Teksty

WYNIKI KONKURSU: Manga i Kredki Akwarelowe! 9

Tagi: wyniki konkursu kredki akwarelowe manga jak rysiować mangę

 

Dziś dzień, na który wszyscy czekali! Ogłoszenie wyników konkursu z <tej> notki. Nim przejdę do zwycięskich komentarzy, kilka słów ode mnie.

 

Na wstępie dziękuję za tak ogromne zaangażowanie! Zadanie było z pozoru proste i banalne - wystarczyło wybrać z <www.sklepfc.pl> wymarzony przedmiot i napisać, dlaczego chcielibyśmy go mieć. Okazało się jednak, że tak sformułowanie polecenie stanowiło pretekst do podzielenie się niezwykłymi historiami o tym, jak zaczęliście przygodę z rysowaniem oraz - czym dla Was jest sztuka. Poczytałam o cudownych osobach, które zaraziły Was pasją lub podarowały pierwszy ołówek. A także o tym jak rysowanie pomogło w poradzeniu sobie z problemami. Doszukałam się wśród Was wielu osób, które pamiętają mnie jeszcze z czasów, gdy pisałam bloga na Onecie czcionką Comic Sans, co było dla mnie fantastycznym uczuciem. :)

 

Organizując pierwszy konkurs długo zastanawiałam się, co wybrać jako nagrodę. Na pierwszy raz zdecydowałam, że będzie to kompletny zestaw, który zawiera wszystkie niezbędne rzeczy - liner, ołówek, kredki akwarelowe i pędzelek. Chciałam też, by było to coś inspirującego, a mangowa dziewczyna w mrocznym, gotyckim klimacie jest idealna na długie, jesienne wieczory. Mam nadzieję, że ona oraz magia dzisiejszego wieczoru sprawi, że ciekawe pomysły na rysunek same wpadną do głowy. Dziś ta nagroda wędruje do...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Magdy!

Oto zwycięski komentarz:

Są takie słowa, których z różnych powodów nie znosimy. Są takie rzeczy, które nie wiadomo, dlaczego, zaczynają nas prześladować. Wyobraźnia podpowiada mi w tym momencie obraz księżniczki, kochającej przyrodę. Uwielbia ona spacerować wokół zamku i zachwycać się cudami natury. Jednak w pewnym momencie w jej życiu pojawia się groźny smok, który zamyka ją w najwyżej wieży. Księżniczka nie może już poczuć zapachu kwiatów, nie może ich dotknąć, nie może przebywać wśród drzew i odgłosów ptaków. Co słyszy, jest zagłuszone. Patrzy na wszystko z góry i ubolewa nad swoim losem - bo w końcu smok pojawił się nagle, nie przywołała go w żaden sposób, nie była mu niczego winna... Lecz on i tak ją zniewolił. Czy domyślasz się, Elfiku, co porównuję do smoka? Oczywiście łatwe, bo się rymuje - art block'a. Tak, tak, ta znienawidzona przez twórców i artystów, a także takich jak ja pseudoartystów, zmora, pojawiła się u mnie w tym roku. Walka z tym przedziwnym i śmiejącym się nam w twarz zjawiskiem trwa niezwykle długo i jest trudna. Dlatego sądzę, iż może poznając coś nowego, dałabym radę pokonać tego okrutnego smoka i wyskoczyć z wieży! Z oferty sklepu, która jest bogata niczym klejnoty w zamku, wybrałam ten zestaw: https://www.sklepfc.pl/pitt-kredka-pastelowa-kpl-metal-60-szt-faber-castell . Pasteli używałam głównie w szkole, na plastyce. Były to najzwyklejsze pastele i najzwyklejsze rysunki, ale każdy jakoś zaczynał. Za to nigdy, przenigdy nie miałam w dłoni kredki pastelowej. Chciałabym je wypróbować, być może znalazłabym w końcu technikę, którą polubiłabym jak niegdyś ołówki. W dodatku zastanawia mnie, na ile różnią się od zwykłych pasteli - i czy tylko precyzyjnością? Być może któregoś dnia się przekonam - i w dodatku smoka pokonam? :)

 

Bardzo spodobała mi się rozbudowana metafora art-blocka oraz innych rzeczy związanych z rysowaniem. Myślę, że cała ta historia byłaby fantastycznym tematem na obrazek! Widać, że komentarz jest przemyślany, a jego napisanie zajęło trochę czasu. Magda, mam nadzieję, że nowy komplecik pomoże sprawi, że wena już nigdy Cię nie opuści. Kiedy już go przetestujesz, koniecznie daj znać, jak się sprawuje! :)

 

 

A teraz jeszcze kilka osób, do których lecą <gumko-strugaczki>, czyli mały ale bardzo fajny gadżet, w którym się zakochałam od pierwszego użycia. Z jednej strony ma precyzyjną, wysuwaną gumkę do mazania, która jest bardzo wygodna w użyciu, dzięki plastikowej części, która robi za uchwyt. Z drugiej strony - strugaczkę, więc wszystko co potrzebne mamy w jednym miejscu :)  


 

Julia:

"Nie potrafię zliczyć, ile razy próbowałam już napisać ten komentarz. Nie wiem, czy to złośliwość losu, mój pech czy po prostu zła karma, ale za każdym razem, gdy kładę palce na klawiszach klawiatury, dzieje się coś, co mnie od niej odrywa. A to burza, a to moja siostra, mama, czy nawet ostatnio wena, która wręcz kazała mi biec do kartki, by coś narysować. A potem i tak skończyło się na tym, że zrobiłam wstępny szkic i rysunek leży w szufladzie z milionem innych niedokończonych. Może kiedyś w końcu je skończę. Tak, wena jest bardzo kapryśną osobą. Jednak ignorowanie jej zachcianek kończy się jej ucieczką, nawet na parę miesięcy, co jest najgorszym koszmarem każdego, kto choć raz poczuł magię sztuki. Może moje uosabianie weny może się wydać czymś dziwnym, jednak wierzę, że ci którzy choć raz skosztowali jej podłego charakteru, również widzą w niej człowieka. Istotę stworzoną z tuszu, grafitu, barwników, farb, marzeń, snów i pragnień. A także z poranionych ostrzem strugaczki rąk, odcisków na palcach od kredek, nieprzespanych nocy i wielu rozlanych herbat i kaw. Marzą mi się ołówki (https://www.sklepfc.pl/artykuly-artystyczne-faber-castell/linia-zielona-faber-castell/olowki-graphite-aquarelle-kpl-5szt-op-metalowe-faber-castell). Ołówki którymi może w końcu stworzę portret rodzinny, który obiecuję mamie już od jakich dwóch lat. ~ A tak przy okazji, to chciałam ci naprawdę podziękować. Dzięki twojemu blogowi (jeszcze temu na onecie) poznałam magię rysunku i ten, jak wyżej napisałam, 'podły charakter' weny xD Naprawdę jestem ci za to wdzięczna. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy jak rysowanie może pomóc. Teraz za każdym razem, gdy mam zły humor to siadam do biurka i przelewam swoje uczucia na kartkę ^^ To przynosi natychmiastową ulgę xD"

 

Julia:

"Rysuję już od wielu, wielu lat. Kiedyś to były zwykłe bazgrołki, jak siadałam ze starszym bratem (aktualnie na architekturze w Warszawie! :)). Dzisiaj jest to moja pasja, z którą również jak mój brat chcę wiązać przyszłość. Odkąd byłam mała uwielbiałam pracę ołówkiem, nie znosiłam farb, kredki to była ostateczność. Wszystko było w szarościach! Niechęć do farb mi została, ale nie można całe życie pozostawać szarym, prawda? Dlatego już jakiś czas temu przerzuciłam się na czystą czerń - marker, cienkopis. Efekt wychodził znakomity, przynajmniej dla mnie i pani od rysunku, mimo że miałam jeszcze wiele błędów, to jednak byłam zafascynowana, jak zwykłym markerem można uzyskać coś tak cudownego. Jednak jak to ja, chciałam iść dalej. Moja pani od rysunku, dzięki której dziś umiem więcej niż myślałam, że to możliwe, poradziła mi tusz. Połączenie szarości i czerni, czyli tego co do tej pory. Dlatego także i nim się zainteresowałam, tworzyłam kolejne swoje fantazje, które przenosiłam na kolejne kartki. Ale jak to już bywa w życiu, nie ma nic stałego. Tak jak i szarości po bardzo długim czasie zostały wyparte na czerń, tak teraz ten jakże klasyczny kolor został wyparty przez... No właśnie, przez co? Przez kolor! Tak, po wielu latach przekonałam się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują, nawet kolorami! ;) I choć wcześniej już nieraz wykonywałam prace kredkami, to jednak to były zwykłe prace na tak zwany "odczep się" - do szkoły na szybko najczęściej. Cóż, nie pochwalałam tego u siebie, ale jednak nie lubiłam robić w kolorach, więc co poradzić? Ostatnio jednakże miałam przerwę w rysunku - owszem, na zajęcia chodzę, choć kosztuje to naprawdę dużo, więc tylko raz na 2 tygodnie na 3 godziny... Sama pewnie dobrze wiesz, że to niewiele. W domu niestety nie mam czasu, nauka ode mnie wiele wymaga, co niestety wypiera moją pasję. Przeczytałam jednak ten wpis i dostałam natchnienia! Znów kredki, zrobienie czegoś naprawdę cudownego, mangę, anime? Tak, to jest to, na co mam tyyle wizji... Jednak przeszukałam swoją magiczną półkę (brata także, przyznam bez bicia!) i nie znalazłam niczego, czym mogłabym przenieść swoje wizje na kartkę. Przez swoją niechęć do kredek zostało mi do teraz niewiele z nich, większość połamanych, starych, które niestety nie nadają się do niczego innego, jak do podarowania tego dziecku, które i tak się nie przejmuje ich stanem. Aktualnie zachorowałam, więc miałam tyle czasu na coś magicznego, a praktycznie rzecz biorąc, nie zrobiłam nic, gdyż magikiem nie jestem - kredek nie wyczaruję :(. Jednak przeglądam sobie internet, gdy pojawia się Twój blog. Przejrzałam go bardzo dokładnie, natrafiłam na ten wpis o mandze i chcę pod nim napisać swoją krótką historię rysownictwa, choć moje umiejętności mają się nijak do Twojego talentu. Naprawdę jestem pod wrażeniem, jakie Ty cuda tworzysz! Jednak wracając do tematu - pomyślałam, a nóż widelec, może moja historia Cię zauroczy i uda mi się wygrać te kredki, by przenieść na kartkę swoje fantazje? https://www.sklepfc.pl/artykuly-artystyczne-faber-castell/linia-niebieska-faber-castell/kredki-art-grip-kpl-metal-12-szt-faber-castell Pozdrawiam cieplutko w ten jesienny wieczór! PS. Chciałabym Ci wielce podziękować za tego bloga, za Twoje chęci do prowadzenia go. Naprawdę przywróciłaś mi natchnienie, którego od dłuższego czasu mi brakowało, gdy byłam zaprzątnięta nauką. Przejrzałam wiele blogów dotyczących rysowania, jednak ten jest jednym z nielicznych który naprawdę potrafi coś wnieść do tego internetu! Trzymaj tak dalej! :)"

 

Vaniliowa Nuta:

"Witaj Elfiku! Najpierw chciałam napisać w tym komentarzu coś bardzo kreatywnego. Potem umieścić swe przemyślenia w formie wiersza. Jednak nie. Stwierdziłam, że napiszę po prostu, od serca :V Pewnie, że chciałabym wygrać taki zestaw! Kto by nie chciał?! Uwielbiam rysować. Nie, nie rysuję od dzieciństwa. Ani nawet jakoś bardzo długo. (cóż, nie jestem pierwszej młodości, 20 wiosen mi stuknęło :D ) Rysuję od jakichś dwóch lat. Chyba nawet niecałych. Kiedyś zaczęło mi się nudzić, i stwierdziłam, że narysuję godło Hogwartu. No i spodobało mi się :D Nie dziwiło mnie to, bo od zawsze byłam artystyczną duszą. Dosłownie. Wiersze. Opowiadania. Rękodzieło. Recytacja. Taniec. Gra w teatrze. Załapałam się nawet na trochę brzdąkania na gitarze :D Przyszła kolej na rysowanie :D Dlatego naprawdę, nie zaskoczyło mnie zbytnio to, że mi wychodzi, i że mi się to podoba, mimo że jako młodsza dziewczynka, nie przepadałam za kredkami. Teraz, mimo że gustuję w ołówkach, to taki zestaw byłby genialny, bo lubię dodawać kolorystyczne akcenty do swoich prac, a jedyne kredki jakie posiadam to mondeluzy :D Nawet 'polajkowałaś' mój rysunek z jesiennym widokiem na insta, co bardzo mnie zaskoczyło, zmotywowało i ucieszyło :D Dlatego wykorzystuję każdą wolną chwilę pomiędzy czytaniem, a pisaniem na rysowanie, bazgranie, malowanie. (Studiuję filologię polską, którą wywalczyłam w swojej rodzinie, po roku niechcianego studiowania inżynierii chemicznej, więc tego czytania i pisania mam dość sporo :D ) Jak już się tak rozpisałam, to chciałam ci podziękować, bo w sumie chyba pierwszy blog na jaki trafiłam, gdy szukałam jakichkolwiek porad w rysowaniu, był twój :V Chyba jeszcze na jakiejś innej platformie, bo pamiętam notkę o przenoszeniu :D Takie cudne prace zachęciły mnie do pracy nad ręką ;) chyba się w miarę udaje, chociaż mnóóóóóóóóóóóóstwo pracy przede mną. To co najbardziej chciałabym ze sklepu FC... Najpierw myślałam o takim super mega wypasionym komplecie ołówkowym, ale później zobaczyłam te kolorowe cudeńka *.* https://www.sklepfc.pl/artykuly-artystyczne-faber-castell/pitt-artist-pen-atelier-box-48-szt-mixkol-faber-castell Jestem strasznie ciekawa tej "pędzelkowej" końcówki :V Może po 5 latach odkładania, będę mogła je sobie kupić :D Ok, piszę tak o wszystkim i o niczym w sumie, i zawsze to się tak kończy :D Zamiast produkować pracę na epikę poetycką, to piszę komentarze do Elfika :D Tak więc pozdrawiam Cię serdecznie, i Twoje uszka też :D Życzę dalszych postępów w tworzeniu, i duużo weny, która jak wiemy- jest opryskliwa, i często nas wystawia :D"

 

Ze zwycięzcami skontaktuję się na adres mailowy, który został podany w komentarzu. Jeżeli do 3 Listopada nie dostanę odpowiedzi, będę kontaktowała się z kolejneymi osoba. Sprawdzajcie skrzynki! :)
 

Chyba nie muszę mówić, że wybranie kilku komentarzy z ponad 200 było szalenie trudne, prawda? Już teraz mogę Wam powiedzieć, że będą kolejne konkursy i kolejny zwycięzcy, dlatego koniecznie sprawdzajcie bloga! Atualnie trwa nowy konkurs, w którym do wygrania jest zestaw kredek - 36 kolorów. Możecie go zobaczyć <tutaj>.

 

 


ELFIK w Internecie:

<ELFIK TV> - czyli moja mała telewizja​ o nauce rysunku​

<INSTAGRAM> - życie codzienne elfa w świecie ludzi + spojlery do najnowszych rysunków

<FACEBOOK> - bądźcie na bierząco z nowymi notkami i filmami

<ELFIK PHOTOGRAPHY> - zdjęcia w klimacie Fashion Fairytale - możecie śmiało je przerysowywać!

​<PODŁE BRZOSKWINKI> - "Za to, by nigdy nie dorastać!" - czyli vlogi, wyzwania i przyjaźń 

Komentarzy: 9 Dodane komentarze:

Vaniliowa Nuta

Ojej! :D Nie spodziewałam się :D Czytam komentarz Magdy, stwierdzając, że jest genialny, później kolejnych dziewczyn, a tu nagle: "Oo, to ja!" Dziękuję! Szczerze?... Zawsze chciałam taką gumkę.... :D No i gratuluję pozostałym zwyciężczyniom! :)

Natalia

gratuluje! oczywiście żałuje że nie ma mnie na liście ale ciesze się że wam się udała, szczere gratulacje. no ale są jest inny konkurs więc kto wie.

Eliza

Gratuluję osobom, które wygrały. Gratka Elfiku dla ciebie, że przeczytałaś tyle komentarzy i do tego wybrałaś osoby, aby je nagrodzić

Joanna ♥♥♥

Szczerze? Kompletnie nie liczyłam na nagrodę. Powinny dostać je właśnie tak twórcze osoby, jak te wymienione powyżej. Ja kompletnie nie mam talentu do takich rzeczy, więc liczę, że Magda, 2 Julie i Vaniliowa doskonale zaopiekują się wygranymi zestawami. Pozdrawiam was, dziewczyny!

Ola

Też aktualnie próbuję pokonać art'blocka, trzymam kciuki za wszystkich których to dopadło. Gratuje zwyciescom. Pozdrawiam

Tosiaczek

Gratuluujeee!

Magda

Ojej, było tyle komentarzy, że nie spodziewałam się, iż ten mój ma szansę... Ale ogromnie dziękuję! Akurat świetny prezent na moje urodziny, które są własnie dziś ;) Gratuluję pozostałym osobom :D

Elfik777

Wow, ale fajnie trafiło, że akurat na urodziny! :D Gratulacje :D

Julia

Miałam wielką nadzieję na wygraną. Niestety wygrał ktoś inny. Miałam nadzieję że chociaż gumka.. Zwłaszcza że dostały je dwie Julie.. I po przeczytaniu imienia serce waliło mi mocniej myśląc że to ja.. Nie udało się... Gratuluję wygranym i biorę udział w następnym konkursie. Pozdrawiam