Teksty

Rady dla początkujących: Jak zacząć rysować? 34

Tagi: jak zacząć rysować jak rysować jak nauczyć się rysować rysowanie rysunek nauka rysunku jak zmotywować się do rysowania

Jednym z najczęściej powtarzających się pytań, jakie dostaję w mailach jest …  pytanie, które macie w tytule czyli “Jak zacząć rysować?”. Dziś postaram się na nie odpowiedzieć. W tym wpisie opowiem Wam, jak przygotować się psychicznie do rysowania, jak wpaść na ciekawe pomysły i jak zmotywować się do przesiedzenia kilku godzin przy biurku. I jeszcze, jakie akcesoria będą najlepsze na początek.

 

Jak nauczyć się rysować?

  • Daj sobie czas

Bądźmy szczerzy - o ile nie jesteś urodzonym geniuszem, nauka rysowania pewnie zajmie ci kilka lat. A po drodze wiele razy będziesz mieć olbrzymią ochotę, żeby to wszystko rzucić i zająć się czymś innym, bo nie wychodzi tak, jak chcesz. Jeśli jednak czujesz, że rysowanie to coś dla Ciebie, to postaraj się odnaleźć przyjemność w samej nauce, a nie tylko w efektach. Chodzi o to, by nie stracić zapału.

 

DSC_0049.JPG

Powyżej rysunek z 2007 roku i z 2014. Tutorial do tego ładniejszego znajdziecie <tu>.

 

  • Poczuj przyjemność!

Zawsze gdy piszę o przyjemności rysowania, mam wrażenie, że brzmię jak nawiedzona, ale to nic. A zatem: za każdym razem kiedy rysujesz, postaraj się poczuć przyjemność. Taką fizyczną. Poobracaj ołówek w dłoniach, poczuj jaki jest zimny, powąchaj go (pięknie pachnie drewnem). Zastrugaj go dobrze, a w trakcie rysowania uważnie obserwuj linię, która wydobywa się spod rysika. O tym, jak ja zachowuję się w trakcie rysowania poczytasz w <tej> notce. Opisałam tam, jak krok po kroku narysowałam kredkami scenę z filmu “Hobbit”.

 

  • Znajdź swój ulubiony temat

Żeby nauka rysunku była miła, spróbuj znaleźć temat na rysunek, za którym będziesz szaleć. To mogą być np. postacie z gier, ilustracje do ulubionych książek (polecam <“Rękę Mistrza”>), portrety ulubionych aktorów. Spróbujcie zilustrować swoje sny, marzenia (o mojej samotnej wyprawie do Nowej Zelandii poczytacie <tu><tu><tu> i <tu>).

 

DSC_0053.JPG

Powyżej moja pocztówka z Hobbitonu. Te zielone pagórki i okrągłe drzwi zawsze mnie inspirowały :)

 

  • Oglądaj prace innych

Kiedy oglądamy pięknie zrobione rysunki nabieramy większej ochoty na to, by samemu coś stworzyć. Poszukaj inspirujących artystów, znajdź ulubionego malarza i spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: “Dlaczego akurat jego obrazy najbardziej mi się podobają?”. Ja na przykład szaleję za surrealistami - Jakiem Yerką, Wojtkiem Siudmakiem, Zdzisławem Beksińskim. U wszystkich podoba mi się szczegółowe pokazanie przedmiotów w nietypowym kontekście (np. odkurzacz odkurzający pole pszenicy), magia i głębia. Lubię patrzeć na obrazy, na których widać przestrzeń, góry, mgłę. U Jacka Yerki podoba mi się bajkowo-baśniowy klimat, a u Beksińskiego - mrok i niepokój. Korzystając z tej wiedzy wiem już mniej więcej, co sama chciałabym tworzyć. Możesz obserwować na Instagramie artystyczne konta, żeby codziennie mieć nową dawkę inspiracji.

 

  • Przeczytaj książkę B. Edwards

Recenzowałam już na blogu wiele poradników do rysunku i przyznam szczerze, że większość była nudna i przewidywalna. Po ich przeczytaniu rysowanie wydawało się najnudniejszą rzeczą na świecie. te wszystkie nudy o perspektywie, szkicowanie jabłek i naczyń… O nie, to nie dla mnie. Jest jednak taka jedna książka, która do tematu nauki rysowania podchodzi inaczej. To książka B. Edwards pt. “Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu”. Po zapoznaniu się z nią faktycznie można doznać olśnienia i w kilka dni nauczyć się realistycznie rysować. Recenzję książki poczytacie <tutaj>, a jeśli nie chcecie jej kupować, to <tu> znajdziecie opis jednej z metod szkicowania, którą wymyśliła autorka.  

 

  • Zbieraj inspiracje!

Noś ze sobą notatnik lub szkicownik. Kiedy coś Cię zainteresuje, postaraj się to narysować. Nie musi być ładnie! Możesz to później przerysować w domu na czysto. Ja mam duży szkicownik z Canson (do kupienia <tutaj>) i śliczny notatnik w sowy, w którym zapisuję pomysły. Jeśli masz aparat i ochotę by go ze sobą nosić - zrób to. Albo umów się z kimś na amatorską sesję zdjęciową. Stwórz specjalny folder, w którym będziesz kolekcjonować zdjęcia i inne inspiracje. Możesz też odwiedzić <ELFIK Photography>, gdzie wrzucam wykonane przeze mnie zdjęcia, które mogą służyć jako baza do rysunku.

 

DSC_0056.JPG

Powyżej rysunek jaki wykonałam w notesie na lotnisku w Auckland. Podróż do Nowej Zelandii była najbardziej inspirującą rzeczą w moim życiu i wtedy złapałam bardzo dużo pomysłów na rysunki. Bardzo spodobali mi się Maorysi, szczególnie ich piękne oczy i kwiaty noszone we włosach. Na pewno będą się pojawiać na moich rysunkach.

 

DSC_0052.JPG

Tak wygląda mój szkicownik z Canson. Ma format a4, dobrej jakości papier i jest zamykany na magnesik. 

 

  • Podejmuj artystyczne wyzwania

Spróbuj np. narysować coś najtańszymi kredkami jakie znajdziesz w Tesco albo stworzyć rysunek tylko przy użyciu długopisu (ja zrobiłam to <tak>). A może skusisz się na “Draw all year” czyli wyzwanie polegające na tworzeniu codziennie jednego rysunku? Jest marzec, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć właśnie dziś. Takie wyzwania motywują i podrzucają ciekawe pomysły. 

 

Jak się zmotywować?

Słyszałam taką opinię, że jeżeli do czegoś trzeba się specjalnie motywować to oznacza, że nie powinno być naszym hobby. Nie do końca się z tym zgadzam. Ja bardzo lubię rysować i pisać bloga, ale często jestem zbyt zmęczona, by się nim zająć. I pewnie wielu z Was ma tak samo. A zatem, jak się zmobilizować do rysowania?

 

  • Miej uporządkowane biurko!

Jeżeli największa bałaganiara świata mówi Wam, że dobrze mieć posprzątane biurko, to pewnie coś w tym jest. Chodzi o to, żeby na biurku zawsze było miejsce na kartkę papieru i kredki. Kiedy wrócicie ze szkoły albo pracy albo uczelni, pewnie wizja uprzątnięcia biurka przed rysowaniem skutecznie Was zniechęci do rysowania. Idealnie byłoby mieć osobne biurko do pracy przy komputerze i osobne do pracy twórczej, ale wiem, że to często nie możliwe. Jeśli macie laptopy, nie trzymajcie ich na stałe na blacie. Jeśli stacjonarne - postarajcie się chociaż schować klawiaturę.

 

DSC_0047.JPG

Powyżej moje miejsce pracy. Dla niektórych jest pewnie przesadnie rozpraszające, ale mi w takim miejscu pracuje się dobrze. Listy od przyjaciół, mapy, zdjęcia i pocztówki mnie bardzo motywują i inspirują.

 

  • Trzymaj na biurku stos papieru lub szkicownik i ulubione akcesoria do rysowania

Kiedy mamy coś pod ręką, dużo łatwiej po to sięgnąć. Postaraj się wybić sobie z głowy poczucie winy, że marnujesz papier. Jeśli mas ochotę bazgrać - bazgraj! Być może przez przypadek naszkicujesz coś, co później okaże się ciekawym tematem na rysunek.

 

DSC_0045.JPG

 

  • Wycisz się...

Zanim siądziesz do rysowania ogranicz komputer, telewizor i słuchanie muzyki tanecznej. Spędź chwilę z książką lub koloruj. Albo pisz odręcznie pamiętnik. Wiem, że czasem bardzo ciężko oderwać się od oglądania jak leci wszystkiego, co jest na YouTube. Sama tak mam. Postaraj się ograniczać bodźce stopniowo, żeby rysowanie nie wydawało się najnudniejszą rzeczą na świecie. Zajmij się kolorowanką, bo kolorowanie jest dużo łatwiejsze od rysowania, a więc łatwiej zacząć. <Tutaj> poczytasz o tym, jak pięknie kolorować.

 

DSC_0011.JPG

 

Jakie akcesoria na początek?

  • Takie, jakie Ty najbardziej lubisz!

Testuj różne techniki i wybierz tą, która przemawia do Ciebie najbardziej. Ja jestem blogerka i piszę o rysunku, dlatego naturalnie staram się przetestować wszystko… i w efekcie nie jestem dobra w żadnej technice. Ale to nic. Najważniejsze, że rysowanie sprawia mi radość. Jeśli chcecie zobaczyć, jakie akcesoria aktualnie mam i używam, to zapraszam <tutaj>.

  • Ołówki

Na sam początek szczególnie polecam ołówki. Jeśli dopiero zaczynasz, to HB, 3B, 5B i 8B wystarczy. Później, w miarę jak Twoje rysunki będą stawały się coraz bardziej szczegółowe, a Ty zaczniesz odczuwać różnicę w twardości ołówków, możesz dokupić kolejne. Do ołówków przyda się, metalowa strugaczka (bo plastikowa szybko się niszczy) i dobra gumka do mazania (ja aktualnie używam <tej> ), bo kolorowe, szkolne gumki brzydko rozmazują ołówek zamiast go wymazać.

 

  • Długopis

Zwykły długopis jest jednym z moich ulubionych narzędzi do rysowania. Nie da się go wymazać, więc uczy większego luzu i spontaniczności. Nadaje się zarówno do spontanicznych szkiców jak i bardzo szczegółowych, realistycznych prac. Koniecznie znajdźcie taki model długopisu, który nie plami i nie przerywa. Polecam zaopatrzyć się zarówno w taki o grubszej linii jak i cieniutkiej. Podrzucam Wam kilka notek o tym, jak rysować długopisem: <tutaj> o szkicowaniu i szrafowaniu a <tu> portret ze zdjęcia.

 

I to by było na tyle. Postaram się rozwinąć temat w filmie na <ELFIK TV>. Jakie są Wasze sposoby na motywację? 

 


ELFIK W INTERNECIE

<ELFIK TV> - czyli moja mała telewizja​ o nauce rysunku​

INSTAGRAM: @barbiemichaels - życie codzienne elfa w świecie ludzi + spojlery do najnowszych rysunków

SNAPCHAT: @barbiemichaels - tutoriale na żywo i życie codzienne elfa

<FACEBOOK> - bądźcie na bierząco z nowymi notkami i filmami

<ELFIK PHOTOGRAPHY> - zdjęcia w klimacie Fashion Fairytale - możecie śmiało je przerysowywać!

Skomentuj ten wpis:

Komentarzy: 34 Dodane komentarze:

Julia

Ostatnio mam taki okres, że mam wrażenie, że rysuję gorzej od mojego cztero-letniego brata, więc chyba zacznę tak jakby od nowa.

Nadia

Dzięki za rady, rysuje od dawna ale postacie komiksowe i nierealistyczne lub od niedawna też mangi i anime (głównie twarze). Pozdrawiam!:)

Kaori

Bardzo ciekawy wpis c: Ogólnie żałuję, że nie wpadłam na tego bloga, kiedy zaczynałam. Obecnie początki mam już za sobą, rysuję od kilku lat. Uczyłam się głównie z przerysowywania zdjęć. Z reguły jestem samoukiem, średnio przepadam za typowymi tutorialami i rzadko je oglądam. Nie wiem czemu, jakoś tak. Inspiruję się grami i anime. Często rysuję postacie z nich. Pomysły czerpię też ze zdjęć (czasem wzoruję się na kilku i łączę różne elementy z nich), piosenek (słucham głównie J-pop'u) i opowiadań. Mojej motywacji nie ogarniam. Nie wiem, co tal naprawdę mnie motywuje. Czasem potrafię rysować pół dnia, czasem mi się nie chce w ogóle, czasem zrobię kilka szkicy, w których nawet konturów nie chce mi się poprawiać, a czasem wyciągam właśnie te szkice i koloruję... Artyści, których prace oglądam, to tacy z DeviantArta, tworzący w stylu mangi/anime. Sama rysuję zarówno w stylu mangi jak i realistycznym (chociaż z tym drugim zaczęłam dość niedawno). Najpierw nauczyłam się rysować konie, ponieważ to moje ulubione zwierzęta i jeżdżę konno od 4 lat. Zaczynałam z jednym ołówkiem HB, po jakimś czasie kupiłam sobie zestaw ołówków 2H-8B, których nadal używam. Dostałam też papier rysunkowy, którego dopiero ostatnio zaczęłam regularnie używać. Przez bardzo długi czas nie byłam przekonana do kredek i nadal nie przepadam za kolorowankami (kolorować rysunki też średnio lubię, bardziej lubię cieniowanie). Moja ciocia je lubi i kupiła sobie do nich kredki, które ostatecznie leżą u mnie, bo używam ich prawie codziennie. Są średniej jakości, 24 kolory, ale dotąd mi wystarczały. Teraz planuję kupić 48 kolorów Koh-I-Noor Polycolor lub Mondeluz. Próbowałam ostatnio narysować portret przy użyciu 12 kolorów beznadziejnych kredek, które znalazłam w domu. Nie dość, że intensywność ich kolorów jest na poziomie ołówka 2H i trudno się nimi cieniuje, to są tak twarde, że nie da się nałożyć nawet drugiej warstwy, żeby np. wycieniować blond włosy brązowym. Dość ciekawe porównanie do kredek, których używam. Długopisem rysuję dość często (w szkole najwięcej. Farb nigdy nie lubiłam i nadal nie lubię i nie umiem się nimi posługiwać. Mnie raczej czynniki zewnętrzne nie rozpraszają, często podczas rysowania słucham muzyki, czasem mam włączony komputer i oglądam coś, co wymaga tylko słuchania (zdarza mi się oglądać tak tutoriale, mimo że powinnam je oglądać, a nie tylko słuchać. Pozdrawiam osoby, którym chciało się to czytać, jeśli takie istnieją xD Życzę motywacji i inspiracji do tworzenia c:

Daniel

Hej jestem tu poraz pierwszy.Rysuje już długo ale nie wychodzi mi za bardzo cienowanie . dasz mi jakieś rady ?

Ania

Moim zdaniem przed rysowaniem fajnie wyjść na dwór... poobserwować naturę! wtedy na pewno się czymś zainspirujemy, a co do oglądania i grania to niestety (moim zdaniem) się nie zgodzę... większa część moich rysunków jest z gier, kiedy kończę grać a spodoba mi się jakaś postać z charakteru, wyglądu to od razu idę ją narysować, wtedy lepiej ją pamiętam! ale to tylko moje zdanie, a każdy ma swoje ^^ Pozdrawiam

Elfik777

Z tym wyjściem na pole (jestem z Południa i my chodzimy na pole :D ) się w 100% zgadzam! A co do gier, to oczywiście wierzę w to, że są osoby, którym granie tuż przed rysowaniem pomaga a nie przeszkadza. U mnie akurat jest na odwrót. Mimo że kocham Skyrim i ta gra mnie inspiruje, to po kilku godzinach klikania jakoś nie umiem się skupić na czymś co ma mało bodźców, m.in. na rysowaniu. A przecież rysować uwielbiam! 
Naweiasem mówiąc mam nowy komputer i nie działają mi na nim simsy i skyrim i dziwnym trafem od tego czasu mam wiecej czasu na nagrywanie filmików :D Coż za zbiegi okoliczności :D

daria

Hej! Niedawno założyłam bloga z koleżanką i fajnie by było gdybyś zajrzała i oceniła rysunki: yashleyhekatemonster.blogspot.com Jestem daria i jestem początkującą

Luna

Jej! Basiu, dziękuje za odpowiedź! Promarkery dobrze znam, mam kolekcję 50 kolorów i jestem z nich bardzo zadowolona, ale (jak to ja) szukałam czegoś nowego. Słyszałam, że markery alkoholowe z pędzelkiem jeszcze lepiej łączą kolory. Nie będę nadwyrężać mojego budżetu i zakupie Brushmarkery. No, są one tańsze o jakieś 8 zł. Gdy już zakupie to się odezwę jakie rezultaty!

Natalia

Ja akurat wolę kolorowanie, ba pasjonuję się tym! :) Pięknie stworzyłaś Strażników Nocy... Biorę udział w konkursie na YouTube i trzymam mocno kciuki! :)

Elfik777

Kolorowanie to dobry wstęp do rysowania, ale jeśli wolisz to pierwsze to zmuszać nie będę. Dziękuję i pozdrawiam :)

Luna

Drogi Elfiku, próbowałaś kiedyś rysować markerami COPIC, szukam opinii bo zastanawiam się nad zakupem na sam początek kilku kolorów cielistych i szarości. Podobno dużo łatwiej jest nimi cieniować, ale i tak szukam jakiejś sensownej porady kogoś doświadczonego. Proszę o odpisik!

Elfik777

Hej! Copiców nigdy nie miałam w ręce, ale rysowałam promarkerami, które sa troszkę tańsze a efekt podobno jest zbliżony. Polecam te teksty:
http://www.elfik777.pl/teksty/promarkery-pierwsze-wrazenie-154
http://www.elfik777.pl/teksty/jak-rysowac-promarkerami-rysunek-z-banshee-i-torso-156
http://www.elfik777.pl/teksty/jak-narysowac-realistyczne-oko-158

 

Pozdrawiam! 

Mabijees

Miejsce na kartkę i przybory... No, zdarza mi się raz na jakiś czas, ale ogólnie jakbyś zobaczyła moje biurko jak czasami mogłabyś dostać zawału 8))

Elfik777

Uczciwie przyznaję, że zazwyczaj i moje biurko i całe mieszkanie wygląda jak po przejściu tornado. Lubię sobie tłumaczyć, że "tylko idioci mają porządek, bo geniusz ogarnia chaos" :D

mikolaj

udało mi się wyjść z tego chorego stanu! po prostu koleżanki proszą mnie, żebym robił im ilustracje do opowiadań na wattpadzie, więc się nie powtarzam. Polecam ten sposób :D

Elfik777

Jupi!

Mabijees

Osobny katalog ze zdjęciami i inspiracjami - ahh, ja. Mam już tego tyle, że się gubię i czasem trudno mi coś odnaleźć :D Akurat co do porządku to w moim przypadku to niestety niemożliwe, teza potwierdzona. Mnie osobiście często do rysowania inspirują... same przybory. Od dziecka kochałam sklepy papiernicze, uwielbiam w nich przesiadywać! I bardzo lubię różne akcesoria plastyczne. "Jeżeli do czegoś trzeba się specjalnie motywować to oznacza, że nie powinno być naszym hobby" - również się z tym nie zgadzam. Miewam czasem jakieś artblocki czy coś, i wtedy po prostu mi się nie chce, ale czy to oznacza, że rysowanie nie jest moim hobby? Ogólnie wpis bardzo fajny, na pewno przyda się wielu początkującym. Pozdrawiam :)

Elfik777

Z tym "porządkiem na biurku" to może nie chodzi o porządek sam w sobie tylko o miejsce na położenie kartki i przyborów. Ja też mam "artystyczny nieład" na stole (do zdjeć oczywiście sprzątam) i on mnie motywuje, ale gdybym miała odgarniać wszystko ze stołu przed rysowaniem to pewnie bym sie poddała i zaczęła grać w simsy. Ale nawet kieyd człowiek jest zmęczony i zdarza mu sie nie rysować kilka miesiecy to wcale nie znaczy, że sie do tego nie nadaje albo że to nie jest jego prawdzowe hobby! :)

Luizjana

Mikołaju - spróbuj narysować coś inną techniką, niewiodącą ręką, odwróconymi kolorami, a jeśli rysujesz, dla przykładu, głównie ludzi - narysuj jakiegoś zwierza, martwą naturę; jeśli upierasz się przy portretach - zastosuj większy kontrast, pobaw się chiaroscuro, rzuć światło innego koloru na twarz (na przykład na twarz w zimnych kolorach rzuć światło w kolorze czerwieni)... generalnie wiele jest takich "art challenges" w Internetach :) Basiu, jeśli masz taki posłuch wśród ludu, może spłodziłabyś wpis o wychodzeniu ze strefy komfortu? Myślę, że cieszyłby się sporym zainteresowaniem :) PS lubię Twoje biurko.

Elfik777

Dzieki za odpowiedź dla Mikołaja. Wpis o wychodzeniu ze strefy komfortu faktycznie w moim wykonaniu mógłby wypaść fajnie, bo całe moje zycie to opuszczanie strefy :)

GABRIELA

Super wpis!! ♥ PS. do inspiracji mega polecam konto na instagramie @differ.tv (www.instagram.com/differ.tv/)

Elfik777

Dzięki za inspirację! Zafollowuję :)

mikolaj

Mój problem jest taki totalnie z nikąd. Siadam przy biurku, spokojny. I rysuję. W czym problem? Rysuję ciągle to samo, a jak narysuję coś innego, to będzie dokładnie tak samo. Poprostu mam manierę, której muszę się pozbyć.

Elfik777

Znam to uczucie, ale jeszcze nie wiem jak sobie z nim poradzić. Ale się dowiem! :*

Ania

Ja mam problem nieco inny, nie chodzi o jak zacząć, ale jak wrócić. Zaczęłam rysować jakoś pod koniec gimnazjum i rysowałam do końca szkoły średniej - nie jakoś bardzo często i regularnie, bo często brakowało mi motywacji, ale widziałam postęp i lubiłam to. Po szkole średniej przyszły jednak studia i kompletnie porzuciłam to zajęcie, bo nie starczało mi czasu. Czasem próbuję zacząć na nowo, ale jakoś nie czuję ołówka, odnotowałam pewien regres - "wróciłam" umiejętnościami do czasów, kiedy dopiero zaczynałam co dodatkowo mnie demotywuje. Informacje, które zamieściłaś na pewno się przydadzą, może sama niektóre zastosuję :)

Elfik777

Ja bardzo dużo rysowałam w przedszkolu, a potem w podstawówce miałam kryzys twórczy. A do rysowania wróciłam tylko dlatego, że mi się spodobał "Władca Pierscieni" i chciałam narysować postacie z filmu. Czasem mały impuls pomaga a czasem trzeba dokomywac cudów, żeby wrócić do rysowania :)

Andzia

To o uporządkowanym biurku niby oczywiste, ale jakoś wcześniej na to nie wpadłam, że to moze temu nie chce mi się rysować. Bardzo fajna lista :)

Elfik777

Dzięki :)

kasia

wow, ale postęp widać w twoich pracach!

Elfik777

No, też go widzę :)

Zuzanna

Bardzo ciekawa notka! Muszę popracować nad moim miejscem pracy ;) Mnie inspiruję mój zwariowany profesor i muzyka, a jeżeli chodzi o artystę to bardzo podobają mi się ekspresje Jacksona Pollocka, ostatnio (w październiku jakoś) poznałam Beksińskiego bardzo mi się spodobał ten ponury, mroczny charakter w jego dziełach. Najgorsze dla mnie jest kiedy nie mam pomysłu na rysunek, a mam ogromne chęci coś narysować

Elfik777

Ten stan kiedy "masz chęci ale nie masz pomysłu" jest straszny! Ja zazwyczaj siadam wtedy do kolorowanek albo zaczynam bazgrać i cos sie zaczyna pojawiać :)

kamila

Świetny tekst! Mam nadzieję, że jak sie zastosuje do tych porad to wreszcie sie uda ;). Mam pytanie - co to za kolorowanka na ostatnim zdjeciu? Piekna!

Elfik777

Kolorowanka nazywa się "Straznicy Nocy". Pokażę kilka stron ze środka w kolejnym filmie na ELFIK TV na YouTube :)