Jakie kredki na początek?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

W poprzedniej notce postawiłam przed Wami zadanie konkursowe. Polegało na napisaniu w komentarzu odpowiedzi na pytanie: “Gdybyś miał/miała skompletować idealny zestaw 12 kredek, jakie kolory byś wybrał/wybrała?”. Temat nieprzypadkowy, ponieważ po licznych testach wielu kredek doszłam do wniosku, że mimo wszystko lepiej mieć mniej kolorów ale za to lepszej jakości, bo dzięki temu uczymy się bardzo ważnej umiejętności: mieszania! Ale jakie kolory wybrać na początek?

Przeczytałam wszystkie Wasze wpisy (jak zwykle) i dziś wracam do Was z wynikami konkursu!

Osoby, których komentarze znajdują się poniżej, proszone są o wysłanie mi wiadomości na adres: adamczykmarcin88a@gmail.com używając tego samego maila, który podaliście w komentarzu. W wiadomości podajcie mi adres, na jaki fundator nagród – ma przesłać nagrody. Wędrują do Was niespodzianki, których zawartości w 100% nawet ja nie znam :). (Koniecznie napiszcie mi, co to było.)

Oddaję głos czytelnikom:
Frangula:

Moim zdaniem, taki zestaw składał by się z następujących kolorów: -chmurkowej bieli, -kurczaczkowej żółci, -dudkowego pomarańczu, -makowej czerwieni, -weneckiego różu, -zniczkowego* seledynu, -daglezjowej zieleni, -modraszkowego błękitu, -mieniakowej** niebieskości, -fiołkowego fioletu, -mahoniowego brązu, -kruczej czerni. *zniczek zwyczajny gatunek ptaka występującego w Polsce. **mieniak strużnik motyl występujący w Polsce, objęty ochroną prawną.

Ten komentarz był jednym z pierwszych i pamiętam, że już wtedy zwrócił moją uwagę. Dzięki niemu (a właściwie jego autorowi 🙂 ) dowiedziałam się, jak pięknym i inspirującym ptaszkiem jest niejaki zniczek zwyczajny. Moim zdaniem nazwanie koloru na jego cześć jest bardzo trafne 🙂

Weronika:

Hmm,spróbuję stworzyć własne barwy 😉 1)Z racji tego, że uwielbiam Władcę Pierścieni,pierwszym kolorem byłby kolor oczu Arweny, który nazwałabym ” Lue Grewena”( blue+grey+arwena) 2)Drugi kolor to roślinność w Hobbitonie – ” Greeniton” ( green+ Hobbiton) 3)Kolejna barwa to włosy, broda i szata Gandalfa – ” Gante” ( Gandalf+ white) 4)Następnym kolorem będzie czupryna Frodo- ” Frown” ( Frodo+brown) 5)Skoro Władca Pierścieni, to jakże mogłoby zabraknąć samego pierścienia :D! Żółty jak pierścień czyli „Piellow” ( pierścień+ yellow) 6)Szósty ( już! :D) kolor to srebrny połysk Andurila – ” Silvand” ( silver+ Anduril) 7)Kolejny to kolor skóry Legolasa – ” Legnude” ( Legolas+nude) 8)Różowe usta Eowiny nazwałabym ” Eowink” ( Eowina+ pink) 9)Dziewięć! Barwa brody Gimliego – „Oramli” ( orange+ Gimli) 10)Ciemne oczy Sarumana- „Blauman” (black+ Saruman) 11)Czerwony Balrog czyli ” Redrog” ( red+ Balrog) 12) I ostatni, dwunasty kolor to dla mnie ciemnozielone płaszcze ” Cogreda” ( coat+green+dark) Uff, mam nadzieję, że choć trochę docenisz moje wypociny, bo spędziłam nad nimi sporo czasu :D. Pozdro!

Jako osoba która niedawno odwiedziła Hobbiton nie mogłam pominąć tego komentarza! Tam faktycznie trawa ma niespotykany odcień zielni! I ta zieleń jest przy okazji bardzo przydatnym i praktycznym kolorem, który przyda się w każdym piórniku 🙂

Patrycja

Siedziałam i obserwowałam piękno, które mnie otaczało. Przede mną rozciągało się pole, a za nim las. Drzewa wyglądały jak zaczarowane- korony były ciemnozielone, natomiast pnie wydawały się być fioletowe. Niebo po burzy miało barwę kobaltu. Dodajcie sobie do tego ciszę (świergot ptaków wliczam do ciszy) oraz zapach ziemi po deszczu. Gdy obserwuję takie wspaniałości mam ochotę: a) zrobić zdjęcie, b) narysować to. Jako, że nie miałam przy sobie telefonu, a miałam ołówek, kredki i kartkę postanowiłam „przelać to” na papier.. No tak tylko że… jak mam narysować te liście? Las mi nie wychodzi… wychodzi jak kilka drzew… Jak pokazać, że za drzewami są jeszcze inne drzewa? Jak stworzyć atmosferę, tak by ktoś, kto ogląda mój obrazek, poczuł to samo co czułam ja w tamtej chwili? Po kilku „gumowaniach” poddałam się. Pejzaże to nie coś w czym czuję się dobrze. Znów zaczęłam rysować „swoje” twarze. Bo tylko to jak na razie mi dobrze wychodzi. Bardzo głęboko wierzę w to, że jeszcze kiedyś będę potrafiła w miarę dobrze odwzorować krajobraz. Pewnie zastanawiasz się, po co Ci to opisuję. Bo widzisz, według mnie idealne kolory to takie, które będę mogła użyć do moich ukochanych portretów oraz ewentualnie w przyszłości do pejzaży. Jak dla mnie 12 to ani dużo, ani mało. Wystarczająco. No więc, opisując te kolory nie będę Ci tłumaczyła, że czerwony do ust, ognia i krwi. Myślę, że to oczywiste i troszkę nudne. 🙂 Wymieniam kolory w kolejności przypadkowej 🙂 1) błękitny, 2) kobalt, 3) soczysta zieleń, 4) ciemny zielony, 5) cielisty, 6) brunatny, 7) magiczny biały (dla mnie magiczny, bo jeszcze nie trafiłam na taki, który by faktycznie zostawiał wyraźny ślad np. na czarnej kartce), 8) słoneczny, 9) szary, 10) czerwony, 11) czarny, 12) pomarańczowy.

Idealne kolory to takie, które są dostosowane do nas samych. Taka jest myśl tego komentarza i ja się z nią w 100% zgadzam. Inne kolory przydadzą się portrecistom, a inne osobom, które lubię mangę!

Karolllina

Ja jako 12 kolorów wybrałam: szafirowy, jasny niebieski, butelkową zieleń, miętowy, pudrowy róż, zgniłą zieleń, purpurowy, krwistą czerwień, ciemny brąz, szary, biały i czarny. Kolor szafirowy wybrałam dlatego, że kojarzy mi się z jaskółkami. To jedne z moich ulubionych ptaków. Może się to wydawać dziwne (skąd na jaskółce szafirowy), ale jakby się dobrze przyjrzeć to można zauważyć, że jej czarne pióra mienią się na szafirowy. Moja nazwa dla tego koloru to: blik(od błysku na skrzydle). Drugim kolorem jest jasno niebieski, który kojarzy mi się bardziej standardowo z niebem. Jasny świetlisty niebieski kojarzy mi się tez zduszą człowieka, dlatego większą sympatią darze osoby o niebieskim kolorze oczu. Może się to wydawać głupie, bo ludzi nie ocenia się po kolorze oczu, ale zauważyłam, że niebieskoocy( przynajmniej ci, których znam) są otwarci, odważniejsi i bardzo szczerzy.Ten kolor nazwałabym: wolontis. Trzecim kolorem jest miętowy, który jest bardzo świeży i lekki, wprowadza spokój i harmonie oraz dodaje subtelnego błysku i powiewu ukojenia. Gdy widzę ten kolor przypomina mi się jezioro, którego tafla jest miętowa. To naprawdę niesamowite uczucie widzieć wodę o takim kolorze.Moja nazwa tego koloru to: balatos(od jeziora). Czwartym kolorem jest pudrowy różowy. Nie specjalnie przepadam za innymi odcieniami różowego, ale ten po prostu uwielbiam.Kojarzy mi się z zapachem unoszącym się nad polem lawendy. Nazwałabym go: prowantis. Kolejny kolor to zgniła zieleń, nazwana przez moją siostrę ,,żabowym”. Kiedy moja siostra była mała(ok. 3-4 lata) nazywała wszystkie kolory po swojemu. Zgniło zielonemu przypadł zaszczyt noszenia zaszczytnej nazwy, zapożyczonej od nazwy pewnego uroczego płaza. Pamiętam sytuację gdy szłam z moją siostrą ulicą i pewna pani miała sukienkę w takim odzieniu. siostra zaczęła krzyczeć:,, Popatrz ta pani ma żabową sukienkę!” Potem do niej podbiegła i powiedziała: ,, Ładną ma pani żabusię”. Mina tej kobiety -bezcenna.Ten kolor nazwałabym: frogus(od żaby). Szósty kolor to purpurowy. Ja jako wielka fanka historii kojarze ten kolor z królewskimi szatami władzą, oraz potęgą. W podstawówce uwielbiałam rysować portrety królów. Robiłam im wtedy purpurowe płaszcze.Nazwałabym ten kolor: wloson. Siódmym kolorem jest krwista czerwień. Czasem zastanawiam się co by było gdyby trawa była czerwona? Ten kolor idealnie nadaje się do rysunków surrealistycznych i abstrakcji. Czerwień kojarzy mi się też z truskawkami , którymi się teraz objadam. Ten kolor nazwałabym: strewbys. Kolejnym kolorem jest ciemny brąz, który jak mówiłaś ,,pasuje do wszystkiego”. Brązowe jest też drewno, które ma najpiękniejszy ( zaraz po skoszonej trawie) zapach.Niedawno byłam w małym drewnianym kościółku, który mnie tak zainspirował, że przez tydzień rysowałam architekturę drewnianą. Nazwałabym go: tresus. Dziewiątym na mojej liście kolorem jest szary. Kojarzy mi się z mieczami, toporami i włóczniami oraz okuciami tarcz. Jest bardzo surowy, ale ma swój urok. Nazwałbym go: zajek. Ostatnie dwa kolory to czarny i biały, czyli największy kontrast. Czarny to kolor, który zawsze się może przydać w rysunku. Biały może zaś posłużyć do blędowania kolorów. Biały świetnie wygląda też na kolorowych kartkach. Kolory mogą być samie w sobie inspiracją, ponieważ wywołują w nas różne skojarzenia. Powyżej przedstawiłam komplet 12 kolorów, które kojarzą mi się najlepiej i są przydatne w rysunku

Zależało mi na tym, by pokazać, że wcale nie trzeba mieć setek kolorów, żeby rysunek się udał. Przede wszystkim ten konkurs miał jednak zachęcić Was do wybierania kredek na sztuki i wyborze dobrej jakości sprzętu, który sprawi, że rysowanie będzie bajką. Myślę, że zestaw z komentarza powyżej idealnie się sprawdzi 🙂

Ola

Zauważyłam, że większość osób biorących udział w konkursie patrzą na temat myśląc, że 12 kredek to niezwykle mało i szukają wskazówek na Twoim blogu. Doszłam do wniosku, że Ty kiedyś musiałaś spisać te rady, więc jeśli ich szukać od nowa, to gdzie, jeśli nie w naturze? Zwykły spacer. Od jakiegoś czasu, gdziekolwiek jestem i cokolwiek robię, staram się dostrzegać piękno nawet w tych rzeczach, które wydają się nic wspólnego ze sztuką nie mieć. Piękne elementy, to coś, na co lubię patrzeć. No i w końcu proces patrzenia przetwarzam w myślach na proces rysowania. Prościej: kiedy na coś patrzę, wyobrażam sobie, że to rysuję. Widzę cały proces wyboru kolorów, tworzenia warstw. Ale teraz wracam już do tematu konkursu i zatrzymam się na wyborze kolorów. A takie rysowanie w myślach to coś, co uczy dobierania odcieni. To wszystko dzieje się w mojej głowie tak szybko, że dużo już w ten sposób „narysowałam”, Będąc zmuszona do ustalenia barw wszystkich elementów. Wychodzę na spacer. Pierwsze, co rzuca mi się w oczy po wyjściu z domu, to drzewa. Co będzie potrzebne? Zielony. Brąz. Ale i to ma swoje odcienie! Zastanawiam się więc, czy łatwiej odcień ochłodzić, czy ocieplić? No i muszę pamietać, że nie mam nieograniczonej liczby innych kolorów do zrobienia tego. Myślę, jak to ma się do koloru zielonego. W końcu decyduję się na odcień pośredni, ale idący raczej w stronę ciepłego. Ten kolor jest w liściach o żółtawozielonej barwie, na które pada cień. Jeśli chcę zimniejszy, to użyje zimnego brązu. Jeśli potrzebuję cieplejszej barwy, łącze go z ciepłym żółtym. W korze drzewa też jest zielony. Jedna brązowa kredka powinna znaleźć się w zestawie. Dosyć jasna. Brązowy to wymieszanie wszystkich kolorów podstawowych, więc można kombinować z nimi, by stworzyć więcej odcieni. Dlatego kolejna kredka jest czerwona. Lekko zgaszony, naturalny odcień. I do tego biały, który oprócz tego, że blenduje, stworzy naturalny róż. Idę dalej. Mijam sąsiadkę. Skóra… Przydałby się szary. Średnio ciemny, mniej więcej jak ołówek HB. Potrzebny będzie beżowy. Jasny, szarawy, taki, który po dociśnięciu do kartki jest ciemniejszy. A włosy tej pani są rude. Na ich rzecz dodaję jedną kredkę. Pomarańczową. W połączeniu z wybranym już wcześniej chłodnym brązem będzie wyglądać naturalnie. Jednak aby przydała się nie tylko przy ognistych włosach, jest ona lekko zgaszona. Mowię „dzień dobry” i idę dalej. Chmury na niebie ustępują i ukazuje się niebo. W pudełku ląduje błękitna kredka. Ma dosyć czysty kolor, jak niebo przy słonecznej pogodzie, ale w zanadrzu mam już szary kolor. Wychodzę z lasu i idę między domami. Widzę, że lato wysuszyło ziemię w ogródkach. Teraz jest tam piasek. Dodaję więc oliwkowy zielony. Kiedy rozblenduje się go z białym, powstaje khaki. Naturalny odcień. Jest dla niego miejsce w pudełku, bo jest to bardzo przydatna barwa. Długo chodzę i chodzę, myśląc o połączeniach kolorów które już mam, ale jeszcze czegoś mi brakuje. Wszędzie jest tyle kolorów… I ten brakujący element musi o sobie przypomnieć. Powoli zapada mrok, a ostatnie miejsce w pudełku zajmuje czarna jak noc kredka.

Powyższy komentarz to piękny zapis sposobu patrzenia na świat przez artystę i sposobu dostrzegania barw. Ja w podobny sposób wszystko analizuję! Umiejętność, którą opisałaś, bardzo się przydaje podczas wybierania idealnych kredek.

DSC_1156.JPG

Jak zwykle na koniec muszę wspomnieć, że wybierając zwycięzców kierowałam się różnymi kryteriami. Na wyróżnienie zasługiwało wiele komentarzy, ale ja miałam tylko 5 zestawów do rozdania. Pamiętacie jednak, że kolejne konkursy będą niebawem i znów pojawi się szansa na zgarnięcie czegoś ciekawego. Dajcie znać, który komentarz z całej listy Wam podobał się najbardziej (jest w poprzedniej notce). Koniecznie odwiedźcie też , pobuszujcie w jego asortymencie i dajcie znać, jakie przedmioty najadą się na nagrody w kolejnych konkursach. Może zasugerujecie mi też temat kolejnego zadania? 🙂