Teksty

Własny styl w rysunku mangowym 53

Tagi: manga jak rysować mangę manga krok po kroku nauka rysowania mangi własny styl rysowanie z wyobraźni tutorial akwarela malowanie akwarelą

 

Dzięki Waszym komentarzom z poprzednich notek dowiedziałam się najważniejszych rzeczy o mandze, jej założeniach i zasadach. Z tego powodu, dziś mogę je świadomie łamać, bez posądzeń o ignorancję :).

Wierzę w to, że posiadanie własnego stylu (a nawet sam fakt poszukiwania go)  jest ważniejsze od ślepego podążania za kanonami. Styl sprawia, że nasze rysunki są unikalne, możliwe do rozpoznania nawet bez podpisu. Uznałam więc, że będzie to dobry temat na pierwszy tekst z mangowego cyklu.

 

Poszukiwanie własnego stylu to zazwyczaj proces długotrwały. Wiąże się z oglądaniem wielu prac innych artystów, wykonywaniem licznych szkiców testowych, czasem nawet robieniem notatek. Chodzi o to, by znaleźć taką kombinację różnych elementów, która nas zadowoli nie tylko z estetycznego ale i ideologicznego punktu widzenia.

 

W przypadku mangi mamy do podjęcia kilka decyzji. Czy nasz styl będzie raczej realistyczny czy może zdecydujemy się na komiksowy (w ekstremalnej wersji nawet hip-hopowy)? Lub oldschool? Wybór ten wiąże się z obejrzeniem rysunków innych artstów pod kątem rodzaju konturów. Trzeba zwrócić szczególną uwagę nie tylko na ich grubość ale też umiejscowienie. Zobaczcie, czy wykonturowane są tylko postacie czy także tło oraz w jaki jest stopień ich szczegółowości a następnie zbadajcie, jakie wrażenie to na Was wywołuje.

Pomyślcie też o tym, jaki będzie cel Waszych rysunków. Spełnienie własnych marzeń (np. poprzez naszkicowanie siebie w roli superbohatera), zaskoczenie widza ilością szczegółów, opowiedzenie historii (np. poprzez komiks), pokazanie emocji? Odpowiedź na to pytanie ułatwi Wam podjęcie różnych decyzji w trakcie pracy nad obrazkiem.

Wydawać by się mogło, że tematyka prac mangowych jest dość oczywista i nie warto się nią zajmować przy wyborze stylu. Na początku można rysować dosłownie wszystko, z czasem naturalne stanie się, że pewne tematy stają się ulubione. Przy czym pisząc „temat” nie mam na myśli rysowania w kółko tej samej postaci, w tym samym stroju, w tej samej scenerii. Mam na myśli raczej pewne zagadnienia, które można realizować na różne sposoby. Przykładowe zagadnienie to życie nastolatków. W jego obrębie znajdą się rysunki przedstawiające np. sceny ze szkoły (np. plotkowanie przy szafkach), życie domowe (kłótnia z mamą o oceny jak w pierwszym odcinku Czarodziejki z Księżyca), romantyczne spotkania zakochanych par. Zupełnie innym przykładem będzie fantastyka, czyli góry, zamki, smoki, elfy lub tematy futurystyczne (elektroniczne gadżety, nowoczesne ubrania). Co wybieracie?

Kolejna sprawa to postacie. Najlepsi rysownicy potrafią stworzyć je tak, że nikt nie ma wątpliwości z rozszyfrowaniem, kim jest ich autor. Zdecydujcie więc, jaką sylwetkę będą miały Wasze. Poprzez sylwetkę rozumiem nie tylko proporcje ale też charakterystyczne części ciała. Bardzo charakterystyczna częścia ciała będą oczy.  Warto zastanowić się nad tym, jak będą wyglądały te rysowane przez nas i poświęcić czas na dopracowanie ich. 

Jest jeszcze kwestia tła. Można narysować je tak, by stanowiło kontynuację sceny na pierwszym planie lub stworzyć je w stylu zupełnie nierealistycznym np. za pomocą dekoracyjnego wzoru lub zbioru surrealistycznych przedmiotów.

Na koniec pozostawiłam kolorystykę. Naturalnie jej wybór nie polega na trzymaniu się do końca życia jednego odcienia. Chodzi raczej o dobranie intensywności barw (pastelowe czy neonowe), nastroju (realistyczne, mroczne, romantyczne).

Omówienie techniki i przyborów idealnych do tworzenia mangi pozostawiam sobie do innego tekstu, bo jeszcze nie mam zbyt wiele do powiedzenia na ten temat. Nie mniej jednak warto o nich wspomnieć pod kątem tego, jak wpływają na styl. Sądzę, że technika nie jest kluczowa, jeśli chodzi o rozpoznawalność autora. Prace dobrego rysownika można rozpoznać bez względu na to czy stworzył je ołówkiem czy namalował farbą. Warto jednak wiedzieć, że akcesoria, których używamy mają wpływ na nastrój rysunku. Akwarela, którą ja aktualnie testuję, pomoże uzyskać romantyczny lub smutny klimat. Samoprzylepne folie typu raster, idealnie przydadzą się do prac w klimacie odlschool. Neonowe pisaki i zakreślacze to coś, co podkreśli dynamiczne obrazki. W niemal kazdym stylu przyda się biały żelopis, którym można podkreślić błyszczące włosy, poprawić oczy i dodać romantyczny śnieg.      

 

 

Ja nadal jestem na etapie poszukiwań ale wiem już mniej więcej w jakim kierunku zmierzam. Moje obrazki, jak zdążyłam zauważyć, przypominają raczej screeny z anime niż mangę. Wybrałam styl zbliżony do realistycznego – delikatne linie, niekonturowane tła. Moim celem będzie przede wszystkim przekazanie emocji i to zamierzam głównie trenować. Cel spróbuję osiągnąć poprzez dobranie odpowiedniej kolorystyki, mimiki postaci, perspektywy i rzeczy o których jeszcze nie mam pojęcia. Moje postacie będą romantyczne. Długie, wiecznie rozwiane włosy i – docelowo - trochę staromodne, przesadnie dekorowane ubrania. Zdecydowałam, że będę rysować wyłącznie całe sylwetki, bo mangowe portrety mnie nieszczególnie interesują. W komentarzach do poprzedniego tekstu upierałam się, że mangą zainteresowałam się, gdy byłam już duża ale przypomniałam sobie, że miałam taki mały epizod po obejrzeniu – jak się zdaje – Czarodziejki z Księżyca. Ubzdurałyśmy sobie wtedy wraz z kuzynką, że wyjedziemy do Japonii, będziemy zarabiać na życie produkowaniem sandałów dla ludzi pracujących na polach ryżowych a w wolnym czasie będziemy rysować mangę. Tak więc stworzyłyśmy w tym czasie wiele portretów. Naturalnie niezbyt udanych. Chyba właśnie ich wspomnienie tak bardzo odrzuca mnie od rysowania twarzy w zbliżeniu. Twarz to dla mnie unikalny zbiór świateł i cieni, wypukłości, niedoskonałości, mimiki. Idealne do przedstawienia w stylu realistycznym. Moje postacie będą miały wyraźne wcięcie w talii (bo ja takie mam), długie nogi (bo ja takie mam) i przesadnie szczupłą sylwetkę (bo tak :) ). Jeśli chodzi o kolorystykę, wybrałam kolory pastelowe, trochę wpadające w realistyczne (zupełnie inaczej niż w przypadku <MałegoElfa>!). Charakterystyczną cechą mojego stylu będą wyraziste, proste cienie, które – jak sądzę – bardzo wpływają na nastrój rysunku. Jako tematykę wybiorę dawne czasy i fantastykę. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

 

Myśleliście już nad własnym stylem, czy po prostu rysowaliście bez zastanowienia? Opowiedzcie coś o Waszych obecnych, lub przyszłych pracach. I koniecznie polećcie artystów, którzy wyróżniają się bardzo charakterystyczny stylem, czyli takich, których rysunki rozpoznacie nawet wtedy, gdy nie są podpisane.

 

 

Krok po kroku – Lady Stark

Czas na pierwszy tutorial!

 

Oczywiście praca pod względem wykonania będzie niezbyt udana, ponieważ dopiero zaczynam przygodę z mangą, ale sądzę, że dobrze zilustruje zagadnienie poszukiwania własnego stylu.

 

Kiedy zapowiadałam, że każdy portret postaci z serialu Gra o Tron wykonam w innym stylu i technice, chyba nikt nie podejrzewał, że komukolwiek przypadnie manga.

Jak już wspominałam, zależy mi na tym, by moje prace były pełne emocji, dlatego wybrałam scenę, w której Lady Stark dowiaduje się o śmierci męża i spaceruje po smutnej, zimowej krainie. Choć Catelyn jest z rodu Tullych, zdecydowałam się na utrzymanie obrazka w odcieniach bieli i szarości, nawiązujących do herbu Starkow. Zupełnie nie zależało mi na odwzorowaniu podobieństwa aktorki, która gra Cat w serialowej adaptacji Pieśni Lodu i Ognia, dlatego w ogóle nie korzystałam ze zdjęć. Pomocne okazały się natomiast rysunki i grafiki innych artystów, ponieważ – jak już kiedyś wspominałam – coś, co przerysujemy kilkakrotnie, zapada nam w pamięć na tyle, że możemy to później odtworzyć z pamięci. W mangowym rysunku jestem na etapie zapamiętywania charakterystycznych póz i min. <Pod tym linkiem> znajdziecie obrazek, na którym się nieco wzorowałam.

Szalenie podobają mi się fantazyjne, odręcznie rysowane ramki. Ja nie potrafię jeszcze takich robić, więc zdecydowałam, że tym razem narysuję prostą.

 

 

Wiele podręczników rysowania mangi radzi, by szkicowanie sylwetki rozpocząć od głowy. Ja mocno sugeruję, żeby tego nie robić, bo prawie na pewno postać wyjdzie wtedy nieproporcjonalna lub nie zmieści się na kartce. Sądzę, że dużo lepiej jest zacząć od delikatnego nakreślenia, gdzie będzie się znajdowała.

 

 

Później można podzielić dany obszar na kilka części (najwygodniej na osiem) i wpasowywać w nie poszczególne części ciała, pamiętając, by sylwetka była szczuplejsza od prawdziwej.

 

 

Ja podczas pracy korzystam ze zdjęcia ale mimo to staram się odwzorować sylwetkę postaci (na grafice ukrytej pod warstwami materiału), by lepiej kontrolować rysunek. Po przerobieniu <realistycznego rysunku z wyobraźni> narysowanie sylwetki mangowej będzie nieco prostsze.

 

 

Jak zdążyłam zauważyć, szczególnie istotne na tym etapie jest bardzo dobre zaostrzenie ołówka oraz posiadanie precyzyjnej gumki do mazania (np. takiej w drewienku). Starałam się przesadnie nie bazgrać, bo w mandze czystość linii jest dość istotna. Nie mniej jednak, jeśli jakiś fragment mi się nie udaje, bez żalu wymazuję to, co trzeba, i rysuję od nowa.

Z głowy naszkicowałam krajobraz, jaki uwielbiam czyli rozległe pola z górami w tle.

 

 

Rysowanie wirującej na wietrze sukni okazało się całkiem przyjemne, wbrew temu, czego się spodziewałam. Wystarczyło narysować falowana linię i dorysować kilka w miarę równoległych kresek w miejscach, gdzie występują największe załamania materiału.

 

 

Praca zrobiła się trochę skomplikowana, dlatego precyzyjną gumką do mazania zaczęłam wymazywać niepotrzebne już linie.

 

 

Zbliżenie na detal. Jak się zorientowałam, smutne mangowe oczy mają podkreśloną dolną powiekę. Postaram się ją tak narysować.

 

Rysunek wymagał kilku poprawek. Zorientowałam się, że niezbyt rozsądnie naszkicowałam rozwiane włosy i suknię, które falują w dwóch przeciwnych kierunkach.  

 

Rysowanie rozwianych fałd materiału okazało się nieprawdopoidobnie przyjemne. Tak przyjemne, że jak zwykle przesadziłam na rysunku :)

 

Przyszedł czas na cos, czego się najbardziej obawiałam – konturowanie. Kontury powinny być raczej precyzyjne, ciągłe. Styl jaki sobie wybrałam niestety wymaga miliona szczegółów... Zdecydowałam się na konturowanie cieniutkim czarnym długopisem, ponieważ cienkopis, który kupiłam jednak nie do końca jest wodoodporny. Zaczęłam od miejsc, które znajdują się najbliżej widza - takich, które nie zasłaniają innych. W przypadku tego rysunku będzie to rękaw i wstążeczka. Podczas rysowania linii obracałam sobie kartkę, by było mi wygodniej. Długopisu nie da się wymazać, więc precyzja i uwaga były bardzo wskazane.   

 

 

Później stopniowo przechodziłam dalej.

 

 

 

 

Gdy rysunek (oprócz tła) został pokryty długopisem, wymazałam niepotrzebne już ołówkowe linie i uzupełniłam szkic w miejscach, które tego wymagały.

Przed nałożeniem akwarelowej warstwy pomyślałam nad kolorystyką. Założyłam, że moje obrazki będę dążyły do przekazywania nastroju i emocji, więc barwy będę dopierała pod tym kątem. Scena, nad którą pracuję, jest oczywiście smutna. Pomyślałam więc o szarościach, bielach (to kolory rodu Starków), brązach i błękitach. Za pomocą narzędzia <Adobe Kuler>, które jest dostepne online, upewniłam się, czy kolory będą do siebie pasować.

 

 

Jednym z założeń, jakie sobie wybrałam, jest rysowanie realistycznego, bezkonturowego tła, jak w niektórych anime. Zwilżyłam więc fragment kartki czystym pędzlem i nałożyłam rozwodnioną szarość Payne’a. Góry zaczęłam malować, gdy podkład był jeszcze mokry. Dzięki temu uzyskałam rozmyte, niewyraźne plamy.

 

 

 

Żeby śnieg wyglądał bardziej realistycznie malowałam go na niebiesko i dodałam sporo plamek wyglądających jak ślady przebiegających zwierząt.

 

 

Później zmieniłam pędzelek na cieńszy, poczekałam aż tło wyschnie i zajęłam się szczegółami.

 

 

Wypełnianie farba miejsc wykonturowanych było trudniejsze, ponieważ musiałam trzymać sie wyznaczonych linii. Czułam się jak dziecko w przedszkolu zajmujące się wyjątkowo trudną kolorowanką.

 

 

Powyżej widzicie kartkę, na której testowałam kolory. Zupełnie spontanicznie do mojej palety barw dodałam pomidorową czerwień.

 

Podczas oglądania prac innych rysowników zorientowałam się, że wyraziste cienie na twarzy potrafią stworzyć wyjątkowy nastrój na rysunku. Zdecydowałam się je wypróbować na mojej pracy.

 

 

Na samym końcu dodałam ogromną ilość płatków śniegu, które wirują na wietrze. Biały żelopis idealnie pokrył akwarele. Takie detale nadają obrazkom klimatu.

 

 

 

 

Moja pierwsza pełna praca w mangowym (ok, pseudomangowym) stylu gotowa. Wiem już, na co powinnam zwrócić uwagę następnym razem i jakich błędów się wystrzegać.

 

 

 

 

Pozostałe tutoriale z „Gry o Tron”

- <Brienne z Tarthu i Ygritte w monochromatycznym szkicu długopisem>

- <Sansa i Sandor w portrecie szrafowanym długopisem>

- <Margaery Tyrell i gładkie cieniowanie długopisem w kolorze>

- <Tyrion w realistycznym portrecie ołówkami>

- <Cersei rysowana na brązowym podkładzie (ołówki i biała kredka)>

- <Daenerys – akwarele i kredki akwarelowe>

- <Khal Drogo i akwarele na dwa sposoby>

- <Arya Stark namalowana ołówkiem akwarelowym i akwarelowymi kredkami>

 

Nawiasem mówiąc

 

W Lidlu widziałam dziś zestaw cieniutkich pędzli, które mogą okazać się fajne do malowania mangi akwarelą. Czy ktoś je ma i może coś o nich powiedzieć? Jak się zdaje można też aktualnie kupić papier fotograficzny. Jak wiecie to na nim powstają moje fotorealistyczne prace.

 

Czy macie jakąś muzykę, którą polecacie do słuchania w trakcie tworzenia mangi? U mnie króluje zespół Sonata Arctica (zwłaszcza kawałek <Shy>) i epicka muzyka <Two Steps from Hell>.

 

 

Komentarzy: 53 Dodane komentarze:

Julia

Jakich akwarelek użyła? A praca a jest cudowna

Pachnaca

Ukazała mi się zaleta czytania notek na laptopie :) Wcześniej robiłam to na telefonie, ale dzisiaj mogłam sobie dokładniej obejrzeć zdjęcia. Kiedy zobaczyłam to ostatnie, to niemalże ''usłyszałam'' szum wiatru w dolinie. To było naprawdę magiczne! Chciałabym kiedyś osiągnąć dostateczny poziom, by móc wywoływać takie wrażenie na odbiorcach moich prac. Od kiedy czytam tego bloga znacznie się w rysowaniu i malowaniu poprawiłam (oraz zmieniłam trochę poglądy na świat) i mam nadzieję, że podążając za Twoimi wskazówkami mi się to uda. Jesteś moim mistrzem, Mistrzu! Kolejna osoba została przez ciebie uszczęśliwiona, Basiu.

Ola

Nie chcę naciskać bo wiem że nad tym pracujesz tylko po prostu notki pokazują mangę i jak sama mówiłaś skupisz się na postaciach a nie porterach i tak tu nie wiadomo od czego zacząć. Bo tu inspirujesz i to bardzo ale ja nie chcę przerysowywać twoich prac a sama nie wiem za bardzo od czego zacząć. Więc jak na razie zostaje mi tylko przerysowywanie. Bo co przerysowane zawsze zostaje w pamięci. :) Pozdrawiam http://argia39.blogspot.com/

Ola

Miło by było gdybyś pokazała jakieś podstawy w rysunku sylwetki i pozy bo ja nie mam pojęcia jak zacząć. Zawsze wszystko wygląda tak jakby postać miała połamane kości. I nigdy ni nie wychodzi.

Elfik777

Akurat nad tym pracuję! :) Co ciekawe - szukałam odpowiednich materiałów i wpisałam w google "jak rysowac sylwetkę". Wyskoczył mi... mój wlasny blog na pierwszym miejscu :D. I setki innych, nudnych tekstów, zeralizowanych w ten sam sposób. Chciałabym ten temat zrobić porządnie, bo jets dośc wazny, więc daj mi jeszcze troche czasu na zrobienie dobrych "badań" i znalezienie ciekawej metody :)

Pixel

Zrobiłaś zrobiłaś. Mi notek ogłaszać nie trzeba bo co pięć minut zaglądam a Facebooka nie mam :D

Elfik777

<Elfik radosny> :D

Pati

1.Te pędzle z lidla nie są ani z włosia zwierzęcia ani z takich do malowania. 2.Mam taki sam biały żelopis(nie lubię go,szczerze mówiąc,no kolor trudno wychodzi i często się miesza tworząc brzydkie kolory).

Elfik777

Hmmm... ja w moim żelopisie nic takiego nie zauważyłam. Możliwe, że trafiłaś na wybrakowany egzemplarz (albo ja na wyjątkowo dobry) :).
 

Ja

Zarówno użyte narzędzia jak i dobór kolorów nadają tej pracy taki ciekawy, nieco niepokojący klimat :)

Elfik777

Super, że jednak udało mi się zawrzeć w obrazku ten niepokój :)

Ula

Ładnie Ci ten rysunek wyszedł. Teraz mogę napisać, że do tej mangi troszeczkę sceptycznie z początku podchodziła. Krajobraz świetny, ale moją uwagę najbardziej zwrócił cień na twarzy. Z jednej strony jest taki prosty, a z drugiej nadaje wyrazu. Tak mnie tą notką zachęciłaś, że chwyciłam za kartkę i ..... suche pastele. Ostatnio je dostałam, więc próbuję ich na wszystkie możliwe sposoby. Aż się zdziwiłam, że to połączenie w miarę wychodzi. Pastele na zwykłej kartce się rozmazują i tworzą delikatne plamy :) Co do stylu, to nigdy się nad nim nie zastanawiałam. Pewnie najpierw trzeba wiele sposobów przećwiczyć, by znaleźć ten swój. Nie wiem, czy da się z góry zakładać, co takiego będzie charakterystycznego w moich rysunkach. To nie przychodzi samo z siebie?

Elfik777

Nawet często przychodzi samo z siebie albo ewoluuje z tego, co sobie postanowiliśmy. W moim przypadku coś, co bezwiednie szkicowałam sobie na lekcjach, okazało się ciekawym motywem wyróżniającym moje surrealistyczny rysunki :)

Natalia

nie ja nie umiem ;_; chce cos narysować a nie mogę bo zawsze się coś ****** i (*) Nie wiem, może będzie lepiej ?? Jak sobie z tym poradzić bo czasami myślę że nie powinnam rysować! Sory to taki głupi komentarz ale musiałam gdzieś to wygarnąć :) !! Jaa nie umiem... jeszcze ta szkołaaa pomocy chce coś narysować a nie mogę ;( dlaczego?

Elfik777

Znam to uczucie doskonale, bo właśnie zaczęłam się zajmować rysowaniem z wyobraźni (w tym mangą) a to jest coś, w czym nie jestem dobra. Do tej pory bawiłam się w bezpieczne rysowanie ze zdjęć.
Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie wiele poradzić w kwestii walki ze strachem podczas rysowania ale postaram się zwrócić na to uwagę w kolejnej notce. :)

Mikołaj

elfiku złożyłem bloga i co teraz? mam już pierwszą notke o mnie i nie wiem dlaczego ale czuję się ...niezręcznie. pomuż!! link do bloga tutaj: polycolor.blog.pl

Elfik777

Na samym początku musisz liczyć się z tym, że nikt nie będzie Cię czytał. Budowanie popularności na blogu to lata pracy. Na początku trzeba pisać przedewszystkim o tym, o czym ludzie chcą czytać. W wypadku rysowania będą to tematy w stylu "jak narysować portret", "jak narysować oko". Dbaj o ortografię, interpunkcję oraz jakość zdjęć na blogu. I zacznij pisać, bo jak będxiesz to odkładał na później to stracisz zapał :)

ayuś

Czerwony Kapturek! :D Jakoś tak pierwsze o czym pomyślałam przez... ten czerwony kaptur. :) Przepiękne tło. Natomiast przy postaci bardzo pozytywna zmiana zaszła w ostatnim etapie - między momentem nałożenia bazowych kolorów, a tym, w którym zostały dodane mocniejsze cienie, odblaski w oczach i płatki śniegu. Dodało to powagi i charakteru całej scenie. To czego mi trochę brakuje to chociażby lekki zarys szyi (mimo że zdaje sobie sprawę, że jej brak to skrót perspektywiczny :P) i odrobinki włosów po prawej stronie. I popieram Anię w jej opinii o odblasku na włosach - faktycznie wygląda mało naturalnie, poza tym, wg pozostałych cieni, na twarzy czy sukni, światło pada od zupełnie innej strony. Chyba tyle uwag technicznych do rysunku. :P Co do poszukiwania własnego stylu - nigdy go nie "planowałam", jego rozwój był podyktowany chęcią rysowania fanartów z ulubionych serii, więc często mój styl troszkę dopasowywał się do tego, jakie serie w danym momencie życia ceniłam. Nigdy jednak nie próbowałam kopiować cudzego, zresztą już wiele razy tłumaczyłam dlaczego. :D Mimowolnie jednak pewne elementy chłonęłam, przez co moja kreska przechodziła etapy wielkookich słodkich dziewczynek, kanciastych postaci, a nawet zeza rozbieżnego (w momencie gdy zaczęłam trochę zmniejszać oczy postaciom i z przyzwyczajenia przerwę między oczami zostawiałam sporą, długo nie zauważałam tego błędu, a wygląda to komicznie :D). Aktualnie przez chęć wyrwania się, wypracowałam coś w stylu semi-realistycznym i póki co mi z tym dobrze, chociaż długa droga przede mną żeby wreszcie usystematyzować się w rysowaniu i wyrobić kreskę z której będę w końcu dumna. Swoją drogą dziękuję po raz kolejny Basiu, przez ten temat przejrzałam swoje stare prace, powróciło dużo wspomnień, przypomniało mi wiele kreatywnych i zabawnych pomysłów. :) A poza tym Twoja poprzednia notka sprowokowała mnie do rysowania. :) Chciałam udzielić Ci drobnych rad na temat twarzy i mimiki (bo z niczym innym w moim odczuciu nie miałaś problemu), więc zrobiłam sporo małych, szybkich szkiców którymi chciałam się podeprzeć (i o dziwo też jako temat wybrałam Grę o Tron :D) nie zdążyłam jednak przez mój stan zdrowotny zebrać wszystkiego do kupy i skomentować tamtej notki. Wybrałam jednak kilka szkiców, którymi chciałabym zwrócić Twoją uwagę na pewne szczegóły: http://i.imgur.com/8K42kJB.jpg Pierwsza od góry jest Sansa (która jakoś najszybciej skojarzyła mi się z mangowymi niewinnymi dziewczętami :P) - jej twarz jest jeszcze młodzieńcza, zaokrąglona, ma duże oczy, ufne, lekko nieśmiałe spojrzenie, delikatne brwi. Obok jest dużo starsza Cersei - widać to po rysach twarzy (zaznaczone kości policzkowe czy wyrazisty podbródek), węższych, dojrzalszych (i wrednych :D) oczach, mocniej zarysowanych ustach i łukach brwiowych. Pod Cersei mamy natomiast Ygritte - która mimo, że młoda, różni się od Sansy bardziej "chłopską" urodą - kwadratową szczęką, wystającym podbródkiem, zadartym nosem czy niesfornymi brwiami + mimika twarzy pokazuje, że jest poważniejsza i pewniejsza siebie. Taki mniej więcej był zamysł i mam nadzieję, że w miarę udało mi się oddać o co chodzi. Mimo mangowego stylu można pokazać charakter różnych postaci i cechy odróżniające je od siebie. Nawet w takiej niepozornej Czarodziejce z Księżyca, w której wszystkie postacie na pierwszy rzut oka są podobne, każda ma swój charakterystyczny kształt oczu: http://24.media.tumblr.com/tumblr_llvq2ox4O41qjkedbo1_1280.jpg Aha, jeszcze czwarty obrazek, to moja mała próba zmierzenia się z emocjami, rozpoznajesz scenę? :) Nie jestem w tym za dobra, dopiero teraz widzę, że Sansa powinna bardziej łypać spode łba, więc brwi powinny jeszcze bardziej nachodzić na oczy. Chciałam też zaznaczyć zaczerwieniony nos, spuchnięte oczy, ślad po uderzeniu. Ogólnie właśnie trochę emocji brakuje mi w twarzy Twojej Catelyn - mimo świetnych oczu (i cienia pod nimi). Myślę, że nawet lekka zmiana ułożenia brwi wystarczyłaby, by pogłębić wrażenie smutku. Ale rozumiem, że z początku może to być ciężkie. Zwłaszcza przy rysowaniu małych twarzy ciężko wymagać szczegółów. Na przykład ja tutaj: http://i.imgur.com/qMQUJ3u.jpg (stary koncept postaci rysowany z nudów w pracy :P) - również rysując całą sylwetkę nie mogłam oddać rysów twarzy, więc obok narysowałam zbliżenie na twarz. Dobre ćwiczenie. :) Tak czy siak uważam, ze nawet mimo tego, że nie zamierzasz skupiać się na stricte portretach w tym stylu, powinnaś potrenować rysowanie twarzy, zwłaszcza, że resztę masz świetnie opanowaną. ;) Nie ma w tym nic strasznego, a z traumami dzieciństwa da się walczyć. :D Co do muzyki... hmm... ja jestem chyba z tych dziwaków co lubią rysować w ciszy, ale jak coś to polecam soundtrack z anime Fairy Tail - http://www.youtube.com/watch?v=Loi4bYzXvAw&list=PLnxV5mDXcbRfcbgtRCGTFBA_tbWWIaRjh - (playlista), soudtracki z wszelakich filmów studia Ghibli (w tym z Ruchomego Zamku Hauru który już widziałaś i wieelu innych, które z całego serca Ci polecam) - http://www.youtube.com/watch?v=uhpZI-Rwkv0&list=PL80E68026A913FD9C - tu przykładowa playlista, ale jest tego dużo więcej. :P Ogólnie muzyka z anime zawsze zajmowała ważne miejsce w moim sercu i na mojej empetrójce. :P Właściwie z każdego anime, które oglądałam, mam ulubione motywy i piosenki, często kojarzące się z dzieciństwem (chociażby z Czarodziejki z Księżyca - cudny soundtrack!), wzruszające do łez, czy polepszające samopoczucie. Ale do wielu mam sentyment właśnie ze względu na obejrzane serie, nie da rady wymienić wszystkiego. :) Uff, chyba wystarczy na jeden komentarz. :)

Elfik777

Czerwony Kapturek albo Pani Mikołajowa :D.

 

Szkice, które wysłałaś są genialne. Jeśli ktoś czyta mój komentarz, to niech koniecznie sobie je otworzy! Wyjaśniłaś to lepiej niż we wszystkich ksiązkach o mandze, jakie do tej pory czyutałam. I, co ciekawe, Ygritte i Cersei, poznałam od razu, nawet bez podpisu :). W czwartym obrazku rozpoznaję Sansę, która ma ochotę zabić Joffreya ale emocje i buźka bardziej kojarzą mi się z dziką Aryą :). Idealnie wyczułaś w czym mam problem. Chciałabym pokazywać skrajne emocje a brakuje mi znajomości mangowej mimiki. Wszystko bym chciała realistycznie zrobić, bo boję się, ze takei mangowe emocje będą wyglądały komiksowo a przez to śmiesznie.

Nawiasem mówiąc jeszcze jakis czas temu wydawało mi się, że robienie mangowych fanartów do filmów czy seriali to śmieszna i głupia profanacja a teraz temat mnie szalenie zainteresował! Mam ochotę zrobić z "Gry o Tron" mangowy komiks :D.

 

Co do tego nieszczęśnego blasku we włosach... Tak jak pisałam Ani - absolutnie zgadzam się z tym, że jest beznadziejny ale na swoją obronę mam to, że biały żelopis bardzo odbija światło i na zdjęciu wygląda to gorzej niż w rzeczywistości :).

 

Dzięki za muzykę! Właśnie czegoś takiego szukałam! Czegoś co jest epickie, nierozpraszające i wprowadzające w bajkowy, świeży, podniosły nastrój. 

 

Jesteś Miss komentarzy :D.

 

Zuza

Jeśli chodzi o rysowanie na lekcji to mi nauczyciele grożą obniżoną oceną z zachowania. Tylko katechetka popiera moją twórczość na lekcjach i za piękne (zależy dla kogo) rysunki pod tematem daje szóstki. Nawet plastyczka nie zezwala na porysowane marginesy.

Elfik777

To ja miałam fajnie, bo mogła rysować na wszystkich lekscjach (uroki siedzenia w ostatniej ławce) oprócz religii. Ksiądz ubzdurał sobie, że rysowanie po marginesach to przejaw szatana w człowieku. "jeżeli twoje dziecko rysuje w zeszyscie, wiedz, że cos się dzieje" :).
 

Gosia

Elfiku nie sądziłam, że widziałaś jakąkolwiek inną moją pracę oprócz tych konkursowych. Będę teraz pracować z jeszcze większą determinacją, znaczy się motywacją :) Link dla Dawida : margott022.deviantart.com

Elfik777

Miło mi to słyszeć :)

Ania

Co do białego żelopisu i Twojego rysunku, zaraz się wszyscy na mnie rzucą ale trudno. Moim zdaniem lepiej by Ci wyszły włosy, gdybyś zamiast żelopisu użyła białej farby, albo po prostu zostawiła białe miejsce. Wg mnie ten refleks światła zrobiony przez Ciebie na włosach wygląda sztucznie... Co do reszty nie mam zastrzeżeń, bo potrafisz się odnaleźć w każdym stylu i chwała Ci za to :) jesteś po prostu najlepsza w tym co robisz i czego się nie dotkniesz, to spod Twoich rąk zamienia się w dzieło :) Pozdrawiam

Elfik777

Biała farba nie pokrywa tak dobrze tła, niestety. Refleks żelopisem faktycznie mi nie wyszedł ale na swoja obronę mam to, że na zdjęciu wygląda to gorzej niż w rzeczywistości, bo żelopis odbija światło :)

Dawid

Gosiu zarzuć linkiem do swojego dA, proszę :> Rysunek bardzo udany, można pomyśleć, że jeden z wielu, a tak na prawdę jeden z pierwszych

Elfik777

Kolejne będą lepsze, mam nadzieję :)

Gosia

Całkiem fajnie wyszło jak na pierwszą pracę w mangowym stylu. No podoba mi się jej (pracy) klimat. Poszukiwanie własnego stylu jest dla mnie istotne w moim "procesie twórczym", więc cieszę się że o tym wspomniałaś. Jakoś nigdy mnie nie interesowało kopiowanie prac innych, no chyba że w celach naukowych :) . Obecnie też pracuję nad akwarelowym malunkiem w mangowym stylu i twój wpis zmotywował mnie do dalszej pracy. Jeśli chodzi o cienkopisy to polecam firmę Snowman, korzystam z nich już cztery lata i mnie nie zawiodły. Są wodoodporne i nadają się również do pracy z markerami. Jakbyś chciała zobaczyć efekty ich stosowania zapraszam do mojej galerii na deviantart. P.S. Mam także w posiadaniu cienkopis firmy Faber-Castell, na razie jestem w fazie testów więc nie mogę nic o nim powiedzieć.

Elfik777

Nie słyszałam o tej firmie, więc chętnie przetestuję :) DzięKi! Twoją galerię na DA znam doskonale :)

Paula

gdzie kupujesz biały żelopis, można go dostać w jakimś centrum lub w empiku?

Elfik777

Cienkopis kupiłam w sklepiku z ksiązkami i artykułami szkolnymi. Leżał obok piórników z Monster High :D. Można je dostać też w sklepach z artykułami biurowymi i plastycznymi. Polecam pytać o nie sprzedawców, bo często nie są wyeksponowane.

Jemich

Moja wiedza o mandze jest bardzo znikoma niestety, bo dotąd nie miałem z nią właściwie styczności, ale już zacząłem żałować! Absolutnie mnie przekonałaś! :) Rysunek jest naprawdę prześliczny, taki delikatny i uroczy :) Muszę pooglądać i spróbować sam... :D Dzięki! :)

Elfik777

Popróbuj mangi, jestem ciekawa efektu :) To styl, w którym mozna uzyskać za równo skrajnie smutne i mroczne rysunki jak i słodko-romantyczne. :)

dina

fajne to adobe kuler. nie wiedziałam, że coś takiego jest, będę korzystać od tej pory! :)

Elfik777

Kuler potrafi byc naprawdę pomocny w doborze kolorów. Dzięki niemu rysownik unika przedobrzenia na obrazkach :)
 

Ania

Całość tego rysunku jest prześliczna, ale najbardziej wcięło mnie tło. Przepiękny krajobraz :) I te płatki śniegu. Bomba. Jeśli chodzi o mangowych artystów, to mnie osobiście zachwyca styl Yany Toboso. Konkretnie chodzi mi o jej mangę Kuroshitsuji. Na polski tłumacząc Czarny lokaj lub jak kto woli Mroczny kamerdyner. Jestem totalnie zakochana w strojach postaci. Gotyckie detale i klimat wiktoriańskiej Anglii.

Elfik777

Wpisałam sobie w google. Faktycznie charaktersytyczna tematy! Nie do pomylenia! :D

LetsGetGlam

Witam :) Nie za bardzo przepadam za mangą, ale zwróciłem uwagę na to, że napisałaś o wyrabianiu własnego stylu. Rysuję głównie w stylu realistycznym i moim zdaniem w tym stylu najciężej znaleźć pewne elementy, które mogłyby się wyróżniać. Jednak bardzo spodobały mi się realistyczne prace tej pani http://ileanahunter.deviantart.com/ polecam przejrzeć. Mieszanka stylu minimalistycznego i (hiper!)realistycznego :) Oczywiście praca jak zawsze mi się podoba, pomimo tego, że tym razem manga ^^

Elfik777

Wow, mogłoby się wydawać, że fotorealizm i hiperrealizm nie idą w parze a tu takie zaskoczenie. Cieszę się, że w komentarzach tworzy mi się interesujący zbiór artystów :)

Gosia

Fajnie, że kombinujesz z różnymi stylami, Twój blog jest po prostu skarbnica wiedzy i inspiracji :) Co do mojego stylu... Nigdy nie nazywalam go mangą, bo zwyczajnie się na tym nie znam i tworzyłam swoje pracy pod kategorią "bazgroły" ;p http://zapodaj.net/5b336e5cb0e01.jpg.html http://zapodaj.net/ebed99184f49a.jpg.html (w drugim nie zwracaj uwagi na napis, odwalało mi troszkę na lekcji :D) Życzę ci duuużo weny i pieniędzy na kolejne przybory :)

Elfik777

Szkoła to idealne miejsca na twórcze bazgranie. Rysuj na lekcjach jak najwięcej :D

Caro

Podziwiam twoją umiejętność dopasowania się do każdego tematu... też bym tak chciała , a nie umiem :c nie pasuję do realizmu, ani mangi, ale znajduję się na razie jakoś pomiędzy tym, a tym i jeszcze czymś innym... Jednak twoje notki zdecydowanie mi pomagają, opisują wszystko co potrzebne, żeby wiedzieć, jakie można popełnić błędy, co powinno się zrobić, w jaki sposób, a w dodatku doskonale piszesz c: Cieszę się, że istnieje taka strona, na które wszystko jest tak ładnie opisane, chociaż nie zawsze umiem z tego skorzystać...

Elfik777

Umiejętność dopasowania się do tematu to z jednej strony zaleta a z drugiej wada, bo wtedy traci się własny styl. Nie martw się tym, ze nigdzie nie pasujesz, bo dokladnie takie uczucia miało większość rewolucjonistów tego świata :). Jeżeli Twoje obrazki Ci się podobają, to pozostań przy własnym stylu. Jeśli zaś czujesz, że coś z nimi nie tak to szukaj swojego styliu dalej. Napisałam notke o mandze kompletnie się na nie nie znając własnie po to, by pokazac czytelnikom, że nauka rysunku czasem musi potrwać i absolutnie nie trzeba z niej rezygnowac po pierwszych niepowodzeniach :). Rysuj dalej! W końcu się uda :)  

Pixel

No widzisz!!! Teoretycznie to twój debiut w mandze a i tak na wszystkich zrobiłaś wrażenie

Elfik777

Totalnie się bałam tego debiutu w mandze. Czy zrobiłam wrażenie, to jeszcze nie wiem, bo dopiero wieczorem ogłoszę, że jest notka i sprawdzę, co większość czytelników ma na ten temat do powiedzenia :)

Natalia

Jeszcze, chciała bym stworzyć taką "kolekcje" mangowych rysunków *_*

Elfik777

No to zaczynaj! :)

Natalia

Jejjku... Ty masz taki piękny styl rysowania :o a te prace są bardziej anime :) Naprawdę nie mogę się na patrzec na to wszytko.... A najgorsze jest to że jest szkoła i nie mam za bardzo czasu zajmowac się rysowaniem ;c Kiedy wakacjeęęeęę ;_; Muszę wypróbować akwarele i znaleść swój styl najlepiej to jak by był taki jak twój hhahha ale to by byo głupie i ograniczające :D Będę próbowała robić mangi ze wzruszającymi scenkami (romantyczne,smutne) pastelowe kolory... już sobie wyobrażam taką scenkę dziewczyna z chłopakiem (romantyczne) i prószący śnieg -musze się pośpieszyć do wiosny xd Ale hamuje mnie to że boję się nie mi to nie wyjdzie :c A i co do tych unikalnych prac to ty masz takie zawsze bym poznała twój styl czy to manga czy realizm czy nie wiadomo co (te twoje cieniowanie i cudowna kreska^^) Mam takie pytan ie gdzie można kupić taki biały żelopis??? Bo korektorem to nie wyjdzie XD I ile kosztuje??? Czekam na następną notkę :* Pozdrawiam!

Elfik777

Dzięęki! :*

Powiem Ci, że kiedy się chodzi do szkoły, to czasu jest i tak duuuużo, dużo więcej, niż kiedy się chodzi do pracy :) 

Absolutnie nie przejmuj się tym, że praca może się nie udać, bo to jest naturalna kolej rzeczy. Ja to dopiero miałam stresa, bo nigdy nie rrysowałam mangi a zrobiłam o niej tutorial. Bałam się, że będę miała kometarze w stylu: "nie znasz się na tym, więc po co o tym piszesz!", "ale to brzydkie, weź wróć do realizmu, bo tylko na tym się znasz". Nie bój się, że rysunki będą brzydkie, bo na początku i tak będą. Rysuj dla przyjemności a z czasem zacznie wychodzić :)

Biały żelopis można kupić w sklepach z artykułami plastycznymi czy szkolno- biurowymi. Zawsze pytaj sprzedawców, bo często nie są one wyeksponiowane na wystawie a są w asortymencie :). Nie próbowałam robić śniegi korektorem ale nie wykluczone, że się nim da :)

Dana

A ja zupełnie nie potrafię narysować drapowanego materiału. Dla mnie to zbyt skomplikowane! Tym bardziej podziwiam, że dajesz rade i jeszcze ci to sprawia radość ;))) Fajny wpis. Więcej o mandze!!!

Elfik777

Rysowanie cienkiego, falującego materiału nie jest takie trudne, kiedy sie pozna prosty sposób. Postaram się to pokazać następnym razem :)

Mikołaj

wiesz elfiku jak dla mnie najlepsza do twojego stylu mangi była by muzyka uspokajająca "sade" . A co do moich prac mangowych hm.. chyba są 10000 razy gorsze od twoich:) Tak mnie tą mangą i grą o tron zaczarowałaś że zaraz chwycę długopisy, kredki i farby i zacznę robić portret kogoś z gry o tron (może deanerys?) Ps. pozdrawiam a tak w ogóle to praca super :D

Elfik777

Dzięęękuję!!! :* 

Tak się cieszę, że wywołałam w Tobie chęć narysowania czegoś :)