Jak rysować z wyobraźni? (rysunek realistyczny)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Pierwotnie sądziłam, że wyczerpie on to zagadnienie, a ja będę mogła spokojnie przejść do kolejnych aspektów tworzenia z głowy. Ostatecznie okazało się, że szkicowanie na deszczowym dworcu pod przeciekającą wiatą – choć wygląda efektownie – trochę utrudnia stworzenie dobrej pracy pokazowej. Dlatego w dzisiejszej notce pokażę Wam nowy rysunek, wykonany w domowym zaciszu przy kubku gorącego kakao. Naturalnie wiele rad z filmiku zostanie powtórzonych w notce ale pojawi się też wiele nowych, bo tym razem rysujemy całą postać.

W kwestii rysowania z wyobraźni jestem jak dziecko we mgle. Szukając nowych sposobów czasem błądzę, często się mylę. Ale to dobrze! Bo dzięki temu jestem w stanie opisać proces rysowania z głowy dokładniej. Wiem, w których momentach można napotkać problem i – po jakimś czasie – także jak go rozwiązać. Poznajcie moje spostrzeżenia czytając tutorial.

Krok po Kroku: Railway Station Dreaming

Podczas rysowania z wyobraźni szalenie ważne jest nasze doświadczenie w odrysowywaniu zdjęć i tworzeniu z natury. Wszystko to, co kiedyś naszkicowaliśmy, zostaje w naszej pamięci. Na pokazałam rysunek przedstawiający postać w lesie, ponieważ odegrałam podobną scenę tego samego dnia. Tym razem stworzyłam rysunek z dziewczyną siedzącą na dworcu. Wymyśliłam sobie, że będziemy na nią patrzeć z góry, by wydawała się mniejsza i bardziej zagubiona.

Zaczęłam od naszkicowania fragmentu wiaty, o który będzie oparta siedząca postać. Sądzę, że wielu z Was poczułoby w tym momencie potrzebę narysowania wiaty w całości, bo „inaczej nie będzie wiadomo co to jest”. Sugeruję powstrzymać się od tego pomysłu. To, że fragment rysunku może być dla widza niezidentyfikowany, nie powinno stanowić problemu. Lepiej zachować logikę i ładną kompozycję. Tym razem zajmujemy się rysunkiem realistycznym. Za jakiś czas wezmę na warsztat surrealistyczny rysunek z wyobraźni a wtedy logika będzie ostatnim słowem, jakie przyjdzie na myśl. 🙂

Oprócz słupa zaznaczyłam także linie horyzontu, która będzie dbała o harmonijność rysunku, i nabazgrałam owalny kształt, by zaznaczyć, gdzie będzie znajdowała się postać.

temat perspektywy udało mi się sprytnie ominąć. Teraz już się od niego nie wywinę, bo szkicowanie dworcowego peronu to na mnie wymusza. Jest coś interesującego we wpatrywaniu się w znikający na horyzoncie peron. Mi kojarzyło się to zawsze ze zbliżającą się podróżą.

Szkicowanie linii torów nie obyło się bez poprawek. To naturalny etap rysowania (zwłaszcza tego z wyobraźni) i absolutnie nie należy się go bać. Polecam Wam o tym, w którym momencie nie kończyć pracy nad rysunkiem. U mnie poprawki polegały na zwiększeniu peronu (bo stary był zbyt wąski w stosunku do postaci) i podwyższeniu horyzontu.

Rysowanie portretu czy postaci stojącej jest dość proste. Problemy zaczynają się przy skomplikowanych pozach (moja postać będzie coś sobie rysować i pochylać się lekko nad kartką). Z pomocą przyjdą nam patyczaki, czyli postacie rysowane za pomocą cienkich kresek. Najlepiej zacząć od głowy, bo – jak wiadomo – stanowi ona w uproszczeniu (dużym uproszczeniu) 1/8 długości ciała. Oprzyjmy ją na ramionach, które są od niej szersze. O ile szersze? Powiedzmy, że o 3 razy i odejmijmy troszkę, bo rysuję postać po pewnym kątem i pojawia się .

Plecy będą zgarbione, bo nasza rozmarzona, mała, dworcowa dziewczynka pochyla się nad kartką. Dla uproszczenia przyjmijmy, że pępek znajduje się po środku wysokości ciała. Mniej więcej.

Czas na nogi. Jedna będzie prawie idealnie prosta, widoczna w dużym skrócie perspektywicznym. Druga nieco z boku. Ważne pytanie: Jak wysoko sięga kolano jeśli siedzimy na ziemi oparci o ścianę? Nie miałam pojęcia, więc usiadłam na podłodze, by sprawdzić. Okazało się, że sięga do biustu ale znów musimy wziąć małą poprawkę, bo przecież spoglądamy na postać z góry.

Ustawienie dłoni ustaliłam w podobny sposób jak nóg – usiadłam na podłodze i sprawdziłam na sobie.

A potem dorysowałam postaci wielką podkładkę do rysowania, która zakryła kłopotliwe fragmenty ciała. Sądzę, że to na tym etapie nauki rysunku z wyobraźni to dobry sposób na ułatwienie sobie życia. Za jakiś czas będę już na tyle wyrobiona, że obejdzie się bez takich zabiegów.

Patyczak gotowy. Czas na dodanie mu ciała. Proponuję rozpocząć od tych fragmentów, które są najbliżej nas czyli stóp (w butach) i nóg. Na tym etapie dość ciężko uniknąć konturowania, które w rysunku realistycznym nie powinno występować. Proponuję więc zrównoważyć je lekkim cieniowaniem, by całość nie wyglądała komiksowo. Bazgranie i milion poprawek bardzo wskazane. Szukamy najtrafniejszej kreski, więc metoda „prób i błędów” może okazać się pomocna.

Ja do tego tutorialu używam długopisu (między innymi dlatego, by było lepiej widać na zdjęciach) ale Wy możecie stworzyć ten projekt ołówkiem i stopniowo wymazywać niepotrzebne linie.

Szkicowanie ciała ułatwiłam sobie ukrywając co nieco pod kurtką puchówką ;). Ważniejsze na tym etapie nauki będzie nabycie pewności siebie a nie perfekcji. Tak sądzę.

Głowa mojej postaci jest pochylona, więc włosy opadają trochę na twarz. Dodatkowo mamy do czynienia z niewielkim skrótem perspektywicznym. Rysowanie tak małej twarzy lepiej ograniczyć do podstawowych cieni, ponieważ szczegóły z takiej odległości nie są widoczne. Jakie są podstawowe cienie na twarzy? Wszystko zależy od światła ale zazwyczaj najlepiej zaciemnić oczodoły, fragment pod nosem i pod ustami i szyję. Warto pamiętać o tym, że włosy nie przylegają płasko do czaszki (a przynajmniej u większości ludzi).

Czas na cieniowanie. Wyobraziłam sobie, gdzie jest źródło światła i jaką ma intensywność. Mamy więc słońce, które jest zamglone, bo pada deszcz. Wiata będzie rzucała cień.

Podczas rysowania z wyobraźni (realistycznego), sporo początkujących ma tendencję do robienia zbyt intensywnego światłocienia. Pamiętajcie, że przedmioty, które są matowe (w tym wypadku skóra, kurtka, buty) w lekkim świetle będą miały niewielki kontrast pomiędzy fragmentami oświetlonymi i nieoświetlonymi.

Jeszcze tylko tło. Najgorsze, co mogłabym w tym momencie zrobić, to dorysowanie idealnie równych, zbiegających się w kierunku horyzontu płytek chodnikowych. Dużo lepiej uprościć tło niż narysować je odruchowo w stylu komiksowym. Proponuję na tym etapie szkicować za pomocą cieni, nie – konturów.

Zdjęcia z dworca, które widzicie w tutorialu, dodałam po to, byście mogli lepie poczuć klimat. Musicie mi uwierzyć na słowo, że z nich nie korzystałam podczas pracy nad rysunkiem 🙂

Uwielbiam dworce. Malutkie stacyjki gdzieś na końcu świata mają niesamowitą atmosferę. Oczywiście chciałabym tą atmosferę pokazać na rysunku ale wydaje mi się (a może mam rację), że na tym etapie nauki lepiej zadowolić się skromniejszym efektem.

Rysunek można zakończyć w dowolnym momencie. Stopień szczegółowości zależy od Was. Ja tym razem postawiłam na pozostawienie dzikich, nieokrzesanych kresek. Gotowe 🙂

Sądzę, że filmik i powyższy tutorial stanowią dobre wprowadzenie w temat realistycznego rysowania z wyobraźni. W kolejnych materiałach opowiem o budowaniu nastroju na rysunku, dobieraniu kompozycji i innych ciekawych zabiegach. Później zajmiemy się moim ukochanym surrealizmem (także w rysunku z głowy) i może nawet rysowaniem mangi? 🙂