Teksty

Testowanie techniki suchego pędzla 28

Tagi: technika suchego pędzla dry brush technique tutorial rysunek nauka rysunku jak rysować farba olejna pędzle portret jak narysować portret portret jaimiego lannistera jaimie lannister krok po kroku

 

Zawsze gdy biorę się za nową technikę, staram się przetestować ją możliwie jak najlepiej, nim wykonam obrazki do notek. Tym razem zainteresowałam się tzn. techniką suchego pędzla, z którą zetknęłam się po raz pierwszy dzięki moim czytelnikom. Dawno temu ktoś podesłał mi link do <filmiku>, na którym artysta wykonuje niezwykły, delikatny portret przy pomocy pędzla. Po przeprowadzeniu małego dochodzenia okazało się, że obraz wykonywany jest przy pomocy... farby olejnej. W pierwszej chwili pomyślałam, że to niemożliwe ale moja dusza odkrywcy sprawiła, że musiałam się przekonać sama. Poniżej poczytacie o tym, jak testowałam tą metodę, jakie wybrałam akcesoria oraz jak wykonałam nią portret.

 

 

Testy

Zaczęłam od sprawdzenia, czym dokładnie jest tajemnicza „dry brush technique” czyli technika suchego pędzla. Dowiedziałam się, że polega ona na nakładaniu farby olejnej na papier przy pomocy lekko zanurzonego w niej pędzla, który został dokładnie wytarty. Najlepszy efekt dało oczyszczenie pędzla na papierowym ręczniku pod różnymi kątami. Szalenie ważne okazało się wytarcie go także w środku, pomiędzy włoskami, ponieważ zebrana tam farba może zabrudzić delikatny obrazek. Całkiem nieźle sprawiło się także wcieranie pędzla w papier. Z zaschniętej warstwy także dało się zbierać pigment, który później można wykorzystać w rysunku. Koliste ruchy najlepiej wycierały farbę z pędzla ale niestety niszczyły go, dlatego do tej metody używałam tylko tańszego pędzla o bardzo sztywnym, plastikowym włosiu. Bez względu na to, który sposób się wybierze, warto sprawdzić na osobnej kartce, czy pędzel na pewno został dobrze wytarty.

Uzyskanie bardzo delikatnego efektu przy użyciu farby okazało się całkiem łatwe. Niestety trudniejsze było namalowanie czegoś tak, by nie wyglądało na brudne. Pierwsze wykonane w ten sposób rysunki prezentowały się okropnie. Z czasem każdy kolejny szkic wyglądał coraz lepiej, więc wnioskuję, że idealne ruchy pędzla da się przyswoić poprzez ćwiczenia.

 

Pierwsze próby wcierania farby w papier.

 

Testowanie grubszej warstwy farby. Efekt okazał się na tyle interesujący, że z pewnością postaram się go wykorzystać w kolejnym obrazku.

 

Dowód na to, że gumka do mazania z łatwością usuwa farbę.

 

Wycieranie pędzla o kartkę.

                                                                                                  

Akcesoria

Pierwszą rzeczą, którą kupiłam, była farba olejna. Kosztowała ok 4 zł. Jak dotąd wypróbowałam tylko jeden rodzaj, dlatego nie jestem w stanie wskazać, czy jakaś inna może być lepsza. Później sprawiłam sobie pędzle. Jeden średniej wielkości, zaokrąglony i dwa mniejsze – płasko ścięty oraz tzn. „koci język”. Wszystkie są wykonane ze sztywnego i średnio sztywnego włosia, bo – jak zdążyłam się przekonać - miękkie nie poradziłoby sobie z roztarciem gęstej farby. Duży pędzel o sztywnym włosiu dodatkowo przycięłam, by lepiej rozprowadzał pigment. Muszę przyznać, że po raz kolejny przekonałam się, że droższe pędzle okazały się dużo lepsze od tańszych zamienników. Portrety w tej technice najlepiej tworzyć na większych formatach, dlatego warto zaopatrzyć się także w wielkie pędzle. Wieść gminna niesie, że pędzle do nakładania farby do włosów się do tego nadają. Sprawdzę przy najbliższej okazji. Farba olejna nakładana tą techniką daje się z łatwością wymazać gumką do mazania. Najlepsza okazała się chlebowa (ja mam taką firmy KOH-I-NOOR za 1,50 zł)  ale zauważyłam, że tanie, różowe „coś” też sobie poradziło. Jeśli chodzi o papier, uznani artyści polecają grubszy, lekko fakturowany. Ja przetestowałam kartki do akwareli oraz zwykły blok techniczny. Nadały się oba.

 

 

Pędzel "koci język".

 

 

Pędzel z Empiku z plastikowym włosiem (koszt ok. 14 zł) przed i po przycięciu.

 

 

Powyżej porównanie papieru do akwareli i technicznego.

 

Krok po kroku: Jaimie Lannister (technika suchego pędzla)

Już dawno miałam ochotę narysować Jaimiego Lannistera, a ostatnio nadarzyła się ku temu znakomita okazja: producenci serialu "Gra o Tron" opublikowali <serię plakatów> promujących czwarty sezon. Każdy z nich jest idealny, by stworzyć na jego podstawie rysunek – mają w sobie ładunek emocji, przesadnie wyeksponowane kształty twarzy i interesujące rozmycia. Jeżeli sami skusicie się na narysowanie któregoś z nich, możecie śmiało wrzucać je na tablicę <mojego fanpage'a>.

 

Przed rozpoczęciem pracy przygotowałam sobie stanowisko pracy i założyłam stare ubranie. Uznałam, że ten portret będzie znakomitą okazją do malowania na stojąco, więc przykleiłam papier w formacie a3 do drzwi na odpowiedniej wysokości. Jeżeli macie w domu powierzchnię, którą boicie się zabrudzić, polecam najpierw przykleić do niej większy kawałek papieru i dopiero na nim umocować właściwy. Powiem Wam jednak, że farba olejna dość gładko schodzi z drzwi :).

 

 

Jak wspominałam, do techniki suchego pędzla warto wybrać większy format. Rysowanie na stojąco ma tą zaletę, że proporcje są łatwiejsze do odwzorowania, ponieważ można często odchodzić od kartki i oglądać obrazek w całości.

 

Zauważyłam, że na filmikach artyści zaczynają cieniowanie od ciemnych miejsc. Ma to swoje plusy – dzięki temu marnuje się mniej farby. Ja jednak zaczęłam cieniowanie od najjaśniejszych tonów, ponieważ wciąż podchodzę do tej techniki z pewną nieśmiałością. Kluczem do uzyskania prawie perfekcyjnej gładkości było bardzo dokładne przygotowanie pędzla – delikatne zanurzenie go w farbie, staranne wytarcie w papierowy ręcznik i sprawdzenie efektu na osobnej kartce.

 

 

Pierwsze warstwy były prawie niewidoczne a zbudowanie właściwych odcieni wymagało czasu. Malowałam powoli i starałam się nie wykonywać pędzlem gwałtownych zakrętów, ponieważ zauważyłam wcześniej, że powodują one niekontrolowane uwalnianie się zbyt dużej ilości pigmentu z pędzla, co nie wygląda zbyt dobrze.

 

 

Początkowo obrazek wyglądał na brudny i niewyraźny. Jeszcze nie nauczyłam się panować nad pędzlem ale zauważyłam, że pod koniec pracy nad tym projektem czułam się już pewnie. Kluczem do sukcesu okazało się <nie przerywanie pracy>. Dokończona wyglądała o niebo lepiej niż na początku.

 

 

Budowanie ciemniejszych odcieni skóry odbywało się poprzez nakładanie kolejnych warstw. Uważnie obserwowałam, jak układa się światłocień na zdjęciu bazowym i starałam się w nim... zakochać. W światłocieniu, nie – Jaimiem :). Sądzę, że fascynacja tematem rysunku pozytywnie przekłada się na jego jakość. Poczytacie o tym <tutaj>.

 

 

Cienie bardziej szczegółowe uzupełniałam małym, płaskim pędzlem oraz kocim językiem. Ciemne odcienie uzyskałam w różny sposób. Wyraźne detale (jak brwi, rzęsy) wykonałam słabiej wytartym pędzlem, dzięki czemu były one bardziej chropowate i odznaczały się na tle gładkiej skóry. Miejsca bardziej rozmyte (jak cienie wokół oczu) uzupełniłam poprzez dłuższe cieniowanie ich dokładnie wytartym pędzlem. To wszystko wymagało ode mnie sporo ćwiczeń, bo musiałam nauczyć się, jak wycierać pędzle i jak nakładać farbę. Dość trudno ten proces opisać (choć może uda mi się w kolejnej notce na ten temat), dlatego polecam poćwiczyć.

 

 

 

 

Jaśniutkie fragmenty wymazałam gumkami do mazania. Bardzo poprawiło to jakość rysunku, który nagle nabrał życia i blasku. Twardą, tanią gumkę obcięłam nożyczkami, by uzyskać ostrą, precyzyjną końcówkę. Plamy światła zrobiłam trochę spontanicznie, bo te na zdjęciu wydały mi się zbyt blade. Uznałam, że obrazek powinien wyglądać raczej tajemniczo i dostojnie a nie fotorealistycznie.

 

 

 

 

Zdecydowałam się także na dodanie delikatnego zarostu i mocniejsze podkreślenie światłocienia, który na zdjęciu eksponuje interesujące, bardzo męskie rysy twarzy Jaimiego. Ostatnie chwile pracy nad rysunkiem to głównie przyciemnianie różnych miejsc, by całośc była miła dla oka.

 

 

 

Czego dowiedziałam się w trakcie pracy nad tym projektem?

- Pośpiech nie jest wskazany w technice suchego pędzla. Filmiki typu „speed drawing” dają iluzję, że prace powstają bardzo szybko, tymczasem stworzenie portretu to kwestia kilku godzin! Polecam odpuszczenie sobie oglądania ich tuż przed pracą. Całkiem pomocne może okazać się także słuchanie łagodnej, uspokajającej muzyki i napar z ziółek ;).

 

- Najlepiej tworzyć na formacie większym niż a4, ponieważ takie prezentują się najlepiej w tej technice. Prace na dużych formatach wygodniej tworzyć na strojąco, ponieważ można wtedy lepiej ogarnąć proporcje.

 

- Kluczem do idealnej gładkości jest staranne wycieranie pędzla, także pomiędzy włoskami, zaś do uniknięcia efektu brudu – unikanie gwałtownych skrętów pędzla. Obie rzeczy można wyćwiczyć.

 

- To zabrzmi bardzo banalnie ale nie należy się poddawać! To naturalne, że z początku prace wyglądają fatalnie – są brudne, za bardzo rozmyte, pełne plam. Dopiero z czasem ręka uczy się, które ruchy pędzla są właściwe, a które nie.

 

- Poprawnie stosowana technika suchego pędzla nie brudzi wszystkiego wokół (jak np. węgiel czy pastele suche) ale warto co jakiś czas kontrolnie wyszorować ręce, by uniknąć plamek-niespodzianek.

 

Co sądzicie o tej technice? Jeśli macie jakieś sugestie, lub znacie ciekawe artykuły/filmiki na ten temat, śmiało piszcie w komentarzach. Na pewno sie przydadzą, bo - jak widać - ja dopiero zaczynam się czegoś dowiadywać na ten temat.

 

 


Nawiasem mówiąc

Jak zauważyliście, przez kilka dni notki nie pojawiały się zgodnie z planem. Dostałam sporo maili i wiadomości, z pytaniem, czy nie umarłam :). Otóż nie umarłam. Po prostu potrzebowałam małej przerwy od bloga. W tym czasie nabrałam sił i ochoty na pisanie nowych notek. Jeśli nie chcecie przegapić nowych tekstów, polubcie <nowy fanpage>.

 

Jestem szalenie podekscytowana zbliżającym się sezonem "Gry o Tron", dlatego po raz kolejny męczyłam Was portretem postaci z serialu. W kolejnych notkach wrócę jednak do tematu rysowania z wyobraźni. Na pewno pojawi się coś o obrazach surrealistycznych, mandze i rysowaniu całej postaci.     

Dla tych, którzy lubię moją serię z „Grą o Tron”, likuję pozostałe teksty:

- <Brienne z Tarthu i Ygritte w monochromatycznym szkicu długopisem>

- <Sansa i Sandor w portrecie szrafowanym długopisem>

- <Margaery Tyrell i gładkie cieniowanie długopisem w kolorze>

- <Tyrion w realistycznym portrecie ołówkami>

- <Cersei rysowana na brązowym podkładzie (ołówki i biała kredka)>

- <Daenerys – akwarele i kredki akwarelowe>

- <Khal Drogo i akwarele na dwa sposoby>

- <Arya Stark namalowana ołówkiem akwarelowym i akwarelowymi kredkami>

- <Catelyn Stark w stylu mangowym>

Skomentuj ten wpis:

Komentarzy: 28 Dodane komentarze:

kaska

swietne, mam pytanie; mam napis zrobiony na obrazie -obraz jest malowmay ta technika, jak moge go usunac...nie podoba mi sie ten napis :/ sa jakies gumki specjalne do tego ? nie chce uszkodzic papieru;/

Ewa

Łał brawa wiele ludzi się od Ciebie wiele nauczy

eveline

mam pytanko,czy do tej techniki mozna uzyć farby akrylowej i czy tez równie dobrze można ja wymacać gumką chlebową ?

mal_gosia

dlatego też napisałam 'nie jest źle jak na pierwszy raz'

mal_gosia

nie jest źle jak na pierwszy raz. bardziej jednak uwiódł mnie Johny Depp

Elfik777

Nawet nie próbowałabym porównywać moich rysunków z pracami człowieka, który od 20 lat zawodowo maluje portrety w tej technice :)

panda

Zupełnie Cię rozumie,odliczam już dni a mój szkicownik pełen jest postaci z got :D co do techniki to wydaje się trudna ale strasznie mnie zaciekawiła,czy ciemniejsze odcienie to po prostu efekt mniej wytartego pędzla? Praca niesamowita, podziwiam że w krótkim czasie potrafiłaś nieźle opanować tą technikę :)

Elfik777

Ciemniejsze odcienie tworzyłam w różny sposób. Te szorskie malowałam mniej wytartym pędzlem a miękki - dobrze wytartym ale za to dłużej. :)

Ola

Wygląda trochę jak nie twoje praca. Z początku myślałam, że jest wykonana ołówkiem tylko mocno porozcierana, i tak mi to do ciebie nie pasowało. Technika bardzo fajna, ale mnie by chyba nie starczyło cierpliwości.

Elfik777

Ten portret, mimo że jest na formacie a3, powstawał zaledwie kilka godzin. Nad rysunkami fotorealistycznymi zazwyczaj siedzę kilka tygodni. To dopiero wymaga cierpliwości :)

Zuza

Ostatnio miałam pomysł na jakąś pracę, tylko nie wiedziałam jaką technikę wybrać. Ciekawe czy sierść będzie trudna do wykonania tym sposobem. Ps. Dzięki Ci Basiu za nową notkę na nudny czwartkowy wieczór.

Elfik777

Podczas testowania tej techniki rysowałam pedzelkiem na szybko sporo krótkich, równoległych kreseczek. I powiem Ci, że wyszły całkiem fajnie. Podobny efekt może zobaczyć na brwiach w portrecie Jaimiego. Sądze, że z sierścią powinno się udać :).

Blue

ajj Gra o tron, matko jak ja czekam na 4 sezon (może czytając książki w międzyczasie nieco:P sobie zaspojlerowałam, ale co tam i tak fajnie będzie wiedzieć jak przedstawią wydarzenia w serialu). Nie słyszałam wcześniej o tej technice, a rysunek prezentuje się świetnie:) ja niestety pędzlem kompletnie się posługiwać nie umiem, wiem, że trzeba ćwiczyć, ale jakoś na razie nie mam do tego głowy i materiałów:P Jak dla mnie możesz zrobić więcej rysunków z tej serii:D btw, Jaimie ma strasznie dziwny kształt nosa:P

Elfik777

Mam wrażenie, że tylko na zdjeciu, z którego rysowałam, ma taki dziwny nos. Na pozostałych wygląda normalnie. Plakaty z "Gry o Tron" to bardzo retuszowane przez grafików, by były bardziej dramatyczne i wyraziste. Kilka razy niestety graficy przesadzili...

 

Ja także szalenie czekam na 4 sezon. Mam nadzieję, że aktorzy podołają scenom, które w książce były przepełnione emocjami. Szczególnie czekam na słynne zdanie: "For hands of gold are always cold, but a woman's hands are warm..." :).

ann

o kurcze, już od kilku lat szukałam informacji na temat tego tajemniczego suchego pedzla ale wszystkie teksty były takie sobie. probowalam sobie przetłumaczyć porady na stronie ivana kazarina ale w sumie niewiele pomogły. mam potrzebne narzędzia wiec teraz mogę spróbować zrobić jakiś portret. chyba narysuję moją przyjaciółkę, może się ucieszy :)). a rysunek wspaniały!!! niesamowite że to jeden z pierwszych w tej technice/stylu. pozdrawiam!!

Elfik777

Na pewno się ucieszy! :)

Renata

Dobrze wiedzieć, że przygotowujesz się do testów i nie piszesz bez zastanowienia. Nawet notki z testami dają bardzo dużo informacji :). Widziałam portrety Kazarina i próbowałam dociec, jak on to robi. Chyba dopiero po Twoim tekście odważę się sama spróbować. Podałabyś numerki swoich pędzli? :)

Elfik777

Duży, czerwony pędzel to firma kolibri, seria 8090 nr 14, włosie syntetyczne. Kupiłam go w sklepie plastycznym "Szał dla plastyków". Stamtąd mam także płasko ścięty, mały pędzel Euroclass z serii 101, nr 10, prawdopodobnie naturalne włosie (bardzo sztywne). Mój ulubieniec to pędzel firmy Kozłowski ale niestety informacje starły mi się z rączki, wieć nie wiem, dokładnie który to. Pradopodobnie jest to seria 200, nr 11 z włosia pony. Najnowszy nabytek to malutki koci język z Empiku, seria 97419, nr 6.
W kolejnych tekstach na temat techniki suchego pędzla pokażę je na zdjęciach. :)

Mikołaj

o matko Boska!!!! Ja prawie pskradałem zmysły przez tą technikę suchego pędzla. Ciągle zadawałem sobie pytania: Co to ta technika suchego pędzla? używanie starego brudnego pędzla do rysunku? itd. itp. A za notke dziękuje. już na początku musiałem się 3-mać bo po prostu po trzech pierwszych zdaniach już chciałem wstać pójść do sztalugi wziąć farbe olejną jakiś stary pędzel i zacząć robić portret kogoś tam.... :D

Elfik777

Mam nadzieje, że po przeczytaniu całej notki entuzjazm nie opadł i nadal masz ochotę coś stworzyć w tej technice :). stary pedzel raczej się nie nada ale nowe można łatwo skompletować :).

Caro

Nie ma to jak dobra, utęskniona, motywująca notka, na zakończenie beznadziejnego dnia... Cieszę się, że przekazujesz wiedzę o różnych nowych metodach, bo muszę przyznać, że twój blog jest jedyną rzeczą łączącą mnie z tym całym artystycznym światem i chyba nic więcej do szczęścia nie potrzebuję. Ta technika wydaje się interesująca, choć pewnie zanim się do niej zabiorę minie sporo czasu... Ps.: Świetna praca, jak zresztą każda :D

Elfik777

Bardzo, bardzo się cieszę, że teksty na blogu poprawiają humor :).

daniela

wow, farbą???!!! coś niesamowitego, jestem zaintrygowana ;)

Elfik777

Moja pierwsza reakcja na to, gdy dowiedziałam się, że na pędzlu jest farba olejna było takie samo. Oczywiście musiałam to sama sprawdzić :).

Kasia

Dzięki za ten tekst!!! Już od dłuższego czasu zastanawiałam się JAK oni to robią! Mam nadzieję, że jeszcze będzie coś na ten temat na blogu. Pozdrawiam :)

Elfik777

Na pewno coś jeszcze na ten temat napiszę, bo po testach (portret Jaimiego był jednym z nich) w końcu wiem, o co chodzi. Na razie jednak skupię się na innych tematach, by nie męczyć czytelników tym samym :)

justyna

najlepszy blog o rysunku ever ;)

Elfik777

Dzięki! :)