Krok po kroku: Ocean wave sunset
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Ostatnio z pasją przeglądam Facebooka w poszukiwaniu ciekawych rysunków. Jakiś czas temu znalazłam piękny rysunek, autorstwa , który został wykonany na podstawie tego zdjęcia:

Praca oczywiście mnie oczarowała (znajdziecie ją w linku powyżej). Do tego stopnia, że… zdecydowałam podkraść pomysł. Zwykle tego nie robię ale tym razem nabrałam tak nieposkromionej ochoty na taki temat realistycznej pracy, że nie zdołałam się oprzeć. Ta piękna przejrzysta woda i zachód słońca przypominają mi moje tegoroczne wakacje w Czarnogórze…

Czas: trzy wieczory

Materiały:

Zaczęłam od wyboru kolorowego papieru. Już się chwaliłam na , że dostałam od chłopaka duuuużą ryzę kolorowego papieru w różnych odcieniach. Wybrałam bladoróżową kartkę, która pasowała mi do tła obrazka. Sprawdziłam na niej, czy biała kredka jest w stanie ją pokryć i jak prezentują się na niej inne barwy. W przypadku kolorowego papieru polecam także sprawdzenie, czy gumka do mazania nie wybiela jego struktury.

Zdecydowałam się na użycie dwóch kompletów kredek: akwarelowych i „szkolnych”. Kredki akwarelowe (KOH-I-NOOR Mondeluz) dają bardzo intensywne odcienie, podobne do efektu, jaki można uzyskać przy pomocy miękkich ołówków. Z notek „ołówkowych” (np. ) wiecie jednak, że do uzyskania realistycznego efektu potrzebne są także ołówki twarde. Podobnie do nich zachowują się natomiast kredki nie przeznaczone dla artystów (ja nazywam je „szkolnymi”). Idealnym rozwiązaniem byłoby posiadanie trzech kompletów kredek – akwarelowych, artystycznych i szkolnych, by uzyskać jeszcze lepszy efekt. Do tego obrazka przydał mi się także ołówek automatyczny, który dawał czystą, precyzyjną linię i gumka do mazania. Kredki wzbogaciłam cienkopisami, które pozwoliły na uzyskanie drobnych, kolorowych kropeczek. Jestem szczęściarą, ponieważ dostałam od STABILO komplet 30 kolorów! Opcjonalnie przydadzą się: blendery i ołówek akwarelowy. Blendery mam dwa, pierwszy – duży z kompletu KOH-I-NOOR Magic Trio (notka o nich , drugi – także KOH-I-NOOR.

Zaczęłam od zgięcia kartki na pół. Ostatnio <żyję na wysokich obrotach> i staram się wykonywać mniej wymagające rysunki, by notki pojawiały się jak najczęściej. Jednym ze sposobów przyspieszania pracy jest rysowanie na mniejszym formacie.

Szkic wykonałam trochę mniej spontanicznie, niż to zwykłam robić , ponieważ nie chciałam uszkodzić bardzo cienkiej kartki zbyt intensywnym pocieraniem gumka do mazania. Zaczęłam od dość ogólnych linii, które stopniowo uzupełniałam nowymi. Regularnie czyściłam też zbędne kreski gumką (bardzo dokładnie i delikatnie), ponieważ chciałam ostatecznie uzyskać bardzo czysty, lekki szkic, który nie będzie rozmazywał się pod wpływem kredek.

W miarę możliwości wykonałam szkic szczegółowo. Jest to szczególnie ważne podczas rysunków aspirujących do fotorealistycznych a w szczególności tych, które przedstawiają wodę. Chodzi o to, że szkice z dużą ilością detali łatwiej się koloruje. Duża, pozbawiona kresek przestrzeń sprawia, że rysownik ma ochotę zacieniować ją na szybko, jednolicie. Szczegółowy szkic narzuca pewną dyscyplinę.

Od tego momentu wypełniłam rysunek kawałek po kawałku (czyli nie metodą „od ogółu do szczegółu”). Zaczęłam od centralnej części obrazka. Dobrze zaostrzoną białą kredką akwarelową wypełniłam najjaśniejsze miejsca. Pokrycie bladego różu bielą wymagało kilku warstw.

Następnie dodałam kilka plam kredką w cytrynowym kolorze (który złagodniał na różowym papierze). Zwróciłam uwagę na to, że brzegi białej plamy światła są lekko żółtawe. Takie szczegóły dodają pracy realizmu. Kluczem do sukcesu jest cierpliwość i precyzja.

Używanie jak największej liczy kolorów także zbliży rysunek do ideału. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że na wieczornym niebie królują żółty, różowy i odcienie pomarańczu ale po przyjrzeniu się można dostrzec także fiolety. Bardzo ważne jest wyrzucenie ze swojej głowy schematów typu „woda jest niebieska”. Warto zwrócić uwagę na to, jak odcienie prezentują się na zdjęciu, bo bywa, że kolory o danej porze dnia są zupełnie nieprzewidziane. Tu np. widzimy, że granica wody i nieba jest czerwonawa.

Kredki akwarelowe pozwoliły mi uzyskać cudowne, nasycone odcienie. Powierzchnia, którą uzyskałam jest jednak nieco chropowata a ja chciałabym, by była gładka jak tafla wody. W tym miejscu przydadzą się kredki STABILO, które dają dość blade odcienie przez co można je mocniej dociskać. Mocniejszy nacisk to gładsza powierzchnia. Mój komplet STABILO ma tylko 12 kolorów, więc nie mam możliwości blendowania każdego odcienia odpowiadającą mu kredką. Na szczęście zestaw zawiera całkiem przyjemny kolor skóry, który idealnie połączył odcienie zachodu słońca.

Przejdźmy teraz do fragmentu, który prawdopodobnie zainteresuje Was najbardziej:

Jak narysować realistyczną wodę?

Z jakiegoś powodu woda wielu rysownikom wydaje się tematem nie do przeskoczenia mimo tego, że mamy możliwość obejrzenia jej dokładnie na zdjęciach. Dlaczego tak się dzieje? Otóż sądzę, że najważniejszy powód jest związany z … naszym mózgiem. Gdy wyobrażamy sobie wodę. od razu kojarzymy, że powinna być przezroczysta. A to przeświadczenie kłóci się z tym, co widzimy na zdjęciu. Bo na fotografii bywa ona zbiorem kolorowych, drobnych, stykających się plamek. Najtrudniejsze będzie zatem przekonanie swojego mózgu do tego, że coś wygląda inaczej, niż zakładamy. Niestety – uświadomienie sobie tego to jedno, a poprawne odwzorowanie tej skomplikowanej sieci różnokształtnych plamek – drugie. O ile używając ołówków mamy pewne ułatwienie, o tyle z kredkami robi się niezły kosmos. Tysiące kolorów, dziesiątki wzorków (fale małe i duże, piana, duże i małe kropelki, gładka tafla, niespokojna tafla, rozbłyski światła…)…

Ja z tym skomplikowanym rysunkiem poradziłam sobie wykonując dość dokładny szkic. W wielu obszarach nie mogłam rysować konturów ołówkiem, ponieważ po poprawieniu ich kredką wtarłyby się głęboko w papier tworząc brzydkie plamy. Tak więc w wielu miejscach radziłam sobie szkicując kredkami. Używałam kolorów, które odpowiadały tym na zdjęciu, co bardzo pomagało w późniejszym cieniowaniu. Najważniejsza okazała się tu biała kredka, która na różowym papierze była dość dobrze widoczna. Zaznaczyłam nią sobie miejsca, które na zdjęciu były najjaśniejsze, by potem podczas kolorowania je omijać. Oczywiście nie kopiowałam kropka w kropkę każdej pojedynczej plamki. Raczej starałam się wychwycić rytm poszczególnych fragmentów. Poczytajcie o tym w notce <”Jak rysować góry”>.

Jeżeli takie obrazy wydają Wam się zbyt skomplikowane, spróbujcie narysować najpierw wodę wlewaną do szklanki ołówkami ( poczytacie dlaczego jest to klasyczny temat fotorealistów).

W przypadku zdjęcia, które ja wybrałam dość problematyczne są także kolory, które wyglądają na nieco przejaskrawione. Na zdjęciu wydają się bardzo intensywne, więc oczywiste wydaje się stosowanie do nich wyłącznie „czystych” kolorów. Może to jednak na rysunku wyglądać dość nienaturalnie. Dlatego warto wszystkie te intensywne odcienie trochę złagodzić ich „spokojniejszymi” wersjami (np. pomarańcz brązem, granat czernią). Jeśli nie jesteście pewni, jaki kolor jest na danym fragmencie, możecie ułatwić sobie zadanie i otworzyć dany obrazek w programie graficznym (np. Paincie) a następnie „pobrać” kolor z interesującego Was miejsca. Wynik wyświetli się tak, jak tu:

Spodziewaliście się brązowego w tym miejscu?

Podczas rysowania przechodziłam z jednego fragmentu do drugiego, bo żmudne cieniowanie wciąż tego samego może bardzo zniechęcić.

W niektórych miejscach pomagałam sobie kredkami MagicTrio KOH-I-NOOR, które mają po trzy kolory w każdym rdzeniu. To znacznie ułatwia… 🙂

Pokryte miękkimi kredkami powierzchnie można poprawić kredkami twardymi lub blenderem. Ważne jest, by zrobić to dokładnie. Unikajcie „szorowania” blenderem powierzchni, jakbyście chcieli pocieniować duży fragment na gładko., ponieważ zrujnujecie wtedy drobne, szczegółowe plamki, które rysowaliście kilka godzin. Blender także powinien być perfekcyjnie zastrugany!

Wydawać by się mogło, że podczas rysowania wody rozmazywanie powierzchni jets najważniejsze. Otóż niekoniecznie. Realistyczny efekt osiągniemy dopiero wtedy, gdy niektóre fragmenty poprawimy raz jeszcze kredkami i dodamy istotne szczegóły. Jeżeli dodatkowo rozmyjemy jeszcze bardziej obszary blisko brzegów kartki, stworzymy iluzję zdjęcia, na którym ostrość została złapana w konkretnym miejscu.

Bardzo przydatne okazały sie cienkopisy STABILO, których użyłam do wzmocnienia kolorów i ostrości konturów wody. Nie są one niezbędnym akcesorium ale bardzo ułatwiają pracę. Mogłam nimi wykonać m.in. bardzo drobne kropelki wody, które rozbryzgują się w powietrzu. Przydały się też do odświeżenia najciemniejszych miejsc. Najbardziej pomocny okazał się point w kolorze jasnoszarym, którym uzyskałam bardzo jasne, idealnie gładkie plamy. Wyglądały bardzo realistycznie! Przydał mi się także kolor, który na zatyczce przypomina odcień skóry a w praktyce jest to raczej „miękki”, realistyczny pomarańczowy. W tym miejscu warto zadbać o to, by różnice między kredkami i cienkopisami były niewidoczne. Jeżeli kreski zrobione pointami wyszły zbyt ostre w porównaniu do reszty można poprawić je kredką ( np. o ton jaśniejszą), by złagodzić ostrość.

Podobne efekty można uzyskać rysując idealnie zaostrzonymi kredkami akwarelowymi (lub innymi, które dają wyraziste odcienie). Kredki będzie trzeba często strugać, by szpic był idealny. Jest z tym trochę więcej roboty ale efekt także jest dobry.

Na końcu dodałam kilka białych kropelek wody kredką akwarelową, której czubek zamoczyłam w wodzie dla lepszego krycia. Po lekkim dociśnięciu takiego czubka w danym miejscu utworzyła się grubsza warstwa, która pokryła ciemne miejsca.

Raz jeszcze gotowy rysunek:

Szybkie podsumowanie wskazówek z tej notki:

kredkami da się uzyskać realistyczny efekt – wystarczy używac co najmniej dwóch kompletów o różnych twardościach
rysowanie realistycznej wody wymaga szczegółowego szkicu
przed rysowaniem na papierze kolorowym warto sprawdzić jak zachowują się na nim kredki i gumka do mazania
warto uzywać dobrze zaostrzonych kredek, ponieważ linie nimi wykonane są dużo ładniejsze a przyjemność płynąca z rysunku jest większa
Jeżeli rysujesz na podstawie zdjęcia cyfrowego i masz wątpliwości jakiego koloru powinieneś użyć, „pobierz” kolor z wybranego miejsca.
Dobrze zastrugane kredki (i blender) dają piękne linie i uprzyjemniają rysowanie

Przyda Wam sie także:

tekst , gdzie wspomniałam o „wychwytywaniu rytmu”
, w którym opisałam splywającą po twarzy wodę
, z którego dowiecie się nie tyle o technice rysowania co o istocie samego fotorealizmu.
, gdzie pisałam o przeskakiwaniu z fragmentu na fragment w celu odpoczynku