) od kiedy przeczytałam 1 część (teraz, po 6 latach już mi trochę minęło) . Ps. Fajny rysunek! :D

mikolaj

powinna ci się spodobać ponieważ: akcja dzieje duę gdzieś w średniowieczu, od drugiej części jest bardzo duże nawiązanie do mitologii wikingów ,których książkowym odpowiednikiem są skandianie - ich obejarl ma na imię Ragnak-to musi coś znaczyć , strzelają z łuku, główne postacie nie mają magicznych mocy ,ale ich wrogowie w 1 i 2 części to w większości zmutowane istoty , są rycerze, autor trzyma wszystko w napięciu, ma odrobinę humoru ( M:kapitanie E:Panie ,chciał bym zauważyć ,że jestem jarlem ,nie kapitanem m: o, muszę to w końcu zapamiętać na wypadek gdyby to kiedyś zaczęło mnie obchodzić) no i dodatkowo wszystko jest bardzo dobrze stylistycznie napisane ,a do tego bardzo spójnie. Polecam :D

mikolaj

elfiku! muszę ,ale to po prostu MUSZĘ ci polecić pewną książkę! Chodzi mi o Serię "Zwiadowcy". Naprawdę , MUSISZ TO PRZECZYTAC!!!!!

Elfik777

Cześć! :D
Czemy myślisz, że mi się spodoba? Napisz coę więcej :)

 

ps. Właśnie czytam Czerwoną Królową :)

Monika

Droga Basiu, czytam twojego bloga od baaaardzo dawna i zawsze mnie inspirowałaś do tego aby rysować lepiej a czasami żeby w ogóle rysować. Cieszę się, że zaczęłaś się bawić markerami a do tego stworzyłaś notkę i choć specjalistą w tym medium nie jestem to mam parę porad, które mogą się tobie przydać na przyszłość. Na filmiku wspominałaś, że markery miały za grubą końcówkę, a są specjalne nakładki na promarkery i tworzy się trzecia cieniutka końcówka (ok. 15 za 3 nakładki). Markerami można ładnie zaznaczyć kształt tego co rysujemy, nie nakładając płaskiej plamy. Nie za bardzo wiem jak to wytłumaczyć, by było to zrozumiałe więc tutaj linkuję zdjęcie, gdzie mam nadzieję widać o co mi chodzi ;) http://nauka-rysunku.pl/wp-content/gallery/postac/III.jpg prz okazji wydaje mi się, że oko mniej by się urywało na końcach, a delikatniej się rozmywało. Profesjonalni użytkownicy markerów często mają nawet po kilka markerów w tym samym odcieniu, tylko w różnym stopniu wypisania, co daje dodatkowe odcienie, nieosiągalne dla nowych zestawów. Tak się trochę przyczepię jeszcze, że podrysy do markerów robi się długopisami, cienkopisami lub od razu markerem (chyba, że praca ma więcej niż jeden plan, wtedy lepiej zostawić widoczny szkic na pierwszym i/lub drugim planie), nigdy ołówkiem, bo ten się lubi rozmazywać. Na koniec, markery są drogie, a takie zwykłe czarne do tablic są równie dobre, można trochę przyoszczędzić i kupować niemarkowe, szczególnie, iż fantastycznie wyglądają prace w odcieniach szarości o tematyce sci-fi lub fantasy, czasem z jednym oczojebnym akcentem kolorowym. Nie mniej jednak oko bardzo mi się podoba i mam nadzieję zobaczyć więcej twoich prac wykonanych tą techniką ;)

Elfik777

BARDZO dziękuję za świetny komentarz! 

Czytałam o tych końcówkach na markery, ale na razie nie są mi potrzebne, bo całkiem nieźle sprawdza mi się komplet 60 kolorów cienkopisów. Mam ich nawet więcej niż promarkerów, więc możliwości są ogromne. O tym, że profesjonalni użytkownicy mają po kilka sztuk tego zamego odcienia nie wiedziałam, ale faktycznie to mam sens. Jesli kiedyś będę miała bardzo dużo pieniążków, to na pewno będę miała po kilka. Nawiasem mówiąc bardzo fajny efekt daja także zwykłe, prawie wypisane pisaki. Nie jest to oczywiście tak dobry efekt jak promarkery, ale zawsze warto spróbować. Takim wypisanym pisakiem mozna tworzyć gradient :).

Markery faktycznie są drogie, ale ja lubię sobie tłumaczyć, że to moje hobby, więc można trochę wydać. :) Zwykłe do tablic też mam i lubię. Staram się testować wszystko co się da, żeby potem o tym opowiadać na blogu. 

Jeszcze raz dzięki za świetny komentarz i wszystkie rady!!! Kolejne rysunki już niebawem :).


 

 

tommy

Mam pytanie odnośnie tego bloku Canson: ile ma kartek?

Elfik777

12 

Karola Misia

Aż mam ochotę na te promarkery :D Myślisz, że na początek wystarczy te 10 kolorów? Niestety nie umiem oszczędzać, więc sama raczej ich nie kupie... moooże uda mi sie wywalczyć pod choinkę :) Super notka :D

Elfik777

Dziesięć wystarczy. Późnie można stopniowo dokupować nowe. Na początek polecam te 10, które ja kupiłam jako pierwsze tylko zamiast sjeny wybierz umbrę. :)

Renata

Witaj, a czy mogłabyś wypisac dokładnie (z numerami) jakie pro markery masz? Twoja lista sprawia wrażenie bardzo przemyślanej i nie chciałabym zbytnio kombinować tylko pójdę na łatwiznę i wybiorę takie same.

Elfik777

Wieczorem uzupełnię numery pod filmikiem, który własnie opublikowałam na kanale /barbiemichaels, bo teraz nie mam do nich dostępu :)

daniela

nie-sa-mo-wi-te! narobiłas mi ogromnego smaka na te markery i chyba wiem o co poproszę pod choinkę :D do mangi na pewno są idealne

Elfik777

Planuję spróbowac rysowania mangi i jestem pewna, że będą idealne :)

Kas

Bardzo się cieszę z nowej notki! Muszę ci pwoiedzieć, że przekoanałaś mnie do tych markerów. 250 zł to faktycznie nie jest aż tak dużo a efekt na tym rysunku z okiem jest powalający! Jeśli tylko tyle kolorów wystarczy to biorę w ciemno. W mojej miejscowości nie ma sklepu plastycznego, ale za kilka dni nawiedzam Warszawę i do stormu na pewno wpadnę. Aha, i nie moge sie doczekac filmiku! ;))

Elfik777

Filmik już jest. Zapraszam na kanał :)

Rafał

Basiu wpis super a oczko piękne ale z tą ceną zestawu coś Ci się pomyliło. Pełna gama kolorów promarkerów składa się z 148 kolorów co daje maks 1500 zł, 10 tysiaków kosztuję pełny zestaw copic markerów. Co do papieru najlepiej brać te przeznaczone do markerów, są cieniutkie dzięki czemu mniej markera wpija papier, lepiej wtedy jest uzyskać odpowiedni efekt a i markery mniej się zużywają, dodatkowo nie przesiąkają na wylot gdyż mają warstwę nieprzepuszczalną i można takie nabyć już za 25 zł w formacie A4, Polecam Ci przetestować je sobie. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne Twoje prace tymi markerami.

Elfik777

Racja! 10 000 zł (konkretnie 9 150) kosztuje zestaw copic markerów 358 sztuk + pudełko.... co nie zmiania faktu, że kiedy mam na myśli "cały zestaw markerów" w moich myślach pojawia się własnie to pudełko. 

Kolejne prace/notki/filmiki już niebawem :)